Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Miłość w sercu masz,
jesteś kąskiem
dla diabła.

Miłość w sercu masz,
a wiesz co Cię czeka
na rozdrożu dróg?

Miłość w sercu masz,
ona nie jest na papierze,
nie jesteś jej pewny.


Miłość jest tu i tam...
a skąd masz pewność
że miłością nie jestem ja?

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



No może "jaesteś", Peelko droga.

Hmm? nawed niedostrzegłeś błędu:)w ostatnim wersecie:) łaj dziwne,nie poznaję Cię;)
wszystkiego się czepiasz,'a ' za dużo było:)
Pozdrawiam milutko
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



No może [color=FF0000]"jaesteś"[/color], Peelko droga.

Hmm? nawed niedostrzegłeś błędu:)w ostatnim wersecie:) łaj dziwne,nie poznaję Cię;)
wszystkiego się czepiasz,'a ' za dużo było:)
Pozdrawiam milutko
W tym problem, że go zauważyłem. Nie zawsze muszę mówić wprost (polecam: ironia).
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Hmm? nawed niedostrzegłeś błędu:)w ostatnim wersecie:) łaj dziwne,nie poznaję Cię;)
wszystkiego się czepiasz,'a ' za dużo było:)
Pozdrawiam milutko
W tym problem, że go zauważyłem. Nie zawsze muszę mówić wprost (polecam: ironia).


współczuję ci krzysztofie, kaju, tobie- zresztą też, wam obu, pozdr
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


W tym problem, że go zauważyłem. Nie zawsze muszę mówić wprost (polecam: ironia).


współczuję ci krzysztofie, kaju, tobie- zresztą też, wam obu, pozdr

A może Pan poeta rozwinąć myśl - dlaczego mi i dlaczego kai?

Z pozdrowieniami,
Krzysztof Meler.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




współczuję ci krzysztofie, kaju, tobie- zresztą też, wam obu, pozdr

A może Pan poeta rozwinąć myśl - dlaczego mi i dlaczego kai?

Z pozdrowieniami,
Krzysztof Meler.


wolę nie, wolę nie...
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




hh, nawet mi nie żal pani, forum mi żal, dlaczego poprostu pani nas nie opuści, odejdzie, piszepani nie tylko gnioty, tego nawet gniotami nie można nazwać, szkoda słów do opisani tych sraczek, odejdz, odejdz!@!!!!
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




hh, nawet mi nie żal pani, forum mi żal, dlaczego poprostu pani nas nie opuści, odejdzie, piszepani nie tylko gnioty, tego nawet gniotami nie można nazwać, szkoda słów do opisani tych sraczek, odejdz, odejdz!@!!!!


Pan poeta wypowiedział się chyba w imieniu każdego człowieka z normalnym IQ.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




hh, nawet mi nie żal pani, forum mi żal, dlaczego poprostu pani nas nie opuści, odejdzie, piszepani nie tylko gnioty, tego nawet gniotami nie można nazwać, szkoda słów do opisani tych sraczek, odejdz, odejdz!@!!!!


Pan poeta wypowiedział się chyba w imieniu każdego człowieka z normalnym IQ.

nie można przecież ukrywać, że pani lilianna, marianna, kaja-maja, Adolf, to osoby o niezbyt wysokim poetyckim talencie, ale o tyle, o ile lilka coś czasen mądrego powie, marianna też zbty głupia nie jest, adolf podobnie, to kaja - maja kompletny klops kotle z filetu, nie mogę pani słuchać!
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Czytając to, mam wrażenie, że ktoś przy Pani wydał polecenie:
Kaja-maja, bierz go! Przypominam, że jest jeszcze do budy!.

krzysztofie, dajże spokój, ta pani jest chorobo-twórcza
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Czytając to, mam wrażenie, że ktoś przy Pani wydał polecenie:
Kaja-maja, bierz go! Przypominam, że jest jeszcze do budy!.

krzysztofie, dajże spokój, ta pani jest chorobo-twórcza


Nie mogę przestać. Działa widać jak narkotyk;)

PS Może dla kontrastu, Pan coś wklei. W końcu nie mogę się ciągle śmiać.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Modne waluty mamy tu ...lawendom
    • @Gosława Znam filozofię i fizjologię "wieku późno młodego" i "wczesno późnego"

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      To kara za człowieczeństwo U mnie doszła żałoba ducha, z której wychodzę,  bez poczucia grzechu lub błędu dopiero od marca`26, dzięki wejściu na ORG i... czytaniu Waszych wierszy oraz priv rozmowom. Rozchwianie, o którym wspominasz jest świetnym paliwem dla twórczości To może nie narzekaj za bardzo, bo... wzbudzasz ciary u czytelników płci obojga, a wiem, bo Ciebie również obgadujemy   
    • @LessLove teraz to już się reklamujesz  Ja jak niewierny Tomasz nie uwierzę jak nie zobaczę

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Już Ty lepiej o wieku nic nie mów bo od jakiegoś czasu chyba przechodzę kryzys  Albo to początek menopauzy albo te nerwy to za wysoki kortyzol  Tak czy siak nie jest dobrze
    • „Kiedy umiera nadzieja, przynajmniej wiadomo, na czym się stoi.”   Najtrudniej jest uwierzyć. Dać się nabrać i wodzić za nos. Próbuję bardzo powoli, zanurzyć się w zupełnie nieznanym bukiecie zapachów. Pachnie zwyczajnie. Kwiatowo, lekko ziemiście. Lecz jest to ziemia  muskana wiatrem przedwiośnia. Spulchniona wsparciem dziesiątek słów. Rozkopana nie dla ciemni grobu  a dla oddechu. Z czym mi się kojarzy ten zapach? Z nowonarodzonym czasem. Materią ukrytą gdzieś pod sercem. Na dotychczasowych ugorach, ptaki zrzucają nasiona. Spadają w wydrążone łzami leje  jak zapalające nowe życie bomby. Płożą się łąk serpentyny, zarastają ziemne groby bezimiennych klęsk. Grobowce paraliżów sennych. Dobre wspomnienia dostały skrzydeł. Odleciały jak pocałunki. W przestrzeń wypełnioną tylko Tobą. Tak ciężko jest teraz siedzieć bezczynnie w samotnym obozowisku opodal szczytu. Słysząc Twój głos między zboczami, skąpanymi w tęczowym lśnieniu śniegu. Wołasz mnie po nagrodę. Bym Cię zdobył. Najtrudniejszą z możliwych tras. Szlakiem pewnej porażki. Wyglądam w czerń lodowych rozpadlin. Żadnego pościgu za plecami. Ale może ktoś już tam był. Zostawił chorągiew triumfu. Zdobył wszystko. Wiszę na łascę górskiej ściany. Na chybotliwym ostrzu czekana. Doby przeszły płynnie w miesiące. Te przejdą w lata. Umrę tu w zapomnieniu. Będę wiecznym drogowskazem  dla innych śmiałków. Z pewnością przejdą ich setki. Zmierzch znów zatruwa myśl. Powoli tracę czucie. Halucynacja. Ostatni film. Łzy zamarzają  w oczach pozbawionych sensu. Potrzeby życia. Jak zawsze. Rezygnuję w ostatniej chwili. Posiedzę tu do końca. W złudnym cieple wspomnień. Moja kurtka zostanie tu jako kolorowy kamień. Twarz wyrzeźbiona  z lodu i wściekłego wichru. Rozleci się w pył. Jak miłość, której nie warto zdobyć.       
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...