Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

bo B kocha zwierciadła
ma ich w domu milion
kilka tysięcy porozrzucanych
po drewnianej podłodze

w każdym inne widzenie
oczy Gustawa niczyje wykupione
rozszerzone źrenice poza
ograniczniki biegunów

są znajome
pozapinane na guziki
przylepione plasteliną do ścian
w nich nienaturalne obrazy

każdy dom ma lustra a w nich
B uproszczony
do rozmiaru człowieka

Opublikowano

Z góry przepraszam wszystkich z warsztatu którzy zostawili pod tym tworem komentarze, ale nie miałam przez dłuższy czas dostępu do komputerka (śpiączka komputerowa).
Teraz na szczęście jest już wszystko ok. Komputerek sie wybudził i znowu ze mną współpracuje :)

myślątko dobrze myślało ;) ale nie powiem co myślało bo przestaniecie się zastanawiać ;)

pozdrawiam

Opublikowano

Podoba mi się zamysł, nawet doszukuje się jakiś powiązań mafijnych ala Pan Cogito:) Tylko forma jakoś kuleje. Ostatnia strofa jest wg mnie nie do strawienia. Ale myk z guzikami i lustrami bardzo fajny:)

dygusiam:)

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Ja tam z Panem Cogito nie spółkuje, więc moje skojarzenia aż tak daleko nie sięgają ;) ;P ani zamysł nie miał sięgać :)
Co do formy, masz racje kuleje. Próbowałam coś pokombinwac i ostatnia proba sprostowania tak wyszła :) moze dzięki temu właśnie, co osoba to pomysł na interpretacje ;)
Ostatnia strofa w 100% moja tzn. odbija się w tym co czuje i myśle :) dlatego ani śni mi sie ją rozbijać/rozbierać czy coś tam ;)

pozdrawiam

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Westchnąłem i pomyślałem jaki jestem biedny. Przeżegnałem się na wznak. Przykleiłem czoło do szyby, by obserwować. Obiecała, że przyjdzie. Mamy zawsze wracają do swych dzieci. Przecież musi kiedyś wrócić. Siedzę na stole w samych gatkach, przyklejony do kaloryfera. Mam świetny głos. Potrafię śpiewać i zostanę piosenkarzem. Kiedy zostałem skarcony, pomyślałem: „Zostanę prezydentem. To wy będziecie mnie słuchać”.     Od tygodni regularnie ćwiczę. Gram w piłkę. Teraz to jednak zostanę piłkarzem. Potem jeszcze były ciężary, po czym znowu wróciłem do muzyki. Tym razem akordeon i klawisze. Blues młodości rozbrzmiewa po leśnych zakamarkach i ciasnych prywatkach.     A teraz. Czym się zająć, co robić?     Przeżegnałem się na wznak. Przykleiłem czoło do szyby samochodu. Była jak melodia, którą odwiedziłem niegdyś w snach. Zobaczyłem ją w niebieskiej sukience. Blond włosy i niebieskie oczy. Taką ją zapamiętałem. Podczas spaceru żartowała i uśmiechała się. Obiecywaliśmy sobie: „Ja o tobie nie zapomnę”, „Jesteś mój najmilszy”. Tak rozbrzmiewał mój pierwszy blues. Blue Valentine, bo tak miała na imię.     To tylko jedna z wielu melodii. „Mógłbyś być dobrym bluesmanem” – powiedział ktoś kiedyś. Lecz ja utkwiłem w tym jednym kawałku na całe życie. I nucę sobie co dnia: „Blue Valentine, Blue Valentine...”.
    • @Maciej Szwengielski Szanowny Panie Macieju, Ciekawe rozważania i możnaby rzeczywiście w dyskusję wejść, ale to, co przed nią może powstrzymywać to pozycja, z której Pan jako autor swoje przemyślenia formułuje. Jest to bowiem pozycja kaznodziei, niestety. A jak wiadomo - z amboną się nie polemizuje. Słucha i trwoży się człowiek, by w poczuciu winy spuścić głowę przed moralną wyższością kapłana. Myślę, że Kościół wiele traci, gdy w ten sposób traktuje wiernych - z pozycji grożącego palcem i ogniem piekielnym. Myślę, że w ogóle wszyscy powinniśmy wykazywać się pewną pokorą w prezentowaniu prawd, które w naszym mniemaniu są wręcz aksjomatami. Wtedy łatwiej jest przekonywać do nich innych oraz prowadzić rozmowę tak w ogóle. Łączę wyrazy szacunku. hollow man
    • @Proszalny Słodko-gorzka satyra na świąteczny przymus szczęścia :)   Wesołych Świąt :)
    • @hollow man bo jest wykonanie z 09.04.1860 roku i słucham go. O takie mi chodziło. @Łukasz Jurczyk tak, szmery i drżenie głosu. Takie autentyczne. @hollow man dzięki  @iwonaroma @[email protected] @Łukasz Jurczyk @hollow man dziękuję! @hollow man jest już!
    • @Poet Ka Niesamowite!    Księżyc i tuba. Zapisane drżenie ust. Czas uciekł, głos został.   Wesołych Świąt !!
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...