Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

zmyka nie zamyka bo klucz w drzwiach
fotel, stary niedźwiedź, sękata rama zaciska
ku klamce na złotym zeskoku, blask szczerbi trzonowce,
zaznajamia środek ze szarpanie i gryzienie nic nie da

strumienie słońca przelewają sie przez okna
jak bicze dyrygują freski na ścianach
ze skóra oderwały sie ciemne firany pukają rozlane
on w ramionach meduzy spojrzeniu utkwiony jak kamień:
otwieranie

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




stań na ulicy i zdejmi majtki
tu jest portal poetycki
jak masz tyle do zarzucenia
to nie podpisuj się Cecherz


pozdrowienia
wtf? panie poeto, pańskie komenty to dno, jeśli nie chce pan nic powiedzieć, niech pan nic nie mówi po prostu. to nie jest tak do końca, że im większa liczba pod nikiem...
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



podpisuje się pod tym :)
również bardzo mi się podoba a obrazy jakie ujawniają się w wyobraźni podczas czytania są cudowne :)przynajmniej dla mnie
serdecznie Panów pozdrawiam... :)
pozdrawiam również, trzymaj się imienniku
Jimmy ;P
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




stań na ulicy i zdejmi majtki
tu jest portal poetycki
jak masz tyle do zarzucenia
to nie podpisuj się Cecherz


pozdrowienia
wtf? panie poeto, pańskie komenty to dno, jeśli nie chce pan nic powiedzieć, niech pan nic nie mówi po prostu. to nie jest tak do końca, że im większa liczba pod nikiem...


poprostu pan cecherz nie przyją do wiadomości mojej opini na temat wiersza, opini imho, a opinię wedle zasad wyrażać można, więc moja riposta zabrzmiała tak, aby pan cecherz przestał obrażać mnie i moją opinię,

pozdr
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


wtf? panie poeto, pańskie komenty to dno, jeśli nie chce pan nic powiedzieć, niech pan nic nie mówi po prostu. to nie jest tak do końca, że im większa liczba pod nikiem...


poprostu pan cecherz nie przyją do wiadomości mojej opini na temat wiersza, opini imho, a opinię wedle zasad wyrażać można, więc moja riposta zabrzmiała tak, aby pan cecherz przestał obrażać mnie i moją opinię,

pozdr
nie sądziłem pana poetę urazić...
kłaniam się nizutko
Jimmy

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • trzy najpiękniejsze słowa szacunek przyjaźń i miłość choć spięte jedną klamrą zbyt często obłudnie puste puste i ciemne jak noc pomimo że w każdym tli się dobra iskierka która życie upiększa
    • @Konrad Koper Miło mi :)  
    • @Lenore Grey Szanuję taką koncepcję, choć dla mnie to wciąż trochę tak, jakby dostać pięknie pachnący deser, który okazuje się być tylko atrapą z cukru – oko cieszy, ale głodu nie zaspokaja. :) Niemniej cieszę się, że tekst trafi do odpowiedniego działu, tam na pewno znajdzie swoich koneserów 'nieliniowości'. Powodzenia w dalszych eksperymentach!  Serdeczności :)
    • plaża była pusta rozciągnięta jak język sucha od słońca i wiatru ona miała sól na ustach i oczy zbyt jasne jakby widziały więcej niż trzeba on niósł w sobie noc ciężką jeszcze nie do końca przeżytą piasek parzył stopy wchodził między zęby zgrzytał w środku szli za daleko tam gdzie nie było już śladów tylko wiatr i własny oddech dotknął jej nagle jakby coś w nim pękło bez ostrzeżenia odpowiedziała od razu jak ogień który nie ma już powrotu ich ciała nie były delikatne ścierały się jak kamienie mielone w gardle rzeki sól wchodziła w skórę w oczy w usta wszystko szczypało wszystko było za bardzo on wbijał dłonie w jej plecy jakby chciał się utrzymać przy czymś żywym jakby pod skórą było coś co mogło go ocalić ona ciągnęła go niżej w piasek w siebie w ciemniejsze miejsce nie było rytmu tylko uderzenia nierówne głodne krew przyspieszała szarpała się jak zwierzę zamknięte w za małym ciele morze obok uderzało i cofało się jakby coś pamiętało ale nie chciało powiedzieć krzyknęła raz krótko jak przecięcie potem już tylko oddechy ciężkie rozbite leżeli długo lepcy od soli i piasku jak po walce słońce wypalało z nich resztki myśli nie patrzyli na siebie bo było za blisko fala doszła wyżej dotknęła ich stóp zimna obca jakby coś sprawdzało czy jeszcze żyją i kiedy wstali nie byli już tacy sami jakby morze coś w nich zabrało i zostawiło miejsce które nie chciało się zamknąć              
    • @Alicja_Wysocka Zgoda !! Ujęła myśl...    
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...