Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

ostatnia kropla
gorzkiej kawy
krzywizna szklanki
lśni wschodem
bladego słońca
smakuję w kawie
twoje zagryzione usta
i już dzwonią szyby
skostniałe od zimy
i już patrzą szyby
przez mgłę halki ciemną
niezapominajką
twojego spojrzenia
pokój pachnie
tym niebieskim światłem
pokój pachnie nim
tak mocno
w miękkość języka
w dołek obojczyka
w głęboką rysę
od policzka do warg
wżyna się pragnienie

Opublikowano

Jest parę fajnych momentów.

krzywizna szklanki
lśni wschodem
bladego słońca
smakuję w kawie


To jest niezłe, ale 'zagryzione usta' już nie brzmią zbyt dobrze.
Można by pominąć dwa pierwsze wersy i zacząć wiersz od powyższych,
i dać po nich coś w rodzaju 'twoim ustom', co ładnie by się komponowało
(chociaż sama forma 'ustom' brzmi beznadziejnie, ale można wymyślić coś innego).

No i dobrze byłoby podzielić wiersz na strofy, bo w tej chwili wygląda jak pomnik na Westerplatte ;)

Pozdrawiam.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Pewien miłujący  Był bardzo cierpiący, Podszedł do niego człon Powiedział mu: Idź pan na złom   Ten miłujący poczuł ból, umarł, wtulił się szul (koszula) I powiedział mu z całej pizdy: spierdalaj luju wpierdalać glizdy,   Dodał jeszcze srogo, że nienawiśc jednak musi mieć się błogo, rzekł mu w duchu: "jestem gwiazdą jutrzenki, bogiem, wielkim architektem, synem świętej panienki"   "Jam Apollo, jam wasz zbawienie, intelektem obsypie was darami, byście nie musieli myśleć nad innymi rzeczami, ja wam z życia wezmę utrapienie"   Człon się ukłonił, ukłękł, głupotę odsłonił, własnymi myślami siebie nie dogonił, zassał swoje uczucia, jak ślinę z papucia   NIsko leci jego głowa, już zdechły jego słowa, już tli się w nim życie, i go może szukać w odbycie.   Bez uczuć, bez myśli, emocji, nie dostał do wieczności promocji, Zdał sprawe ze swojego złoju, Lecz nienawiść trwa w spokoju   Odszedł Apollo, przebrał się w ciemną marynarkę, Stanął przy lustrze znowu, Lecz teraz przeskoczy,  do śmierci grzeszników chowu.      
    • jestem czasem taki a nie inny czasem siebie nie poznaję czasem ściągam się z tym czasem czasem wolniej czasem szybciej czasem stoję że Achilles nie doścignie wyjmij zegar niech pokaże żółwiem jestem   jestem tylko czasem  
    • @LessLove

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      No tak, inaczej się nie da. Wnikliwy obserwator widzi co i jak. Pozdrawiam serdecznie i dziękuję za komentarz. @Berenika97Nie wiem co napisać. Po prostu może: Dziękuję za komentarz. @violetta @Waldemar_Talar_Talar @Poet Ka @Leszek Piotr Laskowski @Alicja_Wysocka   Dziękuję Wam za poczytanie/posłuchanie. @.KOBIETA.No cóż... wyszło jako tako ;)
    • @.KOBIETA.zauważyłem z tą dojrzałością 

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

       , natomiast urokliwa na pewno jesteś ;)      
    • nie ma dla mnie miejsca tu... w środku letniej burzy między piorunami tańczę,  gubię krok, ginę gdzieś - pomiędzy sobą a wiatrem    
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...