21gram Opublikowano 2 Kwietnia 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 2 Kwietnia 2008 Swobodnie mrugneła okiem Patrząc spomiędzy widziała koniec Ale wcześniej był początek Wiedziona zapachem nitki - wątpi I ma do tego pełne prawo Któżby wierzył będąc otulonym ścianami? Biel przesączona delikatnym promieniem światła Ból iskrzy się w jej włosach Płonąc umarła
Judyt Opublikowano 2 Kwietnia 2008 Zgłoś Opublikowano 2 Kwietnia 2008 dobry bo choć zyją są umarli paradoks a jakże powszechny w świecie pozdra. ciepła
fantom Opublikowano 3 Kwietnia 2008 Zgłoś Opublikowano 3 Kwietnia 2008 "Patrząc spomiędzy widziała koniec Ale wcześniej był początek" bardzo takie zagrania psują. dobrze, że chociaż jakiś zwrot jest. pozdrawiam
Bartosz Wojciechowski Opublikowano 3 Kwietnia 2008 Zgłoś Opublikowano 3 Kwietnia 2008 Czuję zmysł liryczny i pewną swobodę wyrażania myśli w sposób niedosłowny, to dobrze rokuje:) Natomiast pewnym mankamentem tego tekstu jest narzucona niejako jednotorowość interpretacji. Wg mnie dwuznaczność niemal zawsze przydaje jakości krótkim utworom. Z konkretnych potknięć wymieniłbym wers 3 (wyciąlbym) oraz 8 (zmieniłbym "ból"). Generalnie jednak nie jest źle, wiersz niebanalny:) Pozdrawiam!
Barbara Tadaj Opublikowano 4 Kwietnia 2008 Zgłoś Opublikowano 4 Kwietnia 2008 smutek...zwątpienie.....jakże bliskie.....jakże dzisiejsze.......płonąc umarła ze swoim światem ze swoją świetlistą ciemnością ścian........jestem na tak.........pozdrowionka
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się