Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

zabierzmy dziś w góry farby
w różnych odcieniach czerwieni
namalujemy na szczycie
nasze najskrytsze marzenia

usiądźmy tutaj na zboczu
pośrodku wysokiej trawy
w ciszy popatrzmy jak zachód
pomarańczami się bawi

nasz naturalny parawan
utkany z zieleni krzaków
w splątanej górskiej gęstwinie
jagody kuszące smakiem

jędrne soczyste i zdrowe
do ust wkładane powolnie
zbierane prosto z gałązek
są świeże i przewyborne

pejzaże chwil malinowych
rozmyte cienia smugami
w akwarelowej palecie
żyć będą w nas wspomnieniami

---------------------------------------------------
wakacyjna rymowanka dla relaksu
:)))

Opublikowano

-ok, ale co było w tych wakacyjnych krzakach?
i proszę nie kazać czytać między wierszami - całą nagą prawdę, bez zasłon i woalek :)

- a tak między nami, czerwone marzenia już były...i...jak się skończyły :) może paleta złota i fioletu, i róż z błękitem. O! Malachit jako akcent na brzegu horyzontu...

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



- ciekawość doskwiera? co było? hehe...pyszneeee maliny, naprawdę wyborne, szczególnie górskie, warto się wybrać i spróbować...bez zasłon i woalek :)

- czerwone marzenia były, zgadzam się, maliny w ubiegłym roku też byly, ale znów są i smakują przeeewybornie! chyba, że Pan nie lubi malin, ale to już nie moja wina, choć szkoda, bo to bogate źródło witamin...i pożartować można;
w końcu po to są wakacje:)
:)
Uśmiechu!
Serdecznie pozdrawiam
-teresa
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Barwy tęczy najczęściej zależą od naszych upodobań / ja lubię ciepłe kolory /
Dziękuję.
Wzajemnie! Kolorowych rejsów, choćby na morzu wyobraźni!
:))
Serdecznie pozdrawiam
-teresa
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Barwy tęczy najczęściej zależą od naszych upodobań / ja lubię ciepłe kolory /
Dziękuję.
Wzajemnie! Kolorowych rejsów, choćby na morzu wyobraźni!
:))
Serdecznie pozdrawiam
-teresa
W tym morzu chociaż zawsze ciepła woda:) taka kolorowa
pozdrawiam:)
Opublikowano

Kiedyś całą rodzinką chadzaliśmy do lasu i to specjalnie
na maliny, zawsze w pogodne, gorące dni.
Tak mi się od razu skojarzyło - błoga sielanka dzieciństwa
z wyraźnymi zapachami, kolorami
innymi niż obecnie.

Serdecznie pozdrawiam Tereska :)

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Zbyszku, piękne skojarzenie.
Zwykle wydaje nam się, że zapachy i kolory z dzieciństwa po latach ulatniają się i blakną,
ale one tak naprawdę są nadal takie same, tylko my już nie umiemy się zachwycać albo uważamy je za kiczowate. One nic jednak nie tracą, to my tracimy...radość.
Dziękuję.
:)
Serdecznie pozdrawiam
-teresa

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      niestety z wiekiem ta sztuka staje się trudna , pomimo że mamy to wrodzone i jako dzieci otwarte wszystkie zmysły, ucisk społeczny i psełdo nauka sprawia że cieżko przestać myśleć a co się z tym wiąże coraz trudniej spać. a jeszcze jakieś niedorozwinięte ludzie grożą że cie zamkną, za samoleczenie lub brak pieniedzy i pracy. Masz prawo do życia ale kup sobie wodę do picia.
    • @Berenika97 dziękuję bardzo pozdrawiam serdecznie 
    • Mam zaklęcie: Olewam to - taka reakcja organizmu Tak jest, tak odcinam się szybko od głóbców Szybciutko czuję ich, zanim o nich wiem Krzyczy mi głowa, ostrzegając przed trądem Nieczysty! Nieczysty! Nieczysty!   myślą w innych kategoriach, nie znają jak plami zła myśl nieodpowiedzialnie używają słowa, znaczenie wodząc  na pokuszenie, na stracenie i trąd z tego, trąd jest z nich   bawią się w znawców dobrego z natury nic to, niczego takiego Sekstus nie zobaczył bawią się w znawców złego z natury to też ułuda i mgły, ulicznych grajków  kłamców poetów, etyków-trądu świat
    • Słowa ranią słowa zabijają Po raz kolejny zabiłeś mnie...   Autor fotografii: M. Lewandowska

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • Co powiedziawszy, rozejrzał się wokoło. Najpierw spojrzał w lewo i za siebie, następnie w prawą stronę i za siebie raz jeszcze. Tak, jakby oczekiwał czyjegoś przybycia, względnie widział coś lub kogoś, co było - lub kto był - awidoczne bądź awidoczny dla oczu Mrocznego Lorda. Wspomniany prawie nie zwrócił na to uwagi, niemal zupełnie skoncentrowany na swojej złości z powodu straty miecza świetlnego. Powód irytującego dlań uśmiechu jego dawnego mistrza stał się dla Sitha zrozumiałym dopiero wtedy, gdy otaczającą ich przestrzeń naznaczyły swoim pojawieniem się - a tym samym swoją obecnością - postacie mistrzów Jedi, którzy wskutek intrygi, uknutej przez Darth'a Sidious'a, a zarazem wskutek jego własnej zdrady,  stracili życie na początku wojny klonów. Chciał zadrwić, ale Moc, która przywróciła równowagę jego umysłowi, zamknęła mu usta poczuciem wstydu. Znacznie przewyższającego ten, kiedy został pokonany przez Obi-Wana na wulkanicznej Mustafar i kiedy leżał bezbronny, utraciwszy możliwość dalszej walki.    - A ci? - zastanowił się na widok trzech osób, które pojawiły się jako ostatnie - kilka chwil za mistrzem Yodą.     - To założyciel naszego zakonu - Obi-Wan skłonił się nisko przed Jezusem - i budowniczy naszej świątyni. Po czym dodał, zwracając Vaderowi energię kpiny:    - Czyżbyś go nie rozpoznał?     Dwie pozostałe postaci - kobieta i mężczyzna - zbliżyły się doń, trzymając się za dłonie. Zachowując całkowite swobodę i spokój zupełnie tak, jakby nic o nim wcześniej słyszały. Jakby emanujący odeń Mrok robił na nich żadne wrażenie ani wywarł jakikolwiek wpływ. Zupełnie tak, jakby go wcale nie czuły. Dopiero podszedłszy blisko, rozdzieliły się i obeszły go wkoło, ruszywszy w przeciwnych kierunkach.    - Darth Vader - blondynka w szatach Jedi ni to stwierdziła, ni zapytała.    - Zdrajca nad zdrajcami - dorzuciła, spojrzawszy na towarzysza. - Mężu?    - Żono - przybyły wraz z nią mężczyzna odwzajemnił równie spokojne spojrzenie.     - Pora ci na spotkanie z Mocą - emanacja Obi-Wana uśmiechnęła się po raz następny.       Kartuzy, 26. Lutego 2026 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...