teresa943 Opublikowano 28 Kwietnia 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 28 Kwietnia 2008 zza ściany dobiegały żywiołowe dźwięki raz po raz strzelały śmiechowe petardy na balkonie przyparta do pelargonii piszczała dziewczyna w głębi gwar zakrapianej biesiady piął się po murze bluszczem zasilonym trawką oplatał wężowo dusił krzyk rozdzierający salwami toastów na zdrowie w bloku za szczelnością okien spała obojętność ze strachu kuliła się odarta ze wszystkiego na stole rosła temperatura w rytmie muzyki wirował sufit bezradny pokój sięgał zenitu nad ranem ucichło dla niej wciąż w uszach szlała karioka
BARBARA_JANAS Opublikowano 28 Kwietnia 2008 Zgłoś Opublikowano 28 Kwietnia 2008 pozdrawiam po sąsiedzku
teresa943 Opublikowano 28 Kwietnia 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 28 Kwietnia 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. dziękuję pozdrawiam serdecznie -teresa
Baba_Izba Opublikowano 28 Kwietnia 2008 Zgłoś Opublikowano 28 Kwietnia 2008 Bardzo mi się podoba ta wierszowa balanga! (W naturze, w realu - mniej). Całość się dobrze czyta, tylko "bezradny pokój sięgały zenitu"- nie bardzo rozumiem, może to źle odczytuję. Serdecznie pozdrawiam - baba
Marusia aganiok Opublikowano 28 Kwietnia 2008 Zgłoś Opublikowano 28 Kwietnia 2008 oj sąsiedzi:)! Nie mieszkam w bloku, ale mam sąsiadów szkoda gadać!!! Wiersz się podoba - to tak na gorąco, ciekawy temat:)))Przedostatnia strofka chyba faktycznie do zmiany wyrazu (to samo co powyżej prawi Baba) Pozdrawiam Teresko:))))
teresa943 Opublikowano 28 Kwietnia 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 28 Kwietnia 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Dziękuję, że się podoba (wiersz nie balanga), dobrze odczytujesz, miało być "sięgał" bez "y", pomyłka, zaraz poprawię. Serdeczności cały bukiet -teresa
teresa943 Opublikowano 28 Kwietnia 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 28 Kwietnia 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Marusiu, cieszy, że się podoba. Już poprawione. Dziękuję. Serdecznie pozdrawiam -teresa
Marlett Opublikowano 29 Kwietnia 2008 Zgłoś Opublikowano 29 Kwietnia 2008 Teresko! Są siedzą .Raz lepiej raz im gorzej idzie:) Serdecznie pozdrawiaM.
teresa943 Opublikowano 29 Kwietnia 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 29 Kwietnia 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Dziękuję Marlett. Na szczęście już ich nie ma. Problem społeczny jest. Serdecznie pozdrawiam -teresa
lubię latawce Opublikowano 29 Kwietnia 2008 Zgłoś Opublikowano 29 Kwietnia 2008 podoba się i bardzo wymowne. czy bohaterka na końcu wreszcie zasypia czy... umiera? za pierwszym czytaniem wydawało mi się że dużo tu o śmierci... w sumie... hmmm. dobry wiersz angie
Robert_Siudak Opublikowano 29 Kwietnia 2008 Zgłoś Opublikowano 29 Kwietnia 2008 Bardzo zręcznie i ładnie napisane, nawet nie mam się do czego przyczepić, znaczy dobry wiersz ;P Sam przekaz natomiast średnio do mnie trafia... jeszcze jestem za młody chyba - to jest lubie imprezy (czasami rzecz jasna i jeżeli są dobre i w dobrym guście ;) Pozdrawiam.
teresa943 Opublikowano 29 Kwietnia 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 29 Kwietnia 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Angie, nic tu nie ma o śmierci ani o zasypianiu. Peelka raczej będzie dalej żyła z dźwiękami karioki, której pewnie nigdy nie zapomni. (Karioka to południowoamerykańska odmiana fokstrota charakteryzująca się bardzo skocznym rytmem). Dlaczego? To już pozostawiam czytelnikowi. Cieszę się, że wiersz się podobał. Dziękuję. Serdecznie pozdrawiam -teresa
teresa943 Opublikowano 29 Kwietnia 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 29 Kwietnia 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Robercie, nie mam nic przeciwko imprezom. Nie ma tu negacji balangi. Chodzi o coś innego. Ta dziewczyna też była młoda...pewnie uwielbiała taniec i imprezy, tu zacytuję twoje słowa ...jeżeli są dobre i w dobrym guście No cóż, tym razem karioka... dalej pozostawiam swobodę interpretacji czytelnikowi. Dziękuję, że podoba ci się wiersz. Spąsowiałam, że nie masz do czego się przyczepić. Przyznam, że miło usłyszeć. Przekaz? Jeśli znajdziesz chwilkę, spróbuj się wczytać. Jeśli pozostanie nadal "średnio", też nie najgorzej. Dziękuję :) Serdecznie pozdrawiam -teresa
Robert_Siudak Opublikowano 29 Kwietnia 2008 Zgłoś Opublikowano 29 Kwietnia 2008 Z tego co ja sie dointerpretowałem to ta dziewczyna mieszkała razem z nimi tak ? czyli bo byli jej znajomi / wspólokatorzy - po prostu biedna dziewczyna najsłabsza z grupy tudzież nie chcąca mieszać się w "trawkę"... smuuutno :(
teresa943 Opublikowano 29 Kwietnia 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 29 Kwietnia 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Tak jak myślisz też mogłby być, choć niezupełnie... Nie chcę do końca zdradzać zamiaru autora, aby nie odbierać satysfakcji czytelnikom. A z tym, że smutno, zgadzam się. Cieszy, że pochyliłeś się jeszcze raz. Dzięki. Serdecznie pozdrawiam -teresa
adam sosna Opublikowano 30 Kwietnia 2008 Zgłoś Opublikowano 30 Kwietnia 2008 jest wesoło (komu?) jest smutno(niektórym) słowem - codzienność :)
teresa943 Opublikowano 30 Kwietnia 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 30 Kwietnia 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Masz rację Adamie. Jedni się cieszą, inni płaczą. Takie jest życie. A życie to codzienność. Dziękuję i pozdrawiam -teresa
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się