Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

pije ze mną kawę cynamonową
przynosi żółto – czerwone liście
na wieszaku zostawia swój zimowy płaszcz
jakby wiedział że zostanie
ze mną na zawsze
ma nawet swoją szczoteczkę do zębów
i kawałek poduszki
na której pogryzłam ostatnio
nieposłuszne sny

denerwuje go brak zainteresowania
z mojej strony
i nazywanie nieznośną samotnością

Opublikowano

Pierwsza część jest dość jasna, ale końca tej drugiej nie rozumiem.

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




O co chodzi w tym "nazywaniu nieznośną samotnością"? Co ona tak nazywa? Swój stan ducha? On jest pewny swoich uczuć, ona jakby nie. Jego ta niepewność denerwuje. Czyżby chodziło o to, że denerwuje go też samotność, o której ona mówi w jego obecnośći? Czyżby go to bolało? Bo w jego mniemaniu, gdy ona jest z nim, to samotna czuć się nie powinna?

Dosyć prosta historia. Klasyczna, co nie znaczy, że zła. Nie mam zdania na temat całego wiersza.
Opublikowano

dzieki Stasiu za spojrzenie na wiersz, troche ostatnio probuje pisac...
a wiesz Maggie, nie myślalam o czym może być końcówka mojego wiersza, bo ja zawsze intuicyjnie pisze, ale musze przyznać, że to co zaproponowałaś jest troche bliskie rzeczywistości która mnie otacza...

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnie komentarze

    • @Stukacz   Ujęło mnie to połączenie delikatności śpiącej księżniczki z brutalnością wojny i śmierci. Zakończenie o rycerzu i "tych dwóch" zostawia intrygujące niedopowiedzenie - czy to fatum, czy ludzka wina?    Dobrze budowane napięcie poprzez powtarzający się motyw wrzącej wody i pękającej kamiennej płyty. Bardzo mroczne ,  rytmiczne  - po prostu fantastyczne! 
    • @andrew Tak sobie myślę nad tym fragmentem: malowane emocje  są prawdziwe  mimo ... że nie zaistniały  Z jednej strony mamy postulat autentyzmu emocjonalnego, który z automatu uznajemy za słuszny. A z drugiej jest potrzeba/konieczność opowiedzenia czegoś, co często jest nieokreślone, nienazwane lub nienazywalne. Albo empatyzujemy z jakąś zewnętrzną sytuacją, albo sytuacją drugiego człowieka, więc mówimy o swoich emocjach na temat pewnego obrazu, który na ten temat mamy. Albo fantazjujemy... Można się roboczo zgodzić, że są prawdziwe mimo, że nie zaistaniały. Pytanie czy nie jest tak, że zaistnieć musiały, skoro zostały ubrane w słowa, a słowa nie zostały przecież wylosowane.  
    • @Stukacz   Wojna nie zna wyjątków. Ten wiersz to  wezwanie i modlitwa. Bardzo mi się podoba tekst i dobrze się słucha. 
    • @Simon Tracy   Fascynujący tekst - połączenie realizmu szkolnej wycieczki z gotycką fantastyką. Kontrast między zmęczoną, skacowaną młodzieżą a zjawiskową Absyntią tworzy niesamowity nastrój. Prozaiczna rzeczywistość zderza się z romantycznym mitem poety wyklętego.   Ciekawi mnie, czy nauczycielka rzeczywiście położy tę różę na grobie. To byłby piękny gest uznania dla sztuki, którą oficjalnie potępia. Wszystkie wiersze, które dziś przeczytałam mają bardzo klimatyczna grafikę - bardzo mi się podoba.   
    • @Maciej Szwengielski nie wiem, jak to zostanie odebrane, ale przydałyby się akapity. Znacznie łatwiej by się wtedy czytało. Oczywiście nikt nie mówi, że lektura tekstów ambitnych i niszowych ma być łatwa. W trosce o poziom intelektualny, najlepiej zorganizować to tak, żeby to czytelnik musiał się dostosowywać. Nie mniej jednak... przydałyby się akapity...
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...