Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

wtedy spotkaliśmy kominiarza,
nie miałeś guzika
pamiętasz ?
od tego czasu nawet twe włosy smakują inaczej
kiedy rozbijasz lustro
próbuję utopić się w kałużach
z odbiciem czarnego kota
mówisz, że nie chodzi o obojętność
w stosunku do moich plotek o znajomych
nocą zanim odchodzisz cichutko
rozplatasz mi warkocze
zanurzasz się w mgłę ulic
wracasz i przyrzekasz, że nie pozwolisz mi zniknąć
w zapachu baniek mydlannych

Opublikowano

"cieniem zmieniasz się w wiatr" - ojojoj, zawiało patosikiem :/
(tytuł niefajny)

treść wiersza zdaje się być bardzo konwencjonalna
tanie chwyty: rozbijanie luster, topienie się w kałużach i jeszcze te bańki mydlane,
mgła ulic, rozstania i powroty... :( eh - to nie rokuje, moim zdaniem

są też jednak małe plusy:
- początek
wtedy spotkaliśmy kominiarza nie miałeś (już) guzika pamiętasz - "ośmielam się nieśmiało" wtrącić "już" - co by mogło się znaczeń rozmnożyć ;P
- rozplatanie warkoczy - bardzo wysublimowane, może też nie oryginalne - ale ma swój urok, bo jest takie niewymuszone, proste, szczere - ujmujące.

pzdr.
angie

Opublikowano

A ja uważam że tytuł jest dobry, ma mocne znaczenie, poza tym lubię te dwa słowa: cień i wiatr (i książkę cień wiatru ruiza zafóna) dlatego jakoś przyjemnie i niepokojąco mi się skojarzył

natomiast wiersz mnie rozczarował, wydaje mi się naiwny, a naprawdę starałam się w nim doszukać szczerości i prostoty. mam wrażenie że za wiele chcesz zawrzeć w małej formie przez co mało oryginalne zapychacze odbierają mu powietrze i zanudzają czytelnika (takiego jak ja:))

nie pisałabym o jaką obojętność chodzi, po wersie mówisz, że nie chodzi o obojętność przeszłabym od razu do nocą zanim odchodzisz wyrzucając "cichutko"...no i wiele takich cięć mogłabym zaproponować, ale mam wrażenie, że z wiersza wtedy zostałaby tylko (dobra) myśl i to maleńkie coś co trąca w ten wiersz odrobinę ciekawości, zalążek utworu, który mógł być równie dobry jak myśl, a nie jest

popracuj, bo szkoda
pozdrawiam
/m.

Opublikowano

a ja patrzę i widzę, że autor/ka sobie nie poradził/a. niektóre zwroty przytapiają nam potencjał, więc cięcia, cięcia!

kiedy spotkaliśmy kominiarza
nie miałeś już guzika --------> dobry zabieg angie. naprawdę udany.
pamiętasz
nawet twoje włosy smakują inaczej
kiedy rozbijasz lustro
próbuję utopić się w kałużach
mówisz
że nie chodzi o obojętność
nocą zanim odchodzisz
cichutko rozplatasz mi warkocze
zanurzasz się w mgłę ulic
przyrzekasz
że nie pozwolisz mi zniknąć
w zapachu baniek mydlanych


tak mi się widzi ten wiersz,

pozdrawiam.

Opublikowano

rzeczywiscie jest kilka juz wytartych motywow, ale nie raza jakos bardzo. Fajnie ze nie ma tu zbytniego patosu, ze probujesz pisac "lekko". Radziłabym podział na strofy- łatwiej sie czyta, poza tym odpowiedni zapis graficzny moze naprawde bardzo wzbogacic wiersz, byc kluczem do jego interpretacji-badz co badz Poezja to niuanse :) aha- i chyba zamiast "twe" lepiej byłoby twoje, "twe" jest strasznie ciezkostrawne;)

Pozdrawiam
Agata

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @aff   „Gołąbki w pigwie. Seledynowo. Dzióbkują sobie słowem za słowo."   genialne - nawet jako miniatura!
    • Pełnia oskarżonego ciała gwałci o bunt Przysłowiem nie chcieć miała Stałych misji tu Uwiązana Stracona  Nieważna  W niedopełnieniu uważna  Kolosalnie brzmi jej rytm   W oddechu serca ponaglana była  Starym tatuażem Zazdrosnym o inne ozdoby  Pierwiosnki    Zaczytany byłem wtedy Doskwierał mi ból wątroby  Podświadomości  Wokół mnie Bóg Zmian  Astrologiczne wzory  Radości    To co mnie boli to zdrada  To co czuję to zazdrość  Kiedyś w lęk przeistoczona Podejrzenie o tym że Ci ludzie  Tak naprawdę mnie nie lubią  Idioci    Mogę liczyć tylko na muzykę i książki  Bo to są moje obowiązki wobec siebie Wtedy jestem odpowiedzialny gdy dbam o swój Dobry Czas  Wolność    Rezygnując z myśli relacyjnych  Lub po nich następując Jak szaman głęboko ujmuję  Jeszcze głębiej zostawiam  Zamykające się oczy już nie chcą widzieć świata  Ot taka istota chemicznej pułapki  Czystości    Ja przy tym rozdarty Rozpadam się w wątpliwościach  Jestem zły na kogoś  Zrozumieć złość to niemożliwa sprawa  Tak się relację zostawia  Tak się relacyjność gmatwa dwuznaczna    Co jest prawdą? Pewnie i to i to We mnie tkwi problem na pewno  Ale te całe pozostałe - niewyjaśnioności, tajemnice... Zażyłości   Dlaczego takie a nie inne zdarzenie? Dlaczego gdy intuicja krzyczy ja tym bardziej zamykam uszy? Czy traktuję siebie dobrze? Starając się o ludzi W naiwności    Czy zatem wypełnianiam swój archetyp - wzorzec? Ranić się wątpliwościami, roztrząsaniem Bez konfrontacji bezpośredniej  Bez zadawania ciosów  Tylko " proszę tato, nie bij "     Miłości 
    • Myślisz, że możesz pójść za kimś w ogień ale wiesz to wtedy kiedy poczujesz żar czujesz się bezsilny i czekasz jakby coś miało się zmienić za ciebie czas to starzec patrzy i śmieje się kiedy jeszcze myślisz że zdążysz chcesz cofnąć czas? możesz wrócisz dokładnie tam gdzie nic nie zrobiłeś chyba że tym razem zrobisz coś inaczej ale tego nikt nie wie więc stoisz i już wiesz albo teraz albo wcale
    • @Marek.zak1    O proszę: w takim razie Witojte. O tej rodzinie właśnie dowiedziałem się od Ciebie, nie słysząc o niej uprzednio. Dzięki wielce za ciekawostkę, jak nazwałeś zasadniczą część Twojej wiadomości. Zaprezentowany obraz jest przepiękny; wspaniale, że chociaż kilka - w tym tenże właśnie - ocalało.     A czy znasz te nazwiska i te książki?     Pozdrawiam Cię. Dziękuję za przeczytanie. 

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...