M_arianne Opublikowano 13 Maja 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 13 Maja 2008 Stała barka w porcie, jak statek na fali, wszyscy byli na pokładzie ale nie pływali. Kapitan stanowczo wydawał rozkazy, (było tak, że mnie zaprosił, chyba ze dwa razy). Przybyła na pokład raz wdzięczna panienka; zapragnęła spojrzeć zza szybki okienka. Weszła na pięterko i do pokoiku a tam mogła piękną główkę umieścić w lufciku...
Baba_Izba Opublikowano 13 Maja 2008 Zgłoś Opublikowano 13 Maja 2008 wiersz ten odbieram jako coś pośredniego; między poezją dla dzieci i dla dorosłych. Przy czytaniu wyobraźnia działa, wymalowała u mnie kolorowy obrazek. Po przeczytaniu tytułu, miałam jakieś skojarzenie z czymś w lufciku, ale już zapomniałam. Serdecznie pozdrawiam - baba
HAYQ Opublikowano 13 Maja 2008 Zgłoś Opublikowano 13 Maja 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. łeb w lufciku utknął całkiem, stała więc trzy dni z kawałkiem. I choć bosman się wypiera i załoga cała, dziś chce jakieś alimenty, ot - historia cała. ;p
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się