bona Opublikowano 29 Lipca 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 29 Lipca 2008 Dzisiaj umiera, a my o sobie, boli myśl otarta o gałąź głogu. Dmuchasz niby na motyla. Stado ptaków zrywa się i unosi tuż nad głowami. Jeszcze w słońcu schylamy się z odruchu w odruch. Na koc, na trawę. W ramach.Ból I Słońce czerwienią wychodzi zza pni, wypala ścieżki. Owce ciągle na pastwisku - rozrzucone snopki na trawie. To obraz przed łóżkiem. II Dzień stygnie jak zalewane wodą ognisko, sen się tylko rozpala. Dym przechodzi przez ramy i zawiesza nad łóżkiem. Drapie w krtań jawa. Na ulicach latarnie, pod poduszką zapalniczka. Milkną ptasie stada, ułożone w gniazdach klucze. Ciszę nocną otwiera wytrych. III To odchodzi nad ranem. Świt rysuje na twarzy sen i nie drażni szelest pościeli, którą wyrównuje nierówny oddech.
BARBARA_JANAS Opublikowano 29 Lipca 2008 Zgłoś Opublikowano 29 Lipca 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Czy nie powinno być tuż nad głowami?
Stefan_Rewiński Opublikowano 29 Lipca 2008 Zgłoś Opublikowano 29 Lipca 2008 Sorki, nie mam zdania, pozdrawiam.
bona Opublikowano 29 Lipca 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 29 Lipca 2008 Tak, "nad", dzięki. Pozdrowienia dla komentujących. :)
Ilionowski Opublikowano 30 Lipca 2008 Zgłoś Opublikowano 30 Lipca 2008 "schylamy się w odruch" to apogeum bełkotu, z którym może się równać tylko: "myśl otarta"! co to niby ma znaczyć? czy naprawdę uważasz, że takie dziwolągi uczynią z tej sieczki wiersz?
bona Opublikowano 30 Lipca 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 30 Lipca 2008 Wiem co ja uważam i wiem już co ty "uważasz". Napisałeś to obcesowo, widać tak lubisz. Pozdrawiam
bona Opublikowano 30 Lipca 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 30 Lipca 2008 Zmieniłam puentę, może odbiór będzie czytelniejszy. Dopisałam "z odruchu".
bona Opublikowano 30 Lipca 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 30 Lipca 2008 Jakby nie patrzeć, komentarz bardziej przeraża niż wiersz, pozdrawiam:))
BARBARA_JANAS Opublikowano 30 Lipca 2008 Zgłoś Opublikowano 30 Lipca 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. skoro nad to ...
Messalin_Nagietka Opublikowano 31 Lipca 2008 Zgłoś Opublikowano 31 Lipca 2008 Bono, a gdzie jezioro w tekście? MN
bona Opublikowano 31 Lipca 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 31 Lipca 2008 Ty masz tylko wiedzieć, że to nad jeziorem, gdzieś chciałam umiejscowić, musiałam, przecież ptaki, nad głowami, w pokoju, no nie widzę tego. Wiersz hermetyczny, dużo u mnie takich, Twoje pytanie gdzie jezioro w wierszu, najmniej istotne tutaj. Istotna jest refleksja, ale może tego nie widać. Pozdrawiam:) Dodam na próbę jeden wers, nie wiem czy pomoże w odbiorze ale spróbujmy.
Messalin_Nagietka Opublikowano 31 Lipca 2008 Zgłoś Opublikowano 31 Lipca 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. głóg najczęściej w polu, przy drożynach, nie widziałem takich nad wodą, rzeczywiście tylko refleksja, patrzysz a obrazy, poszczególne nie wiążą się, ale to tylko moja opinia Mn
bona Opublikowano 31 Lipca 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 31 Lipca 2008 Co Ty wypisujesz, kto mówi, że tam jest głóg, nad tym jeziorem. Tu chodzi o myśl otartą o gałąź głogu, o ból psychiczny a nie fizyczny, ranę, otarcie skóry nad jeziorem, gdzie może jest, a może nie ma głogu. Jakimi kategoriami ty myślisz. Rozumiem, że wiersza możesz nie zrozumieć, normalne ale czepiać się rzeczy które tu akurat są na swoim miejscu? No dobrze, że dyskutujesz, to fajna sprawa. Mam nadzieję, że pomogłam:)
Boskie Kalosze Opublikowano 31 Lipca 2008 Zgłoś Opublikowano 31 Lipca 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Bardzo ładne, ale bez tego dmuchasz :) W kontekście motyla lepiej by już zabrzmiało: chuchasz. [quote] niby na motyla. Stado ptaków zrywa się i unosi tuż nad głowami, jeszcze w słońcu. Schylamy się z odruchu w odruch. Na koc, na trawę. To już mniej mi się podoba, przekombinowane. Choćby stado ptaków zrywa się i... unosi tuż nad glowami. Na pewno tuż? Daleko sobie nie poleciały, może to w pokoju było? Jeśli już to bez tuż :) i bez niby. Czyli tak:Nad jeziorem Dzisiaj umiera, a my o sobie. Boli myśl otarta o gałąź głogu. Chuchasz na motyla. Stado ptaków zrywa się, unosi nad głowami, w słońcu. Schylamy się z odruchu w odruch. Na koc, na trawę. W sumie ładne obrazy, właściwie obrazem jest każdy wers osobno, a dobrze zastosowane przerzutnie dopowiadają je, dopełniają. Np. delikatne chuchanie na motyla sprawia, że ptaki zrywają się. Cóż, to pewnie miłość jest? Pozdrawiam :)
Fanaberka Opublikowano 1 Sierpnia 2008 Zgłoś Opublikowano 1 Sierpnia 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Bardzo ładne, ale bez tego dmuchasz :) W kontekście motyla lepiej by już zabrzmiało: chuchasz. [quote] niby na motyla. Stado ptaków zrywa się i unosi tuż nad głowami, jeszcze w słońcu. Schylamy się z odruchu w odruch. Na koc, na trawę. To już mniej mi się podoba, przekombinowane. Choćby stado ptaków zrywa się i... unosi tuż nad glowami. Na pewno tuż? Daleko sobie nie poleciały, może to w pokoju było? Jeśli już to bez tuż :) i bez niby. Czyli tak:Nad jeziorem Dzisiaj umiera, a my o sobie. Boli myśl otarta o gałąź głogu. Chuchasz na motyla. Stado ptaków zrywa się, unosi nad głowami, w słońcu. Schylamy się z odruchu w odruch. Na koc, na trawę. W sumie ładne obrazy, właściwie obrazem jest każdy wers osobno, a dobrze zastosowane przerzutnie dopowiadają je, dopełniają. Np. delikatne chuchanie na motyla sprawia, że ptaki zrywają się. Cóż, to pewnie miłość jest? Pozdrawiam :) Na to co boli - jednak się dmucha nie chucha. Poza tym wersja Boskiego boska :-) Pozdrawiam.
Boskie Kalosze Opublikowano 1 Sierpnia 2008 Zgłoś Opublikowano 1 Sierpnia 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Owszem, ale wiadomo o co chodzi :) Wątpię, żeby ktoś nie skojarzył sobie tego? Poza tym umieszczone jest to w jednym wersie razem z myślą - zwiewniejszą nawet od motyla:myśl otarta o gałąź głogu. Chuchasz Dopiero przerzutnia i następny wers mówią, że może chodzić, ale nie musi o motyla:na motyla. Stado ptaków zrywa się, unosi Można to czytać logicznie np. tak: Na motyla (widząc motyla) stado ptaków zrywa się, unosi (nas z sobą) Dlatego napisałem, że pięknie oddaje to miłość: niby delikatną a jednak nawet chuchanie na motyla płoszy wtedy ptaki ;) [quote] Poza tym wersja Boskiego boska :-) Ja tylko wyciąłem raptem ze dwa słowa. Boskie natomiast jest w tym wierszu operowanie przerzutniami, wręcz przykładowe. Pozdrawiam.
bona Opublikowano 1 Sierpnia 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 1 Sierpnia 2008 Dziękuję za wnikliwość, komentarze. Teraz dopiero widzę ile interpretacji, co jest w tych naszych głowach a o co chodziło mi. Pomyślę, ale chyba nie zmienię, to taka ulotna refleksja. Pozdrawiam komentujących:))
Messalin_Nagietka Opublikowano 1 Sierpnia 2008 Zgłoś Opublikowano 1 Sierpnia 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. jakimi kategoriami? no tak tylko obraz wiersza powinien pasować do Twego obrazu - nie wiem, trudno zrozumieć kobiety, a może to tylko ja tak truduje, ech MN
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się