Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

raczej staram się być obiektywna i sądzę,że Liliana nikogo nieobraża,raczej ją obrazją,a zwłaszcz jej wiersze.
Nie sądzę,żeby szukał tutaj miłości,nawet po'Córkach Koryntu'-to tylko wiersz,
a sądzę,że ładnie napisał,jak Diablica szuka Anioła,by go doprowadzić do złego,
a Anioł chce Diablicę wyprowadzić na dobrą drogę.
Nie wiem na co tu się można obrazić,widocznie są tutaj tacy co sami siebie oceniaj a nie wiersz.
M.Krzywak- 1szy zaczął,to jego słowa;
________________________________

'Taki syf że gnój. '

Dnia: 2008-02-23 07:27:13, napisał(a): M. Krzywak
Komentarzy: 9326
_____________________________________
mozna to określić?-to jest ocena wiersza?sam powinien ugryść sie w język.
__________________________________________________
Dotyk: dziecko trzymające się jeszcze mamusinej spódnicy?
Masz jeszcze mleko pod nosem i śliniaczek w motylki pod szyją.
Widocznie dotknęło Cię to osobiście i marudzisz jak stara panna.
Więc, nie dotykaj córuś tego kabla? Bo cię prąd, może kopnąć?
A tak, na koniec jest takie męskie powiedzonko,
że "przy jednej dziurze to i kot nawet zdechnie".
Tylko bez urazy, bo to tylko taki żarty dla tej prawdy.
Pozdr.b. z dalekiego Koryntu po Babilo

_________________________________________
Tak to żart z 'Cyku,Cyku'
wczytaj sie dobrze,to go zinterpretujesz.Nie sądzę,żeby kogoś uraził.

Zdzisławie d-nawet ludzie na poziomie zachowują się jak dzieci,myślę o Lilianie,o sobie czy innych:)a nie jak chamy
co tyczy się MK(myślę ,że ja nie dostanę za to bana:)ale jak ktoś kogoś prowokuje,to niech się liczy z tym,że ktoś mu tym samym odpowie.
A to są tylko wiersze,każdy pisze,nawet w nich bluzni(jak co niektórzy)
Według mnie to Lilianę potraktowano nie po ludzku,samktoś bałagan robi,a pózniej na skargę leci.Wstydzcie soię panowie i panie (co niektóre)to wam powinno być wstd!
Bez obrazy proszę ale stwierdzam tylko fakty,nie lubię chamstwa.

Opublikowano

Rozumiem, że Pani jest następna, która widzi chamstwo tam, gdzie go nie ma, a nie widzi grafomanii tam, gdzie ona jest.
Jak ktoś napisze: gówno. Jest źle. Bo to chamskie.
Jak ktoś napisze: kupa. Jest źle. Bo chamskie.
Jak ktoś napisze: syf. Jest źle. Bo chamskie.
Jak ktoś napisze: defekacja twórcza. Jest źle. Bo to objaw obscenicznych dewiacji komentatora.
Zatem ja nie wiem, co mam napisać, jeśli coś kojarzy mi się z ekskrementami.
Co do obrażania Lilianny a zwłaszcza jego wierszy, to przypomina mi się dowcip, o tym, czym się różni gołąb od zwłaszcza: gołąb lubi siadać na oknie, a zwłaszcza na parapecie.
Proszę Pani, widać to trzeba powtarzać do znudzenia. Wiersza nie można obrazić, bo to nie jest istota. Wiersz nie jest też emocją. Wiersz jest tekstem. Wyobraża Pani sobie, że dziennikarz się skarży na czytelników, że obrażają jego artykuły? Albo rząd, który grzmi na obywateli, że obrażają jego ustawy? Wiersz można ocenić, a nawet trzeba, po to jest ten portal.
I wypowiedź Pana Krzywaka była oceną. Wiersza, nie autora. Tak, to jest ocena wiersza. Ja tak to rozumiem. Tak wynika z kontekstu. Jest to wypowiedź wartościująca pod tekstem, zatem jest to ocena tekstu. Wyłożyć to jaśniej?
Pani chce rozsądzać, kto zaczął. Mógłbym Pani podać przynajmniej 10 przykładów osobistych ataków na autorów w wyniku "niewłaściwej" oceny wiersza. Ja tam się nie czuję pierwszy do wytykania ludziom różnych rzeczy, ale zgadzam się: wypowiedź Pana Krzywaka nie była elegancka. Ale jestem w stanie ją zrozumieć, jeśli powtarza się komuś 300 razy to samo i bez skutku. Jednak to nie temat.

I tak sądzę, że egzemplifikacja nic tu nie da, ale niech będzie: czy Pani jest kobietą i czy Pani nie poczułaby się w jakiś sposób urażona, gdyby ktoś do Pani wyjechał z takim durnowatym wierszykiem, przepełnionym jakimiś głupawymi i bezzasadnymi insynuacjami, oraz kwiatkami szowinizmu? Tak, na pewno, by się Pani ubawiła po pachy i ucałowała autora.
Pani nie stwierdza żadnych faktów, tylko notorycznie myli pojęcia w myśl sobie tylko znanego obiektywizmu. Paradoksalnie, broni Pani chamskiego zachowania i głupawości (co wg mnie gorsze). Ja się wczytałem w ten wierszyk bardzo dokładnie i im dokładniej go czytam, tym bardziej jest dla mnie głupawo złośliwy i obleśny. Komentarze to nie wiersze, a jeżeli kogoś męczy tak dalece talent i limity i w związku z tym w każdym poscie zamieszcza swój wiersz, to już jego problem. Za słowa odpowiada tak samo, tym bardziej, że kierowane bezpośrednio.

Dlaczego się tak rozpisałem? Bo tego rodzaje akcje, jaką właśnie Pani rozpętuje, powodują, że ludziom, którzy naprawdę mają coś do powiedzenia o poezji (Dotyk) odechciewa się tu przychodzić. Bo nie warto chyba narażać się na impertynencje grafomanów i megalomanów jednocześnie.

Pozdrawiam

Opublikowano

nie chce mowic za innych, ale wydaje mi sie że Dotyk jest zbyt poważną osobą żeby się zniechęcić przez gupawą wypowiedź "impotentnej intelektualnie" osoby..
też uważam, ze poziom na orgu znacznie skoczył z chwilą zbanowania pana Liliany - tyle tylko że chyba nie tędy droga

Opublikowano

Nie wierzmy dłużej w to, że wszystko "samo się jakoś ułoży".
Dopóki "oko pana" a. będzie z rzadka i przelotnie - dopóty grafomania i chamstwo będzie się rozpychało.
To nie jest apel o szpicrutę albo jakiegoś ober-zarządcę.
Chcę tylko zauważyć, że metoda dryfu wiąże się z mieliznami bardziej niż żeglowaniem na pełnym morzu.
Chciałbym widzieć jakiś sens w zarządzaniu tym Forum.
Wtedy nie będzie problemem wskazanie grafomanowi miejsca na jego teksty czy chamowi drzwi wyjściowych.
A tak to jest ani cnota, ani kurewstwo ;)
pzdr. b
ps. wyraz kursywą jest literackim cytatem, ale ew. ban - już mnie nie zaboli ;>

Opublikowano

tak jak mówiełm - jak ktoś nie chce - nie zagląda - a jak ktoś chce, to jeszcze ze dwa teksty odpowiednio pojechane i szanowny autor sam by się znudził/zniechęcił..

naprawde nie umiemy przekazać swoich "racji" inaczej niż siłą?
- rozmowa - nawet wulgarna - pozostaje rozmową - obrażanie jest dowodem na brak argumentów - wszyscy ten dowod mogą przeczytać i wyciagnąć z niego wnioski... banowanie to już użycie siły, fizycznej, bo fizycznie blokuje nicka i mozliwość odwiedzania serwisu... tak samo jak chamstwem (prawie-)fizycznym byłoby gdyby dany autor zaczął w ramach zemsty wypisiwyać obelgi pod tekstami krytyków (pod swoim koniec konców ma pewne prawo - bo to jego tekst - i nikt nikogo nie zmusza do zaglądania tam) - i za coś takiego pewnie ban się należy (pod warunkiem że na tyle skuteczny, że osobnik już nie wroci pod innym nickiem - bo sory ale chyba nawet najtęższa mściwa głowa nie wymyśli mi sensu banowania kogoś z neostradą, kto sobie może mnożyć nicki do woli (no chyba że zbanuje się tak jak w moim przypadku kiedyś pół krakowa :) )

Opublikowano

ZdisławD-dałeś przykład reporterów,to jest Poezja,niektóry reporter umie napisać feljeton,co wejdzie w pięty,ale nie każdy też tak potrafi(są wyjątki)niektóry nawet rozbawi.
Wypowiedziałeś wiele mądrych słów,ale ich liczba nie równa się co do liczby głupich słów wypowiedzianych z powagą.
Większość ludzi jest zmęczona wykładem po 10min,inteligencja po pięciu.
Skandal musi być okropny,żeby był dobry(nie ma dymu bez ognia)

sądzę,że jak kto się na coś uprze,i chce zobaczyć to co jest,a czego nie ma,to takiemu człowiekowi się nie przetłumaczy.Jedni widzą w wierszu Liliany ni cnotę ni kur.es.two,a według mnie to,że pell nie chce zejść na złą drogę,a co tyczy się komentarzy,to szacunek dla innych powinno się mieć,nawet dla wiersza autora,można dać zmysłowe komentarze,które nie obrażą a w nogi wejdą.

Jak można coś nazwać 'syfem'!Tutaj ocenia poeta,poetę i co zauważyłam to 1en przez 2giego chce być lepszy,a najlepiej to jeszcze trafić w gust owego poety,bo reszta to 'syf'
Ludzie dystyngowani a zachowują się patalogicznie,bo nawet dziecko w wieku 5-u lat jest mądrzejsze,a do tego się jeszcze głupio śmieje,jakby miał zaszczyt z siebie.
W nienawiści zawsze jest strach,a mają go Ci co nie kochają i nie są kochani.

kazelot-żarcik nie tyczył się osoby,tylko to tytuł'Dotyk'a że z żarciku 'Cyku cyk'-każdy żartuje-tak jak pisałam,każdy widzi to co chce zobaczyć a tego nie ma.

Aż zawrót głowy przerasta
Ja-Nie!,Ty-Nie!
to Kto?
Wszyscy winni,tylko nie ja.
Dziecinada
tak jak Ocean,
któy rozbija się falą o klify,
niszcząc serce jego,
nie zaglądając co w nim ma,

nikt nie ma odwagi
zobaczyć kim jest.
____________________
ale się rozpisałam:)
ale tak zrozumiałam ten portal.

Opublikowano

Kaja Maja tak pięknie nakreśliła stosunki rodzinne z tym, którego broni, że uważam to za kolejny żart.
Ale jak pani Kaja Maja kiedyś nauczy się odróżniać komentarz dotyczący tekstu od komentarza agresywnego, bezczelnego, wulgarnego, w stosunku do kogoś wtedy może porozmawiamy. Na razie za daleka droga. A jeżeli pani nie toleruje chamstwa, to powinna się pani cieszyć, bo dzięki mnie chamstwo zostało przerwane. I bardzo mnie to cieszy :)))

Opublikowano

jeśli w syf wchodzisz musisz się liczyć, że będziesz w nim brodzić
jak to się mówi - to tyczy każdego na tym portalu
tworzymy zwierzyniec
a że ludzie są chamscy i wredni, to przecież żadna nowość
nie rozumiem tych pretensji Kaju
Liliana winien wiedzieć, że rzucanie w publikę ma efekt bumerangu
i na mój gust i na zdrowy rozsądek winno go to bawić - więc nie rozumiem jego obrony
zaniechanie zadawania mu ciosów poniżej pasa tylko pozbawi go przyjemności
bo kto ma największą liczbę komentarzy pod swoim utworem jak nie Liliana?
tak - w większości to eseje autorskie
w gruncie rzeczy, to taki rodzaj rozmowy z samym sobą
być może spowodowany nudą, albo chęcią zrelaksowania się
broń Boże - egocentryzm - nie wchodzi w grę

przepraszam za szczerość - powiedziałem tylko jak widać z mojej strony, a przecież każdy widzi inaczej, więc pewnie się mylę

kłaniam się nisko

p.s.

a obiektywność jest tylko ideałem - stety lub nie - nie dostępnym człowiekowi

Opublikowano

Kaja Maja tak pięknie nakreśliła stosunki rodzinne z tym, którego broni, że uważam to za kolejny żart.
____________________

MKrzywak-i napewno to żart z twojej strony,nic mnie nie łączy z Lilianą,ale jak pisałam
stwierdzam obiektywnie to co widzę i co się dzieje -a Ty jak zdążyłam zauważyć jesteś wielkim prowokatorem(a według Ciebie wszyscy tylko nie Ty)-aniołek:)z różkami
Może mnie też zbanujesz?

WojtkuB-chodziło mi ,że nie słusznie dostał 'bana'
jak ktoś głupio odpowiada na temat wiersza ,to i ma głupie odpowiedzi co się tyczy komentatora,to chyba logiczne.

Dziwię się MK,że przy jego mózgu,który jest grubo ponad przeciętnym ilorazem,nie spojrzy w lustro.

Dziękuję za komentarze
sądzę,że na tym już zakończę

Opublikowano

Zadałem sobie trud i przekopałem się przez ten tekst.

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


I co w związku z tym? Jak to się ma do "obrażania wierszy"?

Proszę Pani, to nie jest polemika. Tak nie dyskutują ludzie poważni i proszę mi nie podawać argumentu w stylu "a tamten to zbił murzyna", bo to jeszcze gorsze.

Nie wiem, co to ma do rzeczy. I nie wiem, skąd te dane, zwłaszcza dotyczące inteligencji. Robiła Pani badania?

Pani nie rozumie, że tutaj nie chodziło o treść wiersza, czy ktoś go rozumie tak, czy inaczej. I ta dyskusja nie dotyczy interpretacji.
Norwid napisał kiedyś: "odpowiednie dać rzeczy - słowo". Nikt nikomu tu nie płaci za eufemizmy. Warunkiem jest uszanowanie dóbr osobistych. A wykładnia jest taka, że wiersz do nich nie należy. Jest różnica między powiedzeniem: jesteś syfem, a: ten wiersz to syf. To drugie stwierdzenie może jest mało eleganckie, ale nie dotyczy autora. Kropka. Nie ma żadnego powodu moim zdaniem, aby autor miał więcej praw niż komentator. Zatem jeżeli opublikował coś, co ktoś uznaje za syf, powinien liczyć się z tym, że ten ktoś powie to publicznie.
Zmysłowe komentarze zostawiam dla żony. Nie widzę powodu, abym miał nimi obdarzać obcych ludzi. Za terapię, empatię i delikatność nikt mi nie płaci.

Skoro istnieje słowo "syf", to zapewne istnieje coś, co można nim nazwać. Dziwne. Ja nie zauważyłem tego prześcigania się, niestety, bo taka rywalizacja mogłaby prowadzić do ciekawych efektów twórczych. Ocena wiersza, którą Pani tak piętnuje w moim odczuciu nie wynikała z gustu jedynie. Nie wiem w ogóle, skąd pomysł, że wiersze ocenia się podług gustu. Gust to jeden z licznych elementów i powinien być jednym z ostatnich w kolejności. Z tego, co obserwuję, Pan Krzywak hołduje tej zasadzie.


Zgadzam się. Strach, nienawiść, agresja. Przejawem agresji był właśnie ten wierszyk do Pani Dotyk, który się Pani tak bardzo spodobał, że była skłonna bronić go publicznie w tym wątku

Pani zachowa może takie karkołomne kwantyfikacje dla badaczy. Zapewne byliby zainteresowani podobnymi rewelacjami.


Czyli Lilianna jest tym, którego serca nikt poznać nie chce? A co to kogo obchodzi, co inni użytkownicy mają w sercu? Pewnie zastawki, komory i inne takie, nie znam się na tym.
Pani się nie wygłupia. Zajmować się osobowością każdego autora? Zarejestrowanych jest ileś tysięcy użytkowników. Życia nie starczy. No i dlaczego akurat Lilianny? Mamy demokrację. To może jakieś losowanie przynajmniej zrobić.
Żeby było sprawiedliwie. Mnie można wykluczyć. Nie czuję potrzeby, by ktokolwiek zaglądał do mojego serca. A w razie czego poproszę jakiegoś kardiochirurga, bynajmniej nie e-poetę, forumowicza.

Pozdrawiam
Opublikowano

Pan Lilianna (Jerzy) Szymochnik tym razem jako kaja-maja - robi sobie jaja ;)
Proszę przeanalizować styl, logikę i zapis graficzny:
"ZdisławD-dałeś przykład reporterów,to jest Poezja,niektóry reporter umie napisać feljeton,co wejdzie w pięty,ale nie każdy też tak potrafi(są wyjątki)niektóry nawet rozbawi.
Wypowiedziałeś wiele mądrych słów,ale ich liczba nie równa się co do liczby głupich słów wypowiedzianych z powagą.
Większość ludzi jest zmęczona wykładem po 10min,inteligencja po pięciu.
Skandal musi być okropny,żeby był dobry(nie ma dymu bez ognia)"
- to nic innego, niż wczesna Lilianna (kto pamięta? ;)

Żenada, proszę pana Jerzego.

pzdr. b

Opublikowano

Obiektywne argumenty nie dotyczą w tym wypadku faktów - jest to raczej kogel-mogel spreparowany z dwóch różnych od siebie wypowiedzi. Uczciwiej byłoby wstawić komentarz dotyczący tej konkretnej odpowiedzi Lilianny, która nie była skierowana do mnie, a nie mieszać i - bądźmy szczerzy - oszukiwać.
To, że zgłosiłem, to jest zupełnie inna bajka...

PS - Kaja Maja to Lilianna? Stawiałbym na "kazelota", reagują podobnie ;))))

Opublikowano

Kaja Maja to Lilianna? Stawiałbym na "kazelota", reagują podobnie ;))))
_______________________

sądzę,że bardzo zły z Ciebie dedektyw:)jak i sędzia:)
Oczy Ci mgłą zaszły,jeśli nie umiesz odrużnić kobiety
od mężczyzny;)
Dla mnie to już nie nowość,już ktoś tak pisał,
ale wiedz,że to są sprzeczne zjawiska,
U Ciebie jest 'pycha' i to ona Tobie serce przeżera,
bo ja nie jestem mężczyzną a Liliana kobietą.
Już tyle jesteś na 'orgu'i jeszcze zaćmienie masz:)

A jak narobiłeś kogel-mogiel,to teraz go sam zjedz;)
nie sztuka piwa naważyć,trzeba go jeszcze wypić samemu,
by sie inni nie potruli;)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio w Warsztacie

    • Dobro

       

      Pół żartem, a pół serio można powiedzieć, że prawdziwe Dobro to tylko Bóg i nikt poza Nim. Gdyby wgłębić się w to proste zdanie, to widać, że żartu w nim niewiele. Jeśli Miłość, Prawda i Piękno są dobrem, to dobro stanowi atrybut Boga, znany nam z Objawienia. Jeśli życie jest dobrem to stanowi ono atrybut Absolutu. Dobro jest przedmiotem nienawiści na tym świecie, a zarazem stanowi przedmiot pożądania. Ponieważ tego dobra jest na ziemi niewiele nieustannie toczą się o nie spory, kłótnie, walki i wojny. Doskonałość jest dobrem ale stanowi atrybut Absolutu. Doskonałe zło nie istnieje, podobnie jak doskonałe cokolwiek na tym świecie. Doskonałość rozumiana jako ideał. Dobrem jest harmonia różnych działań i funkcji wynikających z imperatywu formy człowieczej egzystencji. Wszelkie dysfunkcje, zakłócenia stanowią asumpt, bodziec do kaskady zła. Dobrem jest harmonia Łaski Bożej, zdrowego rozsądku, inteligencji, serca i duszy. Dobro tak rozumiane pomnaża dobro, sprawia, że na tym świecie i w tej cywilizacji zwiększa się rachunek dobra. Człowiek stresu, złej woli, człowiek chory sprawia, że pożądane dobro traci swoje atuty i zostaje zredukowane, zubożone. Staje się atrapą dobra, która nie przynosi prawdziwej radości, tylko nowe pożądania. W dzisiejszym świecie harmonia tak rozumiana jest dostępna tylko niewielu ludziom. Silne bodźce przymusu ekonomicznego czy fizycznego zmuszają wielu ludzi z pauperyzujących się, pauperyzowanych i spauperyzowanych grup społecznych do nieustannej pogoni za jakimkolwiek zyskiem. Niczym starożytni niewolnicy mogą powiedzieć, że dobro to brak jakichkolwiek uczuć i odczuć. Ich zamęczenie harówką nie ma nic wspólnego ze zdrowym zmęczeniem po całodziennym wysiłku, uczciwej pracy. Jak każdy ideał, ideał harmonii jest dobrem równie nieosiągalnym, jak inne na tym świecie. Niektórzy ludzie mówią, że Boga nie ma. Że ludzie modlą się do powietrza całymi godzinami… . A przecież i samo powietrze jest dobrem. Być dobrym dla wszystkich jak powietrze…? Każdy nim oddycha, wchłania chciwie niczym jakiś skarb. Gdy go gdzieś brakuje, opuszcza to miejsce i chciwie, łapczywie wtłacza w płuca tam gdzie ono jest, czując jak wraca mu życie, jasność umysłu. Gdy go zupełnie braknie człowiek umiera. Może modlitwa do tegoż powietrza to nie takie niemądre postępowanie, może wtedy zachodzi fluidyczny związek człowieka z odnowieniem, odświeżeniem się cząstek materii powietrza. Może powietrzu aby się odnowiło potrzeba tej minimalnej dawki bioprądów i fluidów, wydzielanych przez organizm ludzki…? Dobrze jest, kiedy ludzie nawzajem wybaczają sobie to, co uważają za złe, kiedy podają sobie ciepłe, serdeczne uściski dłoni. W naszych sercach budzi się jakaś radość z poczucia wspólnego dążenia ku jakiemuś Dobru, chociaż nie wypowiadamy jej głośno. Jest jakimś dobrem wspólne pomaganie sobie w kłopotach, w pokonywaniu jakiś przeszkód, w wypełnianiu obowiązków. Człowiek zatraca poczucie osamotnienia, wyobcowania we wrogim świecie, ma wrażenie, że ciało nie stanowi granicy jego jaźni i że żyje pomiędzy ciałami innych ludzi, że wypełnia się przestrzeń pomiędzy ludźmi jakąś energią… . Ma poczucie wspólnego losu w czasie i przestrzeni w jakich przyszło mu egzystować. Dobrem jest poszukiwanie swego indywidualnego głosu, głosu często zatracanego w społeczności wielkich molochów miejskich, swego odczucia świata, swego spojrzenia na siebie i innych ludzi. Społeczność w swej masie zniewala każdego człowieka, przymusza do porzucenia indywidualnej percepcji, rozumienia rzeczy, narzuca to co się samo narzuca lub co niesie „bagno behawioralne”. Dobrze jest, kiedy ktoś kocha zwierzęta, we właściwy sposób, sposób który podpowiada sama natura i potrzeba. Zwierzęta ze swej natury nieufne i płochliwe, właściwie traktowane, oswajają się i tracą lęk, nawiązują więź z człowiekiem. Często dokonują przy człowieku rzeczy, których w naturze nigdy by nie uczyniły: łaszą się, skaczą z radości, beczą, szczekają, kiwają łbami i są posłuszne dźwiękom ludzkiego głosu, którego artykulacji nie rozumieją. Jest dobrem zwrócenie uwagi komuś, że źle czyni, wyjaśniając dlaczego uważa się, że to coś jest złe, a to co się proponuje jest dobre. Człowiek osamotniony może właściwie nie pojmować i łatwiej zarazić się dobrem, niż złem, może zatracić siebie w walce o przetrwanie. Można powiedzieć, że dobrem jest kolekcja dzieł sztuki, która swym oddziaływaniem przenika ludzki umysł, ubogaca jego wyobraźnię, wzrusza, bawi, uczy. Dzieło sztuki jest dobrem związanym z sensem doczesnej egzystencji, z poczuciem piękna. Piękna muzyka potrafi przenieść człowieka w pozór jakiegoś innego świata, potrafi wrócić mu siły, ukoić bolesne rany, rozładować zły nastrój, a nawet uratować od zbrodni. Mówią o tym niektóre filmy fabularne, oparte o autentyczne wydarzenia (np. „Fitzcarraldo” W. Herzoga, „Misja” R. Joffe), publikacje książkowe, etc. Kunsztownie wykonaną kolię czy naszyjnik z pereł lub diamentów można uznać za jakieś dobro, ale… czy przynosi to więcej dobra czy zła? Jak dobry jest wynalazek penicyliny, ilu ludziom uratował życie doczesne? Ilu ludzi leżało w gorączce bez żadnej nadziei na wyzdrowienie i umierało? A jak spowszedniał ten wynalazek, to dobro, że każdy traktuje je niczym gruszki na drzewie, które można zerwać i zjeść w razie potrzeby? Któż pamięta dziś nazwisko tego dobroczyńcy, który wynalazł penicylinę? Można powiedzieć, że dobrem powszechnym stają się wynalazki współczesnej mikroelektroniki, wykorzystywane do rozmaitych urządzeń, mających za zadanie ułatwienia w egzystencji każdego człowieka, takie aby maszyny mogły zastąpić wysiłek ludzki i dać więcej wolności od wysiłku, od pracy. Dobrem są z pewnością radioodbiorniki, odtwarzacze laserowe, komputery osobiste, internet, telewizja. Dobre wynalazki to takie jak wynalazek żarówki T. Edisona, mogą służyć ludziom, ubogacać ich, wzmacniać, pomagać zapełnić nadmiar wolnego czasu. Ale powszechnie wiadomo, że dobre wynalazki mogą być wykorzystywane w złym celu przez ludzi o złej woli, mogą służyć złu. Dobrze jest, można powiedzieć, kiedy ludzie nie wynoszą się ponad siebie, kiedy są skromni, znają swoje możliwości, otrzymane dary, talenty i nie udają słońca, że są tak dobrzy, jak słońce i świecą na firmamencie dla wszystkich. 

      Dobrze jest żyć w kraju skromnych ludzi, pełnych rozsądnej pokory, szacunku dla dóbr rzeczywistych, dla wartościowych rzeczy, dla rzeczywistych dokonań, a nie iluzorycznych bufonad i fantastycznych wizji powszechnego dobrobytu. Można powiedzieć, że dobrze jest, gdy człowiek czuwa nad dobrem, nad tym aby posiadanego dobra nie utracić, a powiększyć jego zasoby. Można powiedzieć, że czuwanie nad dobrem jest podobne do czuwania nad własnym ogrodem. Dobrze jest pielęgnować roślinkę dobra, gdy nadciąga wicher podeprzeć listwą, usztywnić, gdy zbliża się powódź stosownie przekopać… . Dobrze byłoby pokusić się o dokonanie rozrachunku z samym sobą. Na czym to mogłoby polegać? Wystarczy obrać sobie z otoczenia dowolną rzecz, dowolny przedmiot i wyszukać w nim tylko i wyłącznie dobro, to co dobrego w nim widzę, a następnie wyszukać negatywy danej rzeczy. Później policzyć ile widziało się dobra, a ile zła… . Uczciwy rozrachunek może wiele powiedzieć o rachmistrzu. Ktoś wtedy powie: „widzę więcej zła w tym przedmiocie, niż dobra”. Czy to dobrze, czy źle?

       

  • Najczęściej komentowane w ostatnich 7 dniach



×
×
  • Dodaj nową pozycję...