Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

wszedł niepostrzeżenie
skurczył się we mnie
i tkwi przeganiam go czasem
herbatą z malinami
gorącym strumieniem lata
lecz on zawsze znajduje
moją bezsenność nad ranem
na opustoszałych prześcieradłach snu
furkocze resztkami złudzeń

kiedy to się stało
jak mogłam nie zamknąć w porę drzwi
pozwolić byś milczeniem
twardym jak sopel
zamienił mnie w lód

Opublikowano

Wszedł niepostrzeżenie
skurczył się we mnie
i tkwi.

Przeganiam go czasem
herbatą z malinami
gorącym strumieniem.

Zawsze znajduje
moją bezsenność nad ranem.
Na opustoszałych prześcieradłach
kusi resztkami złudzeń.

Jak mogłam zamknąć usta
pozwolić by milczeniem
twardym jak sopel
zamienił mnie w lód.

Tak na oko, to moje sugestie.
Lubię bardzo tworzenie zdań w wierszach. Uporządkowują one nieco treśc, pomimo "jarzma" wersów i rytmu.
Brakuje mi trochę błyskotliwego początku i końca (sam też nie mam pomysłu jak to rozegrac, ale się zastanowię :P)
Generalnie wiersz wart skomentowania i zauważenia. :D
Pozdrawiam.

Opublikowano

Dzięki, podział jaki zaproponowałeś na strofy odpowiada mi, zastanowię się, ale upierałabym się przy drzwiach nie zamkniętych w porę, i nie wiem, może rzeczywiście źle to brzmi, ale słowo furkocze oddaje to co chciałam przekazać: to jak papierzyska fruwające nocą po np. bazarze, co myślisz o tym?

Dziękuję jeszcze raz za wgląd i komentarz, pozdrawiam

Opublikowano

Co do słów, które określają efekty dźwiękowe, byłbym ostrożny. Niektóre po prostu "niebezpiecznie" brzmią. Mnie "furkotanie" kojarzy się trochę z odgłosem silnika fiata 125p, dlatego taka moje reakcja. Co do reszty, to do autora zawsze należy ostatnie zdanie. :P A czytelnik je szanuje.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Tadeo Na sen najlepsza melatonina Ale wyłączenie z dodatkiem wina  Więc po zażyciu mikstury  Mogą w pamięci być dziury  Już nie wiadomo czy MelatoNina?  
    • For my fellow Poets — Guardians of the word, carrying kindness and the light of learning across every friendly poetic front. ------- ///___\\\ ------- “Poetry in Arms”   I hear the calling voices “Let's use our pens like guns!” and so I stand among them in Poetry in Arms.   I was young scribe in silence, and felt what wounds remain, from those who write in verses and others write in plain.   In pages like in trenches, sharp words in fierce desire, ink loaded like gunpowder, “Survive the evil fire!”   Our legendary Poets, Cover us with your care, and offer honest counsel, from any face hater.   If you walking this way, Don’t lose your heart and mind, evil will pass away from poetry unkind.   Hey, evil owful hater! Carefully listen us: We’ll prove you — words are matter! — in Poetry in Arms.   We don't it for a glory, Nor any applause goal, But tell you all the story What still lives in our soul.   And when depression hits you, Can't hold your pen like sword, Let all your thinks will go to: Weapon is hide in word.   Despite life meet last hour — Our poems never burns And we will live in our — Poetry in Arms. ------- ///___\\\ -------  
    • @LessLove Jaka ładna piosenka:-) Pozdrawiam

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

       
    • @Leszczym Wciąż się zastanawiam, ale chyba jednak wstawię ;) - najwyżej mnie zjadą...  Dziękuję za komentarz i informację. :) Pozdrawiam serdecznie! J. J. Zieleziński   @piąteprzezdziesiąte Wszystko gra ;) :)  Dziękuję za polubienie i komentarz :) Pozdrawiam serdecznie! J. J. Zieleziński
    • Jesienne poranki pośród srebrzystej mgły Mroczne i kontrastowe umierają w bieli Na pradawnym drzewie liście w pomarańczy Opadają niczym my aż topią się w ziemi A deszcz jak łzy trawi oraz wyniszcza je Po obtoczeniu przez wiatr w brudzie I tak trwają aż po dzień zaduszny Nagle stają się ważne gdy on wypada Jak słońce dla ziemi czy dla niej kochany Na ich miejsce świeczka się ustawia I niczym latarnia na morzu Dla dusz kieruje w mroku Aż w końcu wita nas Marzanna Pokrywając wszystko chłodną bielą Nic już nie ma od rana Nie ma koloru tylko dusze wieją
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...