Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



nie wierzę??

No to za myślątkiem - kup sobie nowe. Jak nie masz na nie pieniędzy, to mi przykro. Jak nie możesz kupić, bo jest niedziela, to Ci współczuję, bo jesteś narcyz. A jak na serio nie wiesz co dalej, to posprzątaj przynajmniej te skruszone kawałki.

Pozdrawiam.

Edit: No tak, już posprzątałeś. No to nie wiem co mam Ci poradzić, jeśli nie chodzi nawet o przesądy.
Opublikowano

[quote]
to Ci współczuję, bo jesteś narcyz. A.



;))

a tak ps. nie powiem, że jestem przesądny, bo to zaczyna cąłe to błędne koło zsugestią, ale powiem, że nie jestem racjonalistą:

- jak co to w tkaie peirdoły nei iwerze, lae jakwszyscy zacyznają napędzac cie, powtarzać, że to pech, to ;////

pozdr.
Opublikowano

Przynosi pecha jak nic. Siedem lat nieszczęścia;)
Sprawdzone!
Aby uniknąć nieszczęścia trzeba zebrać wszystkie kawałki do ciemnego worka,
ale tak, żeby się w nich nie przejrzeć. Następnie dosypać trochę szałwi i worek wyrzucić.
PozdrawiaM.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


jeszcze wypatroszyć kota i wszystko schować w prosektorium na przynajmniej siedem dni.
Może dziką świnię - na kota się nie zgadzam!!!!
nie zadziała!
Ja też nie zgadzam się na kota;))
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Heja, dzika świnio?
To na wszystko działa.

Tak sobie myśle: patrzcie jak wym nie tu chamsko wkręcacie ;)) przeciez byłbym bardziej przesądny i bym uwierzsył w te brednie ;))

a może taki Hitler czy Stalin to sąofriay przesądów ;) Stłukł tkai lustro i im na opowiadlai ile odłamków tyle razy trzeba wymordowac ;)))

Okropni jestęscie\

a odłamki już wyrzuciułem :))

pozdr.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




czarnego kota ;)))?
Żadnego kota - czarny przynosi szczęście!!!

a może przejść pod drabiną gdy drogę przejdzie czarny kot, wpierw ubiajać wieprza :)??

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio w Warsztacie

    • Witam serdecznie. Nie wiem czy to dobre miejsce jeśli pomyliłem proszę o wyrozumiałość. Pracuje nad opowiadaniem psychologicznym. O mężczyźnie, który jest uzależniony od hazardu. Stracił kontrolę, jest na etapie obsesji. Itd. 

      Początek na razie zachowań dla siebie. Ale napisałem jedną z kolejnych scen, która wpisuje się w nurt psychologii bohatera. Uprzedzę, że czerwone pięć pojawia się w całości jako obsesja na punkcie tej cyfry K jest uzależniony od ruletki.

      Co myślicie o takim fragmencie?

       

      Jeszcze uwaga techniczna: Kafkowski "K" został wprowadzony technicznie, na razie nie mam pomysłu, ale raczej będzie to postać całkowicie anonimowa.

       


       - Słucham? - w słuchawce zabrzmiał kobiecy głos. K poczuł się jakby rozmawiał z asystentem sztucznej inteligencji. W sumie czego oczekiwał? Namiętności? Romantyzmu ? Przecież wiedział, że pod tym numerem telefonu ich nie znajdzie.

       - Masz teraz czas?

       - Tak - głos stał się jeszcze bardziej chłodny.
      - Gdzie?

         Dalsza rozmowa potoczyła się już szybko. Kilka szczegółów. Miejsce i czas. Kwota.
         Przez moment K poczuł się jak w podrzędnym kasynie. Przenika Cię jakaś surrealistyczna, absurdalna nadzieja na odmianę losu, choć twoja podświadomość mówi coś zupełnie innego. Słuchasz jej z lekceważeniem. Po czym zanurzasz się w świecie swoich fantazji, mgieł i ciemnego światła.
         Gdy było już po wszystkim, K wyszedł na ulicę. Był nieco skołowany. Zamiast ukojenia znalazł rozdrażnienie. Pewność siebie zmalała do zera. Mijając kolejnych uśmiechających się życzliwie przechodniów miał wrażenie, że na czole na wytatuowane - skąd wyszedł, co robił przez ostatnie pół godziny. Wiedział, że to nierealne. Przecież był anonimowy.
         K przez całe życie cenił anonimowość. Anonimowy był na ulicy; anonimowy w kasynie. Anonimowy przy barze flirtując z barmanką. Anonimowy w swoich ideałach. Zapętlił się w anonimowości i nagle zaczął miotać się na wszystkie strony. Zaczęło do niego docierać że powoli traci w tym wszystkim orientację. Widział w tym wszystkim jeszcze nadzieję - czerwone pięć (...).

       

       

  • Najczęściej komentowane w ostatnich 7 dniach



×
×
  • Dodaj nową pozycję...