Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Mnóstwo było naokoło maków
Gdzienie gdzie kilka cierni krzaków
Weszłam do ogrodu pięknego
Niespodziewając sie niczego
Nagle padło strzałów kilka
Które przestraszyły błekitnego motylka
Niebo szare się zrobiło
Tak jakby na kogoś się obraziło
Tysiące łez na ziemie spadło
I piękne chwile nieodwracalnie ukradło
Ogród zniszczony został doszczętnie
Nieprędko będzie w nim znowu pięknie
Kiedy kwiaty zakwitną znów?
Narazie tylko w krainie moich snów
Gdy błekitny motyl w nim zagości
Będę wtedy u szczytu swej radości


listopad 2001 r.

Opublikowano

może i ogród zielony,ale niebo też piękne..
czestochowskie? czy ja wiem .. w każdym razie
w najmniejszym zamiarze nie miało takie być.

dziękuje Panie Witoldzie, że wogóle znalazł się ktoś,
kto zwrócił na mnien uwagę i cokolwiek skrobnął :)

pozdro.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnie komentarze

    • Bardzo fajne i oryginalne. Mam jedną uwagę, prowadzący licytację, to licytator. Pozdrawiam. 
    • @Berenika97 To jedynie płacz z deszczem.

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

       
    • Stoję tam, jestem i słyszę wszystko uważnie. Zebrała się cała sala. Sędzia marszczy czoło. Uderzenie młotka podbija tłum. Licytują, mówią coraz głośniej. Wyskakują oferty jak zające z nor. – Kto da więcej! Kto... – Pan w cylindrze! – Jeden, dwa, trzy... Sprzedane!   Tłum milknie, szczypią się po rękach, nie wierzą, że to nie oni są nabywcami. Idzie, powoli, widzi mnie, przez okulary błyszczą oczy. Wchodzi na podest i kiwa głową. Jest tuż obok, nowy pan. – Perfekcja! – Za ten obraz oddałbym cały majątek.   Odwracam się i dociera do mnie, że w ramie nie ma płótna, ani papieru, jestem za to ja nienazwana. Konstrukcja wyobrażenia
    • [w odpowiedzi na wiersz "Pozory." autorstwa Achilles_Rasti]   chciałam cię dobrze myślałeś stuknięt-, znaczy: stłuczone  talerze - miały być na szczęście nie po wino miałeś iść winę miałeś ponieść by uzyskać odpowiedź — po nią — stałeś w drzwiach z pustymi rękami - w tym jednym jesteśmy zgodni nie wszystko co popsute trzeba naprawić czasami wystarczy pogodzić się ze zmianą zastosowania mrugam raz długo i jeszcze raz i jeszcze... słowo zaczyna się na "o" :) chciałeś znieść pozory a ja po prostu  chciałam zjeść ozory wystarczyło pociągnąć mnie za język
    • @Sara Gieniusz "Do skruszonych w sercu" lub  "Do skruszonych sercem"   gieniusz nie - geniusz tak  
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...