Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

przekaz 'niby jest
a jakby go wcale nie było'

chyba złapałam ideę tego wiersza - pociągająca, nie powiem ;o) ale zapis szwankuje.
poza tym "mego" - to już przeżytek, traktowany jako symptom grafomanii.
czekam na ten wiersz w nowej sukience. pozdrawiam, angie

Opublikowano

Za banalnie, za dosłownie, za...
"Serca" są ciężkim materiałem do obrobienia. Trzeba do tego dużych zdolności, by nie wypadło banalnie. (Taka sama sprawa jest z: aniołami, rajem, miłością... i innymi wielkimi słowami, za którymi często w wierszach nic nie stoi.)
Zachęcam do dalszej pracy.
Pozdrawiam serdecznie

vera

Opublikowano

z dzieciami tak bywa...nie należą do naszego świata. wogole podejścia rodzica nie rozumiem, co zabrało? prosiło się na świat? i co ma być wdzięczne za wynik kopulacji w postaci siebie? nie dziw że się odcięło.

pisarko słabo.

pozdrawiam

Opublikowano

czyli odczytałem inaczej intencje autora. jezeli tak to żal zrozumiały. moj "dawca nasienia" tez zyje gdzies tam...ale warto uciąć ból i żal do kogoś by nie zatruwać siebie. np jak S. Dali wysłać husteczke ze spermą i dopiskiem "oddaje to, co we mnie zainwestowaleś"

pozdrawiam

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Papierowy Lis poetyckie kuszenie wiosny. Ale jaka będzie dopiero się przekonamy.
    • Twój koc kładzie się miękko na skórze, Otula bezszelestnie niczym chmury szczyty Tatr. Czaruje. Co będzie efektem tej magii, nie wie żadne z nas.   Miarowe drgania Twych gorących tętnic buzują we mnie w tej jesienno-zimowej scenerii.   Kim jesteśmy dla siebie wtuleni w tym iglastym niebie? Czego pragniemy targani swoim milczeniem i potęgą natury?   Dym z krakowskiego komina zakłóca sakralność tej sceny. Krzyczy, że dwadzieścia trzy metry nad ziemią nie ma miłości. Biały demon gwałtownie zamienia nasze marzenia w gorzki smog.   A jednak... Jeden policzek, tysiąc ruchów serdecznego palca, I znów przed oczami tylko widok znajomych, dobrych Szczytów. One przetrwały niejedną apokalipsę I stanowczo wlewają w dwa strwożone serca pewność, Że to tu i teraz nie może być tylko złudzeniem.   Stary, wyleniały Koc-Czarodziej.
    • @Magdalena Pisz od razu - będzie tryptyk. Zajmiesz mądrościowe miejsce centrystyczne. Ja już swój skończyłem.    
    • @Le-sław "długo bo do lata", aż się uśmiechnąłem, prawdziwe wiosenne zaloty. Gustuje i pozdrawiam 
    • Dłoń boskości, dłoń człowieka Pracą dłoni świat ten stoi Dłonią twarz zakrywa śmiałek Co się drugiej dłoni boi   Dłoń otwarta, dłoń zamknięta  Zaciśnięta złością w pięści Dłoń pokoju, dłoń zwycięstwa W dłoń horyzont kraniec zmieści   W pieniądz dłoń przyozdobiona Pęta w krawat naszą duszę Zamieniając życia - mogę Na wytarte śmiercią - muszę   Ileż jeszcze serc uścisków Stłumi dłoń żelaznym chłodem Ileż pragnień zgasi, zdusi Ileż oczu przymknie grobem Nim się wreszcie w lot rozbudzą marzeń skrzydła Ikarowe... ?   Póki życie ogniem płonie Zatrzymajmy dłoni trwogę, Choćby zdały się wysiłki  Niczym prace syzyfowe Wzywam Was do zewu życia! Niech przymusy w każdej głowie Tłamszą muszę narzucone Rezonując serca - mogę!   Porzuć lęki i zwątpienia, Nadwolności trudu trwogę Właśnie życie się zaczyna Krzyknij mogę! Głośniej, MOGĘ!!!
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...