Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Drwię z Ciebie
Matko
klnę i się wyrzekam
Twój usmiech
pobłażliwy?
mrugasz okiem
rozumiem...
Bo Ciebie Matko nie można się wyrzec!
Ty nigdy nie przestajesz karmić!
i śmiejesz się coraz głośniej
bo wiesz
że się wygłupiam
Więc karm mnie!
Niech żyję Tobą
inaczej nie umiem





P.S. Pan poeta 2 może sobie oszczędzić komentarzy typu "kosz" (chyba bardzo mu sie spodobało ostatnio to słowo;P) czy "kicz" :) Dobrze znamy jego zdanie:)

Opublikowano

Jestem wzruszona Panie poeto 2:) a czy potrafi Pan to jakoś rozwinąć? Może jakaś konstruktywna krytyka, a nie udawanie autorytetu?

Opublikowano

No, to juz coś;) Bzdety..? Być może...ja się nie znam. A Pan Panie poeto rozumie sens? Czy Pan nie rozumie i dlatego pisze, że to bzdety?

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Rozumiem autora frustrację, ale tragicznej wymowy "P.S." zaczynają stawać się nudne. Ich obecność pod wierszami jest zbędna, bo przecież jako publikacja, wiersz stanowi całość, a nie coś i komentarz automatyczny. Oczywiście wiem, że problem uprzedzonych "koszy" jest na tym forum zjawiskiem, ale są chyba inne metody walki z wieszczeniem śmietnikowym.

Wiersz (rozumiem go ;P) dobrze się zaczyna, ale przez często słyszaną na ulicy puentę staje się przegadany. Polecam wstawienie, nowej oryginalnej, co nie powinno być problemem;
skoro tytuł to i cała wersja może być potraktowana jako robocza. Powiem, że stanowi zwiastun czegoś przyjemnego, co jednak musi bez wątpienia zostać dopracowane.


Pozdrawiam, Krzysztof Meler.
Opublikowano

Przeciez ja nie pyskuję:) Po prostu z ciekawosci pytam, czy pan rozumie o czym jest wiersz...bo nie jestem tego pewna...sfrustrowana też nie jestem, mam do siebie dystans i do tego co pisze, bo nie piszę na poważnie:) A co do P.S., to pierwszy raz je napisalam, zeby nie było posta pod postem, przepraszam jeśli to przeszkadza:)

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



jeśli pani nie pisze na poważnie, to proszę założyć bloga, i tam wklejać te bzdury, tutaj nie mamy miejsca na mieszczenia chłopstwa(wierszy).

proszę się solidnie zastanowić, nie pyskować, tylko iść na oczytalnie i dobrze poczytać, to coś da, naprawdę..
Opublikowano

Ja nie pyskuję, za to Pan się niepotrzebnie wymądrza...proszę mi nie mówić, co mam robić, nie jest pan dla mnie autorytetem (nie tylko ze względu na swój młody wiek). Weszłam na to forum wyłącznie z ciekawości, by dowiedziec się, co ludzie napiszą o moich wierszach, chyba mam do tego prawo...? Poza tym, taka jest chyba rola tego forum:)

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



ooo widzę że nie tylko mnie naszły takie przemyślenia po przeczytaniu krytyk różnych naszego wielkiego Pana Poety?:) aczkolwiek czuje się wyróżniony, pod jednym z moich wierszy znalazł się, oprócz zwyczajowego "kosza", także cień argumentacji, wskazujący co prawda na niezrozumienie wiersza ale i tak pękam z dumy:)
a co do wiersza i skrytkowanej puenty to owszem może i nie jest ona jakimś szczytem oryginalności ale moim zdaniem jakoś tak pasuje do reszty i szczerze mowiąc nie widzę potrzeby jakichś gruntownych zmian, może kwestia formy i wyczuwalnych momentami zgrzytów ale ogólnie jestem na tak.
pozdrawiam
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




proszę mi wierzyć, słowo kosz znaczy więcej, niż konstruktywan krytyka w tym przypadku

toż to są bzdety
to niezwykle interesująca koncepcja, mógłby Pan ją nam przybliżyć odrobinę? mnie osobiście jej sens umknął jakimś sposobem.
Opublikowano

Hmmm...:) Jeszcze pomyslę nad tym wierszem...a puenta może mogłaby być inna, ale ta jest prawdziwa...przynajmniej w moim przypadku...

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




proszę mi wierzyć, słowo kosz znaczy więcej, niż konstruktywan krytyka w tym przypadku

toż to są bzdety
to niezwykle interesująca koncepcja, mógłby Pan ją nam przybliżyć odrobinę? mnie osobiście jej sens umknął jakimś sposobem.


poprostu Dedukcja, i tyle -egal.
Opublikowano

W tym wierszu nie chodzi o Matkę Boską;) Kaju Maju, najlepiej spytaj Pana poete 2 on taki mądry, to na pewno Ci odpowie( teraz i tak ma ułatwioną interpretacje;P)

Opublikowano

Nie, no teraz to już jest przesada... A przy okazji potwierdziły się moje przypuszczenia, że Pan poeta po prostu nie zrozumiał...ech...zawiodłam się na Panu...:(

Opublikowano

Zastanowię się nad tym..;) nie chcę żeby Panu było przykro, że Pan nie wie o co chodzi...:(

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @iwonaroma Koteczki zawsze na propsie. @MIROSŁAW C. Widać, że nie masz bogatej wyobraźni :P   Macham ogonem :)
    • Sakura najpiękniejsza pora w życiu:)
    • @KOBIETATrafiony zatopiony:)
    • Na wzgórku rządzą: Knurr, Bidon i Amida Trzech muszkieterów raka wątroby We wzgórkowym zamczysku Sceny jak w Otranto   Ojciec sarmata zakłada palto Dał ciepłą kluchą synowi po pysku Wzniósł razem gmach na obroty Cieniem nad wioską obraca kippa Na wzgórku rządzą:   Sepsi, Kiła i Mogiła Zagazowanych tępią tumanów Turlając przed okiem rozległą miedzą Zaczęło się to czarnym handlem Wraz z nawałnicą piętnastego wieku   Obite jak grunt falą u brzegu Nadęli policzki i jednym haustem Napawają się złotem i miedzią Do tego nadzieję marylskich kurchanów

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      * palcem zabija   Na stołku pierdzą: Garry, Eustachy, Noe i Zygmunt Tylko nie w tym kościele praży Zagłuszają go chmury wzgórkowe DIETA CUD DIETA CUD DIETA CUD   Z wędzidłem wyssany brud Niebo przykrył termicznym kocem I każe gwiazdom ubiegać się o azyl Jak dyrygent ma pilnować rytmu? Tak o jego pracy twierdzą.   Szklarze sparzone w hucie paluchy Umęczone w powszechnym cyberzakładzie Wsadzają sobie głęboko w dupę Ażeby chociaż kciuk uratować od tego odoru Wyciągnięty w góre, mówi że jest okej   Ozon wściekły drży do okien Że na próżno schylił otworu Brzydko dzisiaj rozdał krupier Więc zastygł lud w szklanym przysiadzie Setki serc zobaczą, nim wyzioną duchy   Przy stole siedzą: Kozyra, Baal i Abbadon Cóż ten rok ze sobą przyniesie? Ten trzeci, w ciemnych okularach Szpera nosem po globusie   U boku Szatana w balowym luksusie Chwalił się co wszczął w kontuarach I co zrobił w * mieście Jako mięso armatnie byle Meigel baron "Wstawił się" przed twierdzą.   Ten drugi, stoi w Nowym Jorku Skorodowana żądzą płonąca pochodnia Chwieje się na samą woń Kruków krążących nad Tel Awiwem Toteż rzuca im trochę ziarna   Ten trzeci, nie byle parias Na wieść że wkrótce trzej pójdą z dymem Wyciągnął w powietrze dłoń Opróżniono wtem krwiste rzeki do cna Jak stare wino, z tęsknotą marzące o korku.  

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • @KOBIETA Wróciłaś, teraz wierzę :-) w rytm, w rym ciał, w drogę mleczną - rytuał odtwarzania światów i pożądań. Ty uratujesz naszą drogę mleczną, jeśli zechcesz. Fajny
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...