Bernadetta1 Opublikowano 10 Czerwca 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 10 Czerwca 2008 zmięta serwetka papieru widziała złości kanion teraz w koszu pamięta burzy grom szary długopis zaznaczył cienką jestestwa granicę odrzucony w kąt biurka nie krzyczy ręka drżąca oblana od środka potem słonym podpisała wyrok gotowy
JacekSojan Opublikowano 11 Czerwca 2008 Zgłoś Opublikowano 11 Czerwca 2008 "złości kanion" czytam jako "otchłań złości"; jak jest brzmi nieładnie;trochę sztucznie; "burzy grom" - jak to czytać: serwetka burzy grom czy grom burzy serwetkę (a może kosz?) - wychodzi absurdalnie... a potem "szary"- "cienką"-"odrzucony"; przymiotniki, przymiotniki; lepiej gdy sytuację opisuje sama obecność rzeczy, bez dookreśleń; czy to nie opis procesu tworzenia? pisania listu? testamentu? jak wierszu - mozolna lektura, ciężka, i "słony pot"; J.S
Bernadetta1 Opublikowano 11 Czerwca 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 11 Czerwca 2008 no właściwuie takie było założenie..:) trochę cieżkich metafor...dzieki za komentarz pozdr.
Bernadetta1 Opublikowano 11 Czerwca 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 11 Czerwca 2008 ten burzy grom to grad słów...lawina słownych uderzeń::)pozd.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się