Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Mojej Mamy cieple dlonie,

Czule slowa, slowa troski

Jej modlitwy o swe dzieci,

o mnie , wnuki tez.



To minelo, juz nie wroci

Tak mi ciezko bez Niej zyc.

Wiem, ze jestes gdzies daleko,

w lepszym swiecie, wsrod aniolow.



Patrzysz z gory, czuwasz dalej

Modlisz sie na pewno tez,

Widzisz mnie w pokorze swej

A ja tesknie tutaj dalej

Uslysz wolan moich spiew.



Nie martw sie juz o nas wcale

Przezyjemy, przeciez wiesz, jak

Najlepiej potrafimy, postaramy

sie dla Ciebie, chociaz smutno

nam tu jest.



Twoje smutki sie skonczyly

Twoje troski, bole tez

I zasnelas sobie lekko

W zywot wieczny zmienil sie Twoj sen.



A ja mysle, przywoluje tamta

chwile i wciaz pytam samej siebie

Czy tez Ciebie?

Czy mnie pamietalas, czemu mi nie

Powiedzialas, ze odchodzis teraz, tam.

Czy wiedzialas, pamietalas, ze Cie

Kocham,

Moze malo Cie kochalam,

Moze malo powiedzialam,

Nie zrobilam tego tez......



We snie przyszlas do mnie wtedy

Kiedy smutno bylo, kiedy zle

Tak mnie mocno przytulilas,

Tak Cie mocno czulam znowu

Czy to tylko byl moj Sen????



Listopad 2007

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @jjzielezinski Zgrabny !! 5
    • przyznaję, że, jak to zabawnie nazwała mama, fukałem. przez całe lata, dzieciństwo z przyległościami, wycinałem z papieru żołnierzy, potwory, wszelaką mutantozę. nigdy nie byli przedstawiani en face, zawsze z profilu, niby postaci ze staroegipskich malowideł. ich ręce były spiczaste, oczy – skośne, pyski – podłużne, a dłonie domyślne, podobnie, jak zabijający ich laserami-blasterami, jedyny sprawiedliwy bohater, obrońca świata i wszystkich jego galaktyk, którego nie wycinałem, bo i po co. był on widoczny jedynie w wyobraźni. i biegało się z papierowymi monstrami w dłoniach, wygwizdując-wyświstując odgłosy wystrzałów, robiąc wdzziuw-wdziuuw. papier, z jakiego wycinałem szkarady, powinien być w miarę gruby, z gazet wychodziły niestabilne w moich oczach, za miękkie, by się nimi bawić, słabiaki-mutanciaki. w wakacje przefukiwałem (znów – określenie nadane przez mamę) nieaktualne już zeszyty, a nawet podręczniki szkolne (czemu mi pozwalano   – nie wiem). chlastało się nożyczkami mamine książeczki z rozwiązanymi krzyżówkami (trochę za cienki papier!), kalendarze (dobry papier!), było się stwórcą. mniejsza o to, że bestii. tak się zastanawiam (nostalgia znosząca poczytalność?), czyje imię nadano sowchozowi, gdzie obecnie tyrają moi wielkozębi ludkowie z papieru, w jakim wymiarze znajdują się pola, które orzą pługi ciągnięte przez krokodylokształtne indywidua. bo przecież oni wszyscy muszą gdzieś istnieć. nie może być inaczej.  
    • „Broń palna jest ciężka”
    • @Wiechu J. K.   Bardzo dziękuję!  Dokładnie tak, zwierzęta często wyprowadzają ludzi na "prostą" po trudnych przeżyciach.  Serdecznie pozdrawiam. :) 
    • @LessLove   dziękuję

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      O ! Dwa razy ? faktycznie… się nie starzejesz I grzeszysz…grzeszysz @LessLove ! 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...