w łodzi mierz Opublikowano 29 Lutego 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 29 Lutego 2008 wchodziłam do niej ponurą bramą poniemieckiej kamienicy na klatce odlewali się złoczyńcy i cyganie w przedpokoju – skład trzech pokoleń: rowery wózki łachy wilgoć u niej zapach taki strach siedziałam w pluszowym fotelu ona na brzeżku albo odwrotnie czytając tego Wojaczka (młode byłyśmy) nie byłyśmy same pod segmentem stał najprawdziwszy narkoman stary kompociarz jakich nie ma na ruskiej gierce łapał jajka lubił tu bo ciepło a czemu ja przychodziłam? kiedyś nie patrzyliśmy zadłubała się w nosie i wytarła o spód ławy do dzisiaj noszę tę kulkę w portfelu
HAYQ Opublikowano 29 Lutego 2008 Zgłoś Opublikowano 29 Lutego 2008 ta kulka w portfelu przypomniała mi złoty zegarek z Pulp Fiction . Noszony był od pradziada (może jakieś nawiązanie? bo też od trzech pokoleń), zdarzało się, że w jeszcze dziwniejszych miejscach. ;) Kadr ze złoczyńcami surrealistyczny i dlatego niezły. I chociaż całość nieprzyjemno-smutna, ma swój klimacik, jak w kamienicy z "Lokatora". Nie podoba mi się tylko tytuł, wystarczyłaby ta kulka na zakończenie. Pozdrawiam.
Patryk_Nikodem Opublikowano 29 Lutego 2008 Zgłoś Opublikowano 29 Lutego 2008 No ja kiedyś z kinola żem wyciągnął taką cześć od pociągu, co to łączy wagony.
kyo Opublikowano 29 Lutego 2008 Zgłoś Opublikowano 29 Lutego 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. tu mi dobrze, fajny moment:) pozdrawiam
w łodzi mierz Opublikowano 1 Marca 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 1 Marca 2008 Haqu: Ta kulka to jak telefon do pana Boga od Warchola... Tytuł miał zaefekcić. Patryk: winszuję! kyo: miło, że coś dla siebie...
kazelot Opublikowano 1 Marca 2008 Zgłoś Opublikowano 1 Marca 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. i zaefekcił :) ale ta puenta (?) - nie podoba się - nie trafia, nie czaje jej.. co najwyżej mam obraz jakiegoś świra przed oczami, a to źle bo fajny tekst mógł być
teresa943 Opublikowano 3 Marca 2008 Zgłoś Opublikowano 3 Marca 2008 Czy chciałeś powiedzieć o wrażliwości na ludzi z takich miejsc? A te kulki to symbol bezinteresownej pomocy (choćby poprzez telefon do Pana Boga) - tak to odbieram. serdeczności -teresa
w łodzi mierz Opublikowano 3 Marca 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 3 Marca 2008 O wrażliwości, o wspomnieniach, o przywiązaniu do takich fetyszujących drobnostek. Oczywiście, sprowadziłem to do absurdu, ale miło, że się przez ten absurd przebiłaś!
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się