Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


ja też poetycka młodzież, a jednak nie gustuję od dłuższego czasu i chyba gustować nie będę :P jakkolwiek - postaram się rzec parę słów o tekście.

podmiot liryczny, jak to rzekł kiedyś nasz wieszcz nad wieszcze, powraca do 'kraju lat dziecinnych'. wracają te najmilsze wspomnienia. polemizowałbym nieco z Bartoszem odnośnie logiki pierwszej strofy - nie uważasz, że powinowactwo chleba ze zbożem jest dość znaczące ? :P a' propos - wrzuciłbym 'jednak' przed 'smakiem'.

w tekście mówi się także o dorastaniu - czyli przechodzeniu przez fazę związkową. zazwyczj bywa tak, jak w wierszu - zanim uda nam się odnaleźć tę jedyną, najważniejszą osobę, musimy przeżyć kilka rozstań. chociażby tylko po to, aby nabrać doświadczenia. ludzie się zmieniają, jednak nie wszystko ulega metamorfozie.

ciekawy tekst. zaledwie 8 wersów, a tyle treści. mnie tematyka, jak i forma przekonuje. nie mam nic więcej do dodania. ode mnie solidny plus.

pozdrawiam.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


ja też poetycka młodzież, a jednak nie gustuję od dłuższego czasu i chyba gustować nie będę :P jakkolwiek - postaram się rzec parę słów o tekście.

podmiot liryczny, jak to rzekł kiedyś nasz wieszcz nad wieszcze, powraca do 'kraju lat dziecinnych'. wracają te najmilsze wspomnienia. polemizowałbym nieco z Bartoszem odnośnie logiki pierwszej strofy - nie uważasz, że powinowactwo chleba ze zbożem jest dość znaczące ? :P a' propos - wrzuciłbym 'jednak' przed 'smakiem'.

w tekście mówi się także o dorastaniu - czyli przechodzeniu przez fazę związkową. zazwyczj bywa tak, jak w wierszu - zanim uda nam się odnaleźć tę jedyną, najważniejszą osobę, musimy przeżyć kilka rozstań. chociażby tylko po to, aby nabrać doświadczenia. ludzie się zmieniają, jednak nie wszystko ulega metamorfozie.

ciekawy tekst. zaledwie 8 wersów, a tyle treści. mnie tematyka, jak i forma przekonuje. nie mam nic więcej do dodania. ode mnie solidny plus.

pozdrawiam.
Dziękuję za solidnego plusa i ciekawy koment.. Bardzo!!!!!
Pozdrawiam:)))))

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Migrena No nie! tak dobre teksty były tylko u Osieckiej. Powiem szczerze obśmiałem się setnie toż to komedia jak się patrzy co wers wybuch śmiech na początku nie znając kontekstu zadanej pracy i że miał to być pojedynek na satyrę! czytałem z powagą jednak usta co i rusz prychały końskim śmiechem. Wróciłem do poprzedniego wiersza i dowiedziałem się że Pani Magdalena miała nauczyć Ciebie jak się pisze satyrę na dowolny temat. Przez przypadek chyba stałem się powodem całego zamieszania. Rano przeczytałem tekst Pani Magdaleny i stwierdziłem pod tekstem że pomyliła rubryki bo tu są wiersze nie opowiadania. Za chwilę znowu się zdziwiłem bo Pani Magdalena odpisała mi że ona to olewa. Zapomniałem o sprawie, aż do teraz kiedy chciałem jeszcze raz skonfrontować jej prozę z twoim znakomitym tekstem i spostrzegłem że już go nie ma. Nawet na mojej stronie zniknęła uwaga którą wstawiłem - może mi ktoś wyjaśnić co się stało.
    • @KOBIETA Amor fati... I jak ta postawa Ci się podoba? Wątek przewija się przez stulecia i religie, prawda? Dla Ciebie:    
    • @Nata_Kruk dziękuję, że to widzisz.
    • kreślę na twoich plecach lemniskaty, małe nieskończoności. a w tobie mam miejsca rozpaprane, po więcej... i znów wchodzę ci pod skórę,   bardziej i bliżej. i znów serce naderwane zacałowuję na okrętkę. w usta wcieram smak rdzy i kochania, trochę drżeń. skołatane nie wiedzą jak powiedzieć, więc   kreślę ci na sercu lemniskaty, małe nieskończoności...
    • @violetta     tak ? :); a co byś powiedziała matce, której Bóg odbiera dziecko powiedzmy, w wyniku nieszczęśliwego wypadku ? :) karm się jego słowem i wola boska ? :) oj Violetta …Violetta ;) lubię Ciebie ale czy kiedykolwiek będziemy razem spać w namiocie ? ;) wielka niewiadoma .! 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...