Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

przemykasz obok świata
zamykasz oczy widząc bół
nie dzielisz się sobą
zachowujesz powagę
gwiżdżesz na cierpienie
nie rozsyłasz uśmiechów
walczysz o siebie
omijasz beztrosko innych
nie okazujesz uczuć
nie płaczesz
nie krzyczysz...
mówisz, że jesteś w s p a n i a ł y ?
MILCZ
egoisto!

Opublikowano

Sęk w tym, że poezja ma - podobnie jak każda inna literacka dziedzina - swój własny język. A może nie tyle język ile sposób mówienia. Dzięki temu odróżniamy wiersz od felietonu, listu, czy listy zakupów. Nie dzięki podziałowi na wersy. Bo podzielić na wersy można instrukcję obsługi miksera, a znowu dowolną porcję liryki zapisać ciągłym tekstem. Czy to ma sens, to inna sprawa. Spora część tekstów w ogóle - posiada go w małym stopniu. Wracając do Twojego wiersza: ja tu nie słyszę mowy poetyckiej. Gdybym usłyszał, a nie przeczytał, ten tekst, nie zawołałbym od razu "Oho! To musi być jakaś poezja!". A dokładniej - jest tu połowa wiersza. Ta, która powstaje, zanim usiądziesz nad kartką, zanim nawet to zaplanujesz. Czyli jest impuls (zły facet), twoja reakcja, może wręcz cierpienie (jeśli to Twój facet), Twoja potrzeba poradzenia sobie z istnieniem na świecie złego faceta. Radzisz sobie opowiadając o tym na publicznym forum. Tylko, że nie robisz tego za pomocą środków poetyckich. Brak tu tej drugiej połowy wiersza - a więc posłużenia się konkretnymi sposobami wyrażania myśli, w celu pokazania konkretnej sytuacji i wywołania konkretnej reakcji u czytelnika. Używanie tych sposobów (np. metafor) nie jest jakąś czczą zabawą, ale pomocą w dotarciu do czytelnika. Bo wiersz dociera nie wprost (jak artukuł w gazecie), ale pomiędzy wierszami. Mają go czytać nie tylko oczy, ale i serce/sumienie/dusza (proszę sobie wybrać). Tak może nastapić porozumienie między poetą a czytelnikiem, bez którego to porozumienia poezja nie ma chyba sensu. Ale - nad tym porozumieniem (jak nad każdym udanym kontaktem w naszym życiu) trzeba (i nie ma no recepty) popracować. Jeśli porozumienie z facetem nie wyszło, to lekarstwem na to może być udane porozumienie z czytelnikiem. A nie - negatywna, pobieżna lista przestępstw. Tak myślę. Pozdrawiam. MP

Opublikowano

niestety nie uznałabym tego za wiersz..
jest to pewna myśl, iskra, która nie została oszlifowana
nie podoba mi się

bez urazy

proponuję przeczytać wiersz R. Wojaczka
"Męskość polega na tym aby bić kobietę"

Emilka
[sub]Tekst był edytowany przez Emilia Zone dnia 18-06-2004 07:29.[/sub]

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Simon Tracy Naprawdę wciągające! Jak zazwyczaj egzotyczne klimaty takich kultów mnie nie przejmują jakoś specjalnie, tak utworzona tutaj atmosfera działała wręcz hipnotyzująco. Lubię literaturę grozy - utwór wywołał ten specyficzny dreszczyk tzw. morbid curiosity, chorobliwej ciekawości ciągnącej mnie, jak po nitce do kłębka ku nieznanemu fatum :D Uchwycił mnie też obraz wszelkiego robactwa, szkodników i zarazy, która jednocześnie w swój podły sposób tworzyła jakąś koherentną część tego tajemniczego miejsca, dając znać już na wstępie intuicji czytelnika, że to czego doświadczy może być makabryczne, ale stanowi naturalną część mistycznej całości, wykraczającej poza podstawowe zmysły ludzkie.   Mam też pytanie. W jaki sposób decydujesz o podziale zdań na wersy w swoich utworach? Jest to proces bardziej intuicyjny, czy zwracasz uwagę na to, aby niektóre części były wyszczególnione intencjonalnie?
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      @Waldemar_Talar_TalarWaldemar_Talar_Talar dziekuję za polubienie. Pozdrawiam.
    • Oryginalne, przyznaję. 
    • ROZMOWA O POEZJI   Dzwonił kolega z uczelni starej, Że mnie wspomina, że... i tak dalej. Prosił o wierszyk w bieszczadzkich rymach, Najlepiej taki o połoninach.   No to mu odpowiedziałem: Żeby mnie miało pozbawić wzroku, Żeby mnie nędza dopadła w kroku. Żeby mi miało pokrzywić gębę, Do mgieł i górek wzdychał nie będę!
    • Zapisuję słowa na ciele wiersza między wersami ukryte piersi szepczą do ust głodnych czytania kuszą liter wypukłe wdzięki pozuje naga bezcielesna modelka słucha uważnie myśli czytelnika cała drży zachłannymi oczami widziana przygryza wargi na granicy szczytowania dłonią dotyka wilgotnych strof metafory pachnące umyte weną wypisana skóra pożąda ciała weź mnie – nie czytaj prosi nieśmiała
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...