Jerzy Rybak Opublikowano 13 Czerwca 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 13 Czerwca 2008 jeśli się o czymś wspomina, to coś istnieje / Hans Magnus Enzensberger nigdy nie wiedziałem do kogo naprawdę należy to miasto. czułem, że mieszkamy tu tymczasowo, że nawet podłoga, ściany, obrazy nie są niewątpliwe, jeśli wiesz , co chcę powiedzieć. patrzyłem na twoje dłonie i irytowała mnie świadomość, że jesteś kobietą dojrzałą, że częściej dotykałaś ziemi niż nieba, że wiesz, co należy włożyć do ciemnozielonych spodni, że jesteś moją matką. * próbowałem przyswoić twoje znużenie, to, że nie widziałaś plam na mojej kurtce, że tak łatwo było mi ciebie oszukać. najpierw uporczywie podkreślałem blizny na dłoniach, później próbowałem się otruć. właściwie nigdy nie zauważyłaś, że od dnia pierwszej komunii wielokrotnie bawiłem się w schrödingera eksperymentując na sobie. * mówisz, żebym schował ten sarkazm i odzywał się do ciebie po ludzku, ale to akcja „domowa burza”, mamusiu; na tarczy nie ma miejsca dla dwojga.
adolf Opublikowano 13 Czerwca 2008 Zgłoś Opublikowano 13 Czerwca 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. i]jeśli się o czymś wspomina, to coś istnieje / Hans Magnus Enzensberger Ów pan musiał sporo siedzieć w toalecie żeby taką oczywisitość wydumać ;p to ja dokończę: coś istnieje póki są osoby do wspominania Dobra, co do wiersza, choć to taka właście pół-proz poetycka pół-wiersz, co jest naplus bo przynajmniej coś ciekawszego niż wiele wierszy i brak nadużywki-przerzutni ;p Co do treści: wrażenie dwojakie: całość bardzo zgrabna i dosyć intrygująco-refleksyjna tylkoco jakiś czas ma się wrażenie słowotoku, przegadania lekkiego które deprymuje. Co do mnie, najlepsza 2 strofa (paragraf?) i np. choćby: 'podkreślałem blizny na dłoniach; - którego bardzo się spodobało: blizna symbol bólu cierpienia, często zadawana przez np. podcięcie które może wydąc się (jako czynność) lekko podobne do podkreślania czegoś, a co tu mówi nam: poza, forma: peel przyznaje, że je podkreślał, bo chciał ugrać na owym cierpieniu. Dobra strofa. Ogólnie fajne przeżycia peela są tu przedstaiwone - a to lubię -taką, rzecz bysię chciało poezję "psychologiczno-psychiczno-analizującą ;p". Co do puenty: hmm. Powiem tak - klasyczna współczesna puenta ;/ Wiem, że zabrzmię dziwnie/niepoważne, bo zaprzecze idei puenty, ale nie lubię nachlanego konceptyzmu w puencie, jabym troce żłagodził, zeby błszczała, ale nie oświetlałą Ogólnie: na plus. Dobry wiersz. pozdr
Bogdan Zdanowicz Opublikowano 13 Czerwca 2008 Zgłoś Opublikowano 13 Czerwca 2008 "na tarczy" to się wraca (córusiu ;) miałem tu się nie odzywać, ale zrobię wyjątek: ok. (poza: jeśli wiesz, co chcę powiedzieć ;P) bux b
Bogdan Zdanowicz Opublikowano 13 Czerwca 2008 Zgłoś Opublikowano 13 Czerwca 2008 Prawda, że HME to dobry poeta? :)
Karolina Marczewska Opublikowano 13 Czerwca 2008 Zgłoś Opublikowano 13 Czerwca 2008 nie pretendują do jakiejś kanonicznej, ostatecznej interpretacji, ale śmiem twierdzić, że ZLP czeka na pana ... co można poprawiać? formę, wizualny schemat - ale w Pana przypadku to tylko zabawa słowem warszat zbędny ... pozdrawiam k.m.
Jerzy Rybak Opublikowano 14 Czerwca 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 14 Czerwca 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. To wcale nie jest taka znowu oczywistość; proszę nie czytać pobieżnie. Trudno mi jest odnieść się do Pańskiego komentarza. Jeśli chodzi o słowotok - zgadzam się z Panem w 100%; tekst miał być odrobinę maniakalny, niepoukładany, kolokwialny nawet. Właściwie chciałam wreszcie napisać coś prozą, ale mi nie wyszło. Puenty nie zmienię, ale dziękuję za lekturę i komplementy :).
Jerzy Rybak Opublikowano 14 Czerwca 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 14 Czerwca 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Jaki z tego morał? PS Co do HME - nie wiem, nie wiem. Przeczytałam na razie kilkanaście wierszy z ostatniego okresu i ok. 2 z pierwszego. Sama nie wiem co o tym myśleć.
Jerzy Rybak Opublikowano 14 Czerwca 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 14 Czerwca 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Boże broń! Jestem niezrzeszalna. Dziękuję.
Jerzy Rybak Opublikowano 14 Czerwca 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 14 Czerwca 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Cytując Marlenę Dietrich (albo Magdę Umer - jak kto woli): bardzo proszę, bardzo proszę. Miło mi. Chyba masz rację; zaraz wkleję wersję poprawioną. ;) Chodziło mi oczywiście o kota, który jest jednocześnie żywy i martwy, nie o równanie. Dziękuję /j --------------------------------------------------------------------------------- nigdy nie wiedziałem do kogo naprawdę należy to miasto. czułem, że mieszkamy tu tymczasowo, że nawet podłoga, ściany, obrazy nie są niewątpliwe, jeśli wiesz , co chcę powiedzieć. patrzyłem na twoje dłonie i drażniła mnie świadomość, że jesteś kobietą dojrzałą, że częściej dotykałaś ziemi niż nieba, że wiesz, co należy włożyć do ciemnozielonych spodni, że jesteś moją matką. * próbowałem przyswoić twoje znużenie, to, że nie widziałaś plam na mojej kurtce, że tak łatwo było mi ciebie oszukać. najpierw uporczywie podkreślałem blizny na dłoniach, później próbowałem się otruć. właściwie nigdy nie zauważyłaś, że od dnia pierwszej komunii wielokrotnie bawiłem się w schrödingera eksperymentując na sobie. * mówisz, żebym schował ten sarkazm i odzywał się do ciebie po ludzku, ale to akcja „domowa burza”; na tarczy nie ma miejsca dla dwojga.
Jerzy Rybak Opublikowano 15 Czerwca 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 15 Czerwca 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. dobrze, że sprcyzowałaś bo ja sobie wyczytałam ponadto, że był on nieprzeciętnym kobieciarzem i już byłam gotowa do nadużyć interpretacyjnych:) pozdr :D
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się