Łukasz Ferchmin Opublikowano 4 Września 2004 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 kiedy mój wzrok nieopatrznie pada pod twój kaptur nie mogę znaleźć pod nim znajomych uczuć a przecież zawsze fascynowały mnie kaptury jak klasztorna pleśń odległość między nami nawarstwia się geologicznie i aroganckie odwierty badawcze są równie bezcelowe jak chwilowe niszczycielskie erupcje dobrej woli a przecież słyszymy i widzimy mniej więcej to samo dlaczego ten sam dźwięk dręczy lub pieści dreszczem a ten sam strumień fotonów olśniewa albo oślepia? zupełnie jakby młoteczki i kowadełka te same sygnały przekuwały na różne bajki i przez trąbki Eustachiusza ogłaszały szarej masie jedną z wersji jako tę jedyną to niezwykłe – nasze światy są doskonale rozłączne może więc enigma dźwięków obrazów zapachów jest listem poleconym do naszej wyłącznej (ś)wiadomości? nie mam w zwyczaju czytać cudzych listów a zwłaszcza tych od Boga nie znam ich i faktycznie nie mogę powiedzieć nic o złożoności zdań czy zapachu zapisanych kartek wiem za to że kiedyś ranking pierwszeństwa stanie na głowie więc ja też na niej staję by poczuć szacunek dla twojego podłego świata – sumienie twierdzi że tak mu wygodniej
Mirosław_Serocki Opublikowano 4 Września 2004 Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 Oprócz poparcia dla Ewy w sprawie przegadania uważam, że tekst jest niezły. Idziesz, Autorze, w dobrym kierunku.
Łukasz Ferchmin Opublikowano 4 Września 2004 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 witam Pani Ewo, wyjaśnianie wierszy to najgorsze, co może zrobić autor, zatem pozostaje mi tylko zaprosić Panią do ponownego przeczytania wiersza. może cuś jednak zaświta :)
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się