Mateusz Łasecki Opublikowano 18 Sierpnia 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 18 Sierpnia 2008 RANO Twarz opuchła, twarz zaspała, Blada, sucha, zmatowiała. Maski nie ma, odpoczywa, Uczuć, pragnień nie zakrywa. Gesty proste myśl buduje: Ręka w kroczu wyląduje, Coś pogrzebie, poprzewraca, To podrapie, tu pomaca. Z ciała odór ulatuje, Gdy alkohol umysł truje. POŁUDNIE Maska miła i kusząca, Schludna czysta i śmiejąca. Rysy, skazy- ich już nie ma, Są ukryte, istna ściema. Słowa zmyślnie wyszukane, Gesty dobrze przemyślane, Savuar vivre wręcz emanuje, Podziw ludzi nam zjednuje. Maska ładna lecz uwiera, Fałszywego właściciela. Z czasem drażni, piecze, parzy, Nie chce trzymać się już twarzy! Trzeba zdjąć ją jak najprędzej, Nim zostawi blizny wszędzie. WIECZÓR Imprezowy czas nadchodzi, Czują wszyscy ludzie młodzi. Gdy na niebie zmrok zapada, Wtem zaczyna się zabawa. Wszyscy młodzi, czasem starzy, Mają maski na swej twarzy. Otuleni mgłą perfumów, Są już tylko cząstką tłumu. Skaczą, dyszą jak dźwięk każe, Tu samotnie, tam już w parze. Ubiór skąpy dominuje, Wzrok kochanków im zjednuje, Lśniący, ostry, zawadiacki, Budzi popęd wręcz wariacki.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się