kasiaballou Opublikowano 4 Sierpnia 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Sierpnia 2008 wyśpiewam dom wygram kominek zapachem pieczonych jabłek wyrosnę z ażurowych podkolanówek do kart kredytowych dojrzeję skronie wyżłobię pytaniami nurt niespokojnej rzeki odmienię przez przypadki patent na normalność spektakl bycia nie sobą i kiedy spojrzę w lustro nie będzie nic poza cieniem dostosowana do drzewa rozdam owoce zasnę pod inną gruszą kiedy zbyt szybko zapełniasz albumy ślepniesz głuchniesz w palcach dlatego osiadam formatem a_cztery
teresa943 Opublikowano 4 Sierpnia 2008 Zgłoś Opublikowano 4 Sierpnia 2008 patent na normalność spektakl bycia nie sobą i kiedy spojrzę w lustro nie będzie nic poza cieniem najgorzej osiąść na mieliźnie życia; w formacie a_4?...no nie wiem trza pomyśleć :) serdecznie pozdrawiam -teresa
gabriel p. Opublikowano 4 Sierpnia 2008 Zgłoś Opublikowano 4 Sierpnia 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. czyżby pochwała biurokracji? ;-))do kart kredytowych dojrzeję skronie wyżłobię pytaniami nurt niespokojnej rzeki odmienię przez przypadki ten fragment jest genialny generalnie mielizna to taki żywot Kowalskiego, czasem zapach pieczonych jabłek i wypad na piknik nad rzeką a czasem spektakl bycia nie sobą i kolejny raport do napisania ze sztucznym uśmiechem na twarzy. precz stagnacji ;-)))) bardzo. pozdrawiam :-)
Judyt Opublikowano 4 Sierpnia 2008 Zgłoś Opublikowano 4 Sierpnia 2008 podoba się, znaczy się Kasia przysiadła nad albumem ze zdjęciami dziadka- tak odczytuję, tylko z tym coś nie teges:spektakl bycia nie sobą i kiedy spojrzę w lustro chyba że to aura upioru to wtedy okej, ciepłoniaście
kasiaballou Opublikowano 4 Sierpnia 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Sierpnia 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. każda interpretacja może być właściwa, miałam na myśli takie "mielizny" chwili, płyniesz z nurtem a tu bummm - osiadasz, sztuką jest się odbić i płynąć dalej - fajnie, że Cię zatrzymał na moment Tereso pozdrówki :) kasia.
kasiaballou Opublikowano 4 Sierpnia 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Sierpnia 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. czyżby pochwała biurokracji? ;-))do kart kredytowych dojrzeję skronie wyżłobię pytaniami nurt niespokojnej rzeki odmienię przez przypadki ten fragment jest genialny generalnie mielizna to taki żywot Kowalskiego, czasem zapach pieczonych jabłek i wypad na piknik nad rzeką a czasem spektakl bycia nie sobą i kolejny raport do napisania ze sztucznym uśmiechem na twarzy. precz stagnacji ;-)))) bardzo. pozdrawiam :-) z pewnością nie pochwała, wręcz odwrotnie - co do Kowalskiego i "plastiku" - dalekie od zamysłu, jednak racja - tak czasem bywa - cieszy mnie, że coś Pan uczknął dla siebie - dzięki za pozytywkę ;O! miłego wieczoru kasia.
kasiaballou Opublikowano 4 Sierpnia 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Sierpnia 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. każdy odczyt jest właściwy z punktu widzenia czytającego, nie zawsze pokrywa się z założeniem autorki, ale i tak cieszy -dzięki Judyt pozdry_kasia.
Judyt Opublikowano 4 Sierpnia 2008 Zgłoś Opublikowano 4 Sierpnia 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. każdy odczyt jest właściwy z punktu widzenia czytającego, nie zawsze pokrywa się z założeniem autorki, ale i tak cieszy -dzięki Judyt pozdry_kasia. no wiem- znacznie uprościłam odczyt, tak troche szepnęłam- tyle mogłam, treść jest niewątpliwie znacznie głębsza, ciepłoniaście
kasiaballou Opublikowano 4 Sierpnia 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Sierpnia 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. każdy odczyt jest właściwy z punktu widzenia czytającego, nie zawsze pokrywa się z założeniem autorki, ale i tak cieszy -dzięki Judyt pozdry_kasia. no wiem- znacznie uprościłam odczyt, tak troche szepnęłam- tyle mogłam, treść jest niewątpliwie znacznie głębsza, ciepłoniaście Judyt, cieszę się z wielopłaszyznowej interpretacji - naprawdę jest o.ki pozdrówki :) kasia.
Judyt Opublikowano 4 Sierpnia 2008 Zgłoś Opublikowano 4 Sierpnia 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. no wiem- znacznie uprościłam odczyt, tak troche szepnęłam- tyle mogłam, treść jest niewątpliwie znacznie głębsza, ciepłoniaście Judyt, cieszę się z wielopłaszyznowej interpretacji - naprawdę jest o.ki pozdrówki :) kasia. dostosowana do drzewa rozdam owoce zasnę pod inną gruszą - to jest fajowe, to prawie jak pod moją, ciepłoniaście
kasiaballou Opublikowano 4 Sierpnia 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Sierpnia 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Judyt, cieszę się z wielopłaszyznowej interpretacji - naprawdę jest o.ki pozdrówki :) kasia. dostosowana do drzewa rozdam owoce zasnę pod inną gruszą - to jest fajowe, to prawie jak pod moją, ciepłoniaście w takim razie moja peelka czuje się zasymilowana/zintegrowana i szczęśliwa p.s. u mnie ledwie trzy "nagie" trawniki zdrówkowo_kasia.
zak stanisława Opublikowano 7 Sierpnia 2008 Zgłoś Opublikowano 7 Sierpnia 2008 płyniesz bardzo nierytmicznie i dlatego osiadasz na mieliznach,tzn, twoja Plka:D też kiedyś pisałam na ten sam temat ale jak róznie, pamiętam, dzięki tobie przypomniałam sobie tamten wiersz ale niestety w wyniku awarii systemu przepadły te moje stare sprzed kilu lat wiersze ;( ale co tam pożytek z nich żaden, bo szufladowały tylko w kompie:( cmok kasiu!
kasiaballou Opublikowano 7 Sierpnia 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 7 Sierpnia 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. piszę, jak czuję - huśtawka emocjonalna, mam nadzieję, że przeminie - jak lato, jak pory roku umiarkowanego klimatu dziękuję za chwilę i że przywołałam w jakimś stopniu wspomnienia kasia.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się