Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

w pierwszej chwili chciałem skonstatować;) - nic bym nie zmieniał
ale teraz inaczej zaśpiewam
otóż półmrok sugeruje, żeby zamiast słońca rozżarzonym punktem zakreślić
księżyc na suficie i wtedy ta intymna przestrzeń nabiera uroku marzycielskiego

i tyle;))

pozdrawiam

po edycji
INKo
nic bym nie zmieniał
słońce - jeśli peelki
powinno zostać;))

Opublikowano

podmiot liryczny zdaje się mieć miejsce tylko na swoją wyłączność, w którym może się schronić, zapomnieć, rozmyślać, etc.; osobisty azyl, na którym można polegać.

jednak barwy jego wnętrza nie wydają się być nacechowanymi pozytywnie, co podmiot liryczny chce zmienić 'zakreślając słońce na suficie'. co znaczy, że pragnie on odmiany, czegoś nowego, pogodnego; zostawić za sobą smutek czy coś w tym guście.

kupuję ten tekst. jest krótko, ale plastycznie. wszystko ma swoje miejsce, dlatego też nie wiem czy jest sens, aby wprowadzać jakiekolwiek zmiany. tak czy inaczej mnie się podoba :)

pozdrawiam.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Czy byłaś przeznaczeniem dotąd tego nie wiem nie zrozumiem światła który sen je wyśnił nie znam, nie pamiętam jestem życia niewinny lecz nie proszę o łaskę bo dostałem ją w tobie  
    • @Migrena   Komentarze wszystko wyjaśniają.  Napiszę tylko  - brudne, uczciwe i żywe. Takie teksty się pamięta. Super!
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        Klaruchna   Która robiłaś szkliste konfitury, Pościel do magla którażeś nosiła, Która czytałaś pismo "Przyjaciółka",  Pod pierzynami którażeś sypiała,                              * Co to baldachim któraś pamiętała, Rąbać siekierą która potrafiłaś,  Na drutach swetry którażeś robiła, Którażeś zimne okłady na udar...                              * Która zrobiłaś pierwsze zapiekanki, Która chusteczkęś trzymała w rękawie, Któraś śpiewała jutrznię Karpińskiego, Wstaw się za wnuczką Babko moja droga,                              * Któraś jest teraz w błękitnym obłoku, Którą po głowie Pambuk głaszcze w niebie.
    • Stoi w kącie dziecię, myśli nad tym, co się zburzyło, kolejna kłótnia - jak pewnie wiecie... czym sobie ono zasłużyło?   Na jej rączkach liczne siniaki, z kolana zaś krew już leci, ale cóż można tu poradzić? Taki los alkoholika dzieci.   Trzeźwy rzadko był jej ojczym, ciągle zły i rozdrażniony, Przemoc? Za każdy jej wyczyn, Bo do tego przyzwyczajony.   Matka jest zapracowana, często z domu swego znika, ledwo łączy koniec z końcem - ma na głowie komornika.   Za jakiego więc się miałeś? Człowieku zniszczony w duszy, Alkohol ponad swe dziecię wybrałeś i zapewniałeś mu lata katuszy.   Latami przemoc stosowana, przeszłość odcisnęła piętna, w głowie, sercu - wielka rana. Woda czysta jest już mętna.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...