IN Opublikowano 19 Stycznia 2008 Zgłoś Opublikowano 19 Stycznia 2008 lunatyk zwinięty w kłębek kocim zwyczajem liżesz łyżeczkę po kolejnej porcji markowych dochodzeń do siebie znają cię wszystkie nocne duchy chwytasz i tworzysz witraże snów padając w objęcia imitacji wiernego bernardyna poduszka łaskocze wyobraźnie przyczajonych zakątków księżycowe sonaty stały się już nałogiem aż wyjesz do łysielca gdy rano idziesz do pracy w garniturze pachniesz miękką ziemią wszyscy sądzą że sińce pod oczami to efekt libacji do świtu reszta to efekt wyobraźni i mojego strachu o ciebie nie wiem czy tak... ale może podsunie Ci to materiał do dalszej kombinacji pracowita pscółko - cmok w cółko :)))
zak stanisława Opublikowano 20 Stycznia 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 20 Stycznia 2008 Inuś to je dobre, dziekiserdeczne biorę cmok mocccny ciachajko- poprawajko
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się