HAYQ Opublikowano 13 Stycznia 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 13 Stycznia 2008 Do Wód chyba Myszko, na wywczas się wybiorę, by w otchłań oniryczną zapaść się i zgłębiać to, czegom nie umiał tam pojąć w lot i w porę, tu z wdówką, czy rozwódką w mig ufam przedsiębrać. Zabawnych zwrotów akcji doczekam bez przeszkód. Dowody namacalne wzniosę nad przyziemność, lub bladym świtem wstając, czy pokonując ciemność zapuszczę się dogłębnie, albo całkiem z wierzchu. Rzecz jasna z obowiązków swych nie zrezygnuję i raz na tydzień wpadnę, na bankiet, albo raut, (a wtedy… z moją Myszką… jak lubisz pofigluję) raz w masce, a raz z biczem okrutny zadam gwałt. Tymczasem swe migreny uspokój w naszych włościach. - I bacz, by miał kandelabr Jan, gdy pieścisz włościan.
zak stanisława Opublikowano 13 Stycznia 2008 Zgłoś Opublikowano 13 Stycznia 2008 a Jan owym kandelabrem, niech pieści gościa po kościach;)) cmok
HAYQ Opublikowano 17 Stycznia 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 17 Stycznia 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Gościa zmieniłem na włościan, ale to i tak nie ma znaczenia - ważne by Jan kandelabr trzymał, więcej światła zawsze się przyda. Dzięki Stasiu za koment Pozdrawiam
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się