Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

resztka słońca odłoży mnie potem
schowa za nim.

rzeki wystają z map -
siateczka wielobarwnych wspomnień,
wstydliwych błędów – błędy jak kamienie
lub sine pamiątki wygniatają

noc: rozchylona
(pomiędzy wątła czerń
- to żyłka niby nić)
wzdłuż nogi kreślę drogę

- to noc: słowa jak grudki gruzu
spadają obok wierszy;
jestem teraz czyimś przedłużeniem?

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



to jest bardzo fajne, bo niesie obraz takich żył, kiedy wychodzą pod powierzchnię skóry. z wysiłku, zimna, choroby. różnie
no i jest odwróceniem rzeki (już nawet nie na mapie), któa jest wszak wgłębieniem. bardzo podoba mi się ta fraza

czułkiem :)
bardzo podoba mi się ten komentarz jak nie pomyślę o tym ile pozostałych fraz się Asi nie podoba:P
Opublikowano

widzisz, głupio wyszło po Twoim komentarzu do mojego straszydła, ale to nie odwet, po prostu nie podoba mi się

akurat tak się nałożyło
nigdy nie robię niczego, żeby mi ulżyło, gwoli ścisłości

buziak

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Poet Ka ... poczuć stopami  chłód trawy  pójść spacerkiem  wzdłuż murawy    z wróblami  się podroczyć  jakiś kwiatek  przeskoczyć    uśmiechnąć  się do siebie  będzie jak w niebie  ... Pozdrawiam serdecznie Miłego dnia   
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Witaj - zmieniłem zakończenie - myślę że nie popsułem  - dzięki za przeczytanie  -                                                                                                                                                   Pzdr.serdecznie.
    • @Benjamin Artur   Twój wiersz zaczyna się od metafizycznych pytań, by za chwilę zderzyć odbiorcę z prozą życia i "miłością chowaną do teczki". Największe wrażenie zrobił na mnie jednak motyw sznura - i to genialne przejście od banalnego obowiązku z pralni do mrocznej metafory w puencie. Powtórzenia "Który to już rok…" budują duszny klimat wypalenia i rutyny. Bardzo dobry tekst.  
    • Stara kopiejka   Potoczyła się po bruku. Wracałem właśnie ze szkoły, bo ją zamknięto, gdy nagle zobaczyłem demonstrację: transparenty, krzyczący ludzie, machanie rękami. Czuć było, że zaraz będą strzelać. I wtedy ją dostrzegłem. Toczyła się – mała, miedziana kopiejka.   Schyliłem się i podniosłem ją z ziemi. Spojrzałem na ludzi. Ich twarze tworzyły wielość w jedności – tak dramatycznie do siebie podobne, złączone tymi samymi emocjami. Schowałem monetę do kieszeni i ruszyłem w stronę Alej.   Wiał ostry wiatr, a na głowę spadały wielkie płaty śniegu. Wszedłem w bramę, a potem na drewniane, kręte schody. W domu czekała już matka.   Moneta została ze mną na pamiątkę. Miedziana kopiejka z 1904 roku – dla późnego wnuka.
    • @Arsis cały czas ta sama klasa:)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...