moja codzienność jest całkiem niezła
po przespanej nocy miły poranek w ciepłym domku
obiadek
popołudniowa kawka flat white z ekspresu
ciasteczka bez strachu o utycie
potem stosowna kolacja
(a co tam na wybieg na pewno nie pójdę)
nikt nie chciałby i ja też
co za szczęście klarowna sytuacja
bez zbędnych ambicji i niepokojów
w ciszy własnego pokoju doświadczam świętego spokoju
i nic więcej teraz nie napiszę
mam zamiar wczuć się
wsłuchać w tę spokojną sytą
zimową ciszę
a co?
Obiecałaś, że do końca - że po grób,
dwa oddechy, zawsze razem uczuć cud,
wspólne cele, ciągle głośno, u stóp świat
lecz po latach coś nie poszło - mamy pat
cisza rośnie, choć mieszkamy wciąż we dwoje
wieczorami, każde gaśnie w swym pokoju
Bardzo często, powtarzałaś to ma sens
a dziś milczysz, czy to koniec, czy to kres
jeszcze wczoraj, nam wystarczył jeden znak
dzisiaj rzadko twoje usta szepczą tak
cisza rośnie, choć mieszkamy wciąż we dwoje
wieczorami, każde gaśnie w swym pokoju
Na zakręcie, nagle zgubił się nasz ślad
niby razem, ale to nie tamta gra
w Twoich oczach, coraz częściej widzę chłód
chcę go stopić – nie wychodzi – pusty trud
cisza rośnie, choć mieszkamy wciąż we dwoje
po omacku, szukam Ciebie w swym pokoju
@bazyl_prost bo jest z okresu międzywojennego i wnętrze też jest art deco:) oryginał oraz poręcz na klatce z drewna giętkiego:) są złocenia oryginalne wyczyszczone :)
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się