Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

To ma wyglądać w ten sposób: będziesz czytać Czechowa
i nagle staniesz się tą damą z pieskiem - miało być za późno,
lecz spotkałaś mężczyznę, który w danym momencie
był znudzonym Onieginem i musiał się tutaj przenieść

(taki żarcik Wolanda). I wszystko, wszystko, wszystko
zaczyna się łączyć - coś popchnęło Annuszkę,
ten cypelek oleju (tak, to był cypelek) sprawił

straciłaś grunt - tramwaj nagle przyspieszył i rzuciło na Krym,
ulicę, gdzie wreszcie jest dialog, melodia, że krok dalej

inny stan skupienia. To daje, zdaje się, szansę.
Napiszesz jedyną w życiu powieść, z mnóstwem odniesień,
i tylko on ma powiedzieć, że wszystkie rozumie.

Opublikowano

Dowcip Wolanda to pewnie rozmawia z Ha-Nocri, a sens znika jak ludzie z Sadowej 302A ;)
Ciekawe spojrzenie przez literaturę (że tak napiszę), na stosunek "ona - on". Zresztą czytał pan Newerlego (Igora), który wspominał, co kiedyś o tym Onieginie wypisywano. Bardzo dobry wiersz prowadzący do wyśmienitej puenty, się podoba.
Pozdrawiam.

Opublikowano

Za poważny wiersz, jak dla mnie teraz ;)
Ja bym tu widział jakieś "klucze" z Mistrza i Małgorzaty (?).
Podoba mi się "inny stan skupienia" (i nie zarzucę autorowi plagiatu, choć sam użyłem tego dawno temu ;), nie podoba mi się zestawienie "w danym momencie" (brzmi bardziej urzędniczo, nie widze drugiego znaczenia "danego").
pzdr. b

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Migrena   Być może dlatego, że Vincent van Gogh kojarzy Ci się z archetypem malarza, zastępując w twojej wyobraźni signifié przypisane do signifiant „malarz”.   Nie przepadasz za jego twórczością, ale ukonstytuował się on w Twojej głowie jako synonim artysty.   Dlaczego? Ponieważ jest ikoną kultury masowej, a dodatkowo – poprzez nasycenie barw, trójwymiarowość (grube nakładanie farb) i oryginalność – jest niezwykle wizualny.   Jego warsztat malarski nie był akademicki, do tego stopnia, że ludzie ulegają złudzeniu, iż byliby w stanie sami namalować „Słoneczniki”.   Nie przepadasz za nim ze względu na (pozorne?) braki warsztatowe i właśnie tę iluzję łatwości.   Pojawia się jako pierwszy pod etykietą „malarz”, ponieważ jest głęboko zakorzeniony w popkulturze i operuje silnym obrazem.   Swój pośmiertny sukces Vincent zawdzięcza kulturze masowej – bez niej, braki warsztatowe (?) przesłoniłyby wizualność i oryginalną ekspresję tej sztuki.
    • I choć ulice wąskie straszą czasem jadem,   choć wśród zgorszenia żądzy wodospadem rozdziela się brud, szaleństwo ulicy,   wokoło nędznicy i rozpustnicy i ludzie dzicy, choć z okna ktoś krzyczy, w piwnicy ktoś ryczy, zza rogu ktoś syczy, ktoś tobie źle życzy,   znikają sceptycy i szerzy się mistycyzm i choć przecznicę od tej przecznicy dzielą kierownicy, łóżko ladacznicy, skupy alkoholu i maratończycy,   tu dzieje się wszystko, to tylko się liczy.

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • do dziś nie potrafi pogodzić się z tym ani tego zrozumieć czemu tylko dlatego ze jeden raz nieświadomie się pomylił to piękno o którym marzył zamieniło się w jedno wielki gówno którego śmierdzący zapach ciągle za nim podąża a przecież otaczają go tacy którzy ciągle popełniają błędy albo się mylą - a mimo to ich marzenia się spełniają i pachną jak perfumy
    • leki z bożej apteki- żegnam Panią samotność- - kiedy się rozpuszczą. po coś nie siedzę przy biurku po coś nie stoję przy maszynie po coś nie pcham wózka                    ... rozglądam się wkoło kwiaty, kiście winogron, słońce w środku              suszone śliwki cisza, ta cisza przerywana śpiewem rozglądam się i rozgaszczam w krótkiej chwili kiedy ludzie o niedorzecznie wielkich sercach dźwigają też moje jestestwo. Obiecam im jutro, że zerwę z toksycznymi osobami i złymi nawykami; będę zasypiać o 22 i kłaść się o 19           pisać wiersze                     o mięcie, rozmarynie i melisie                    ...      
    • @Alicja_Wysocka     jakaś niezdrowa nadprodukcja myśli?   bo jestem raczej milczkiem:)   i kocham ciszę!    
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...