Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

wszyscy pili wodę ze źródła
zapomnienia
moczyłem tylko włosy
ja pamiętam

czy zamknę czy otworzę oczy
widzę dziewczynkę spoglądającą
niedziecinnie stale widzę
to ty moja siostra

dziecko o bardzo starym spojrzeniu
starszym niż drzewa nad źródłem

jesteś wodzem gwiazd
- nie zapomniałam braciszku

Opublikowano

chaos, to jest, jak bym to pisał to tak

siostra

starsza niż drzewa
nad źrodłem zapomnienia
wszyscy pili z niego wodę lecz ja
pamiętam

dziecko o bardzo starym spojrzeniu
gdy mówi jestem wodzem gwiazd
- nie zapomniałam
chcę pamiętać braciszku

lecz czy oczy zamknę
czy też oczy otworzę

widzę dziewczynkę spoglądającą niedziecinnie

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Stanko!
Już skorzystałam nieco z pomocy e-m-e-ema,
ale wersja zmienia mi nieco sens.
Nie jestem uparta ( jestem),
ale muszę pozostać przy pewnej kncepcji.
Dziękuję.CmokaM.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Rafał!
Być może użyłam oklepanego zwrotu - nie przeczę.
Wiersz jest oparty na autentycznych faktach.
Istnieje żródełko nazwane ''źrodłem zapomnienia''.
Istnieje brat i siostra ,którzy zostali rozdzieleni,
nie pamietają siebie jako dzieci, ale wiedzą wzajemnie o istnieniu.

Dzięki za koment. Radości.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Migrena   Niesamowity tekst! Świetny turpizm zmieszany z egzystencjalnym dramatem. Metafory więziennego brudu uderzają - zwłaszcza Bóg, który "zagląda tu tylko na przeszukania" i boi się włożyć rękę do kibla. Odbiera to resztki nadziei na jakiekolwiek sacrum. Rewelacyjny, duszny klimat, bo wiersz dusi od samego początku - "powietrze o gęstości niemytej skóry" sprawia, że fizycznie czuć ten zaduch. Krata łapiąca stację cisza - to genialne! Podział celi na role (profesor, malarz, kucharz i "cień") tworzy mikrokosmos, w którym mur faktycznie staje się piątym i stabilnym elementem. Ale pod warstwą więziennego realizmu kryje traktat o utracie tożsamości. Porównanie człowieka do „kostki rosołowej bez opakowania” czy systemu zapominającego o przeterminowanych konserwach ma w sobie niesamowitą, gorzką siłę. Narrator jako „cień od oddechów”, który zbiera do kieszeni sapnięcia współwięźniów, staje się żywym archiwum ich ukrytego bólu, ale jest to również bolesne współuczestnictwo. Fraza o byciu „posklejanym cudzymi historiami, które już się nie odkleją” to esencja prawdziwego współodczuwania. Autor przywraca tym ludziom podmiotowość tam, gdzie system próbuje ich zrównać z betonem. Znakomity, mądry wiersz.
    • @jazzkółka Cudawianki.
    • @Leszek Piotr Laskowski Ech, choćby na chwilę się ziściło  :))
    • Dziś widzę lepiej zmarłych ich życie ich radosne chwile   wszystko to na moment   ciężar przygniata mnie do ziemi i muszę odetchnąć   a była sensacją   przy stole wino gasi pragnienie w jego czerwonej barwie pływają obrazy   zmarli piją i roztrząsają dylematy   śmieją się słyszą o wiele więcej i krążą wokół własnych wniosków   a to życie rozpływa się nie gasi pragnienia.  
    • @Leszek Piotr Laskowski   Niezła satyra na nasze narodowe sny o potędze. Obyśmy tylko na jawie mieli taki dystans do siebie, jak w tym wierszu! Porzuć smutki, uśmiechnij się, w Polsce wcale nie jest źle! Wszędzie dobrze, gdzie nas nie ma, obcy raj to tylko ściema.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...