Baba_Izba Opublikowano 20 Grudnia 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 20 Grudnia 2007 To miejsce znam od niedawna Lubniewka zakolem tu płynie słońce się tylko gdzie niegdzie obrusem kładzie w gęstwinie. Omszałe olchy i świerki kłaniają się jej do ziemi pędzlami paproci malują wszystkie odcienie zieleni. Taka tu cisza dokoła gdzieś w górze wiatr leniwy rozkołysanym sosnom gładzi jeżaste grzywy. Siadam na pniu zwalonym w szczęśliwym trwam niebycie pośród cienistych buków na nowo odkrywam życie. W zadumie spłoszonych myśli wciąż zapytuję siebie czy raj tu zszedł z obłoków czy to ja już w niebie ?
Almare Opublikowano 20 Grudnia 2007 Zgłoś Opublikowano 20 Grudnia 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. -dwa ostanie wersy- może LSD, trzeba uważać na dawkę ;)))))tym bardziej, że podmiot liryczny w poprzedniej strofie wie , gdzie jest.
Baba_Izba Opublikowano 21 Grudnia 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 21 Grudnia 2007 Dziękuję Almaro za rzeczowe uwagi. Przyznaję, że jestem w pisaniu "zielona"- popracuję nad "Rajem"!
Baba_Izba Opublikowano 22 Grudnia 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 22 Grudnia 2007 w treciej zwrotce zmieniłam jeżaste na iglaste Ostatnią zmieniłam całą na: Zbieram spłoszone myśli ta jedna w głowie mi tkwi czy raj tu zszedł z obłoków czy mi się to wszystko śni? Może tak będzie lepiej? Czy ktoś życzliwy ma ochotę na komentarz? Głosy krytyczne mile widziane! Dużo zdrowia w te Święta i potem! Wszystkim!
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się