Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

oko ma władzę nad tobą
i mną
zamieszkało w abstrakcji
układów nerwowych

dobrotliwie buduje
drogi mosty i szpitale
sponsoruje też
nowe rodzaje broni

jego natura jest więc
dualistyczna

pachnie spracowanymi
dłońmi szarych ludzi
i krwią ściekającą
z rąk królów

oko siedzi w kieszeni
patrząc na świat
z zielonych banknotów

Opublikowano

na szybcika, widać:) ale pomysł jest i warto to dopieścić

plusy za oblicza opatrzności, jednodolarówka na końcu rozwala (w pozytywnym sensie, nie w sensie że wiersz rozwala:)wiersz podsumowuje:))

czepiałabym się ściekającej..źle brzmi, poza tym tu dłonie, tu ręce.. może by to jakoś ciekawie rozwiązać, pomyśl nad tym

"oko ma władzę" i to wystarczy, niepotrzebnie dodawać "nad tobą i mną"

"jego natura jest więc
dualistyczna" ------------------- to jest dobre, dobrze mi brzmi, ale nie wiem czy..potrzebne:)chyba że wrzucisz to bez "więc" przed "dobrotliwie buduje"

tyle uwag na teraz, wrócę
pozdrawiam
/m.

Opublikowano

Dobry wiersz. A już myślałem, że to kolejna wariacja na temat tego jaki to Bóg jest wredny,
bo pozwala się ludziom zabijać do (wolnej) woli.

zamieszkało w abstrakcji
układów nerwowych
- to moim zdaniem najlepszy fragment.

Pozdrawiam.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Księżyc zawsze  ma nieswoją twarz. Czasem stara się odzyskać rysy, zgubić ten profil.   Spogląda na mnie z uśmiechem, mruży któreś oko, ale brak mu życzliwości.   Targany zazdrością żałuje,  że nie skrył się za wzgórzami i patrzył, gdy oddychaliśmy głośniej.          
    • W  Weronie...   stoi dom który  nie jest twoim domem  balkon który nie jest  twoim balkonem nie czeka na  letnie śpiewy w poświacie miesiąca   byłaś Julią teraz nie jesteś  byłaś na balkonie oko błękitu nie było łagodne  a w kawie nie było Norwida  stał dom - dom pobielany bo dwór to nie był    ani gościniec  ani droga do Werony jesteś Julią  w negatywie  bo kochasz na stałe i wciąż jeszcze żyjesz  serce - piosnka Norwida  
    • Przeczytałem, na filmie się pośmiałem, przy wierszyku zamyśliłem. Serdeczności. 
    • Żyjemy by kochać  I być kochanym    A potem umieramy Odchodząc z niczym    Nadzy jak nas  Pan Bóg stworzył    I nie odradzamy się    Może tylko w myślach  Najbliższych nam osób    A zabawa dalej  Gdzieś tam trwa...
    • Słoik z miodem stoi tam, gdzie go postawiłaś. Zaschnięta żółta kropla na gwincie – twój ostatni odcisk palca, którego nie mam śmiałości zetrzeć. To teraz mój relikwiarz. W sypialni zapach jest najgorszy: mieszanka twoich perfum i tej dusznej, słodkawej woni, którą przyniosłem na swetrze z oddziału. Nie wietrzę. Boję się, że jak otworzę okno, to wywieje stąd resztki twojego imienia. Próbuję czytać, ale litery są jak martwe owady. W łazience dwie szczoteczki do zębów – jedna wciąż mokra, druga sucha od tygodnia, sztywna, jakby skamieniała z przerażenia. Patrzę na nią i czuję, jak drętwieje mi szczęka. Nie ma żadnego „ja” ani „to”. Jest tylko numer autobusu, który zawsze spóźnia się o 18:12, i fakt, że kupiłem dwa chleby, choć nie mam kogo karmić. Stoję nad zlewem i kruszę ten nadmiar do kosza, bo nawet ptaki na parapecie wydają się zbyt głośne, zbyt żywe, zbyt pewne jutrzejszego ziarna. Kiedy kładę się spać, przesuwam się na samą krawędź. Zostawiam ci miejsce. Zimna połowa materaca jest teraz jedynym dowodem na to, że kiedykolwiek istniał jakiś porządek świata. Słucham, jak stygną kaloryfery – to jedyny dialog, na jaki mnie jeszcze stać.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...