anna_rebajn Opublikowano 16 Grudnia 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 16 Grudnia 2007 Każda z rzeczy znała dotyk twoich palców nawet kromka chleba od zawsze wyschnięta bo sięgnąłeś po nią jakby przez przypadek żeby miękkość dłoni mogła zapamiętać zostawiłeś w liście linie papilarne swoich myśli znaki w cudzysłowach chwili lecz najwięcej ciebie pomiędzy wierszami które nie wiem czemu nagle się rozmyły widzę cię przy stole chociaż krzesło puste jak piec wygaszony już nie trzyma ciepła w gładkej tafli szczęścia wykułeś przerębel przez który mi dusza jak woda wyciekła wszystko wokół razi niezmiennością kształtów zapach na poduszce jeszcze ciągle żywy tylko obręcz ciszy jak rysa na lustrze obraz tego wnętrza coraz bardziej krzywi szyba w naszej kuchni nie odbija źrenic z którymi dzieliła obrazy za oknem wyglądam ubrana w ciepły sweter domu tylko nie wiem czemu tak bardzo w nim moknę
Judyt Opublikowano 16 Grudnia 2007 Zgłoś Opublikowano 16 Grudnia 2007 wyglądam ubrana w ciepły sweter domu to się podoba pozdrawiam ciepło
Szugar Opublikowano 16 Grudnia 2007 Zgłoś Opublikowano 16 Grudnia 2007 piękny wiersz, przez chwile uległam złudzeniu 13zgłoskowca. szkoda, że nie poszłaś tym tropem. mimo wszystko naprawdę mi się podobało;) pozdrawiam.
anna_rebajn Opublikowano 16 Grudnia 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 16 Grudnia 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Muszę się nauczyć myśleć w rytmie 13-stozgłoskowca. Zaczynam pisać od ułożenia pierwszego wersu. Reszta "pisze się sama", więc dopiero jak wczuję się w ten rytm, spróbuję pójść krok dalej. Piszę od niedawna i cały czas się uczę. Dziękuję za komentarz. Anna
anna_rebajn Opublikowano 16 Grudnia 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 16 Grudnia 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Cieszę się że Ci się podoba chociaż jeden wers :-), na początek dobre i to. Pozdrawiam ciepło. anna
Pan poeta 2 Opublikowano 16 Grudnia 2007 Zgłoś Opublikowano 16 Grudnia 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Cieszę się że Ci się podoba chociaż jeden wers :-), na początek dobre i to. Pozdrawiam ciepło. anna zupełna nędza, nic nie ma w tym, naprawdę - już czas na oczytalnię, imho, oczytanie.
anna_rebajn Opublikowano 17 Grudnia 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 17 Grudnia 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Cieszę się że Ci się podoba chociaż jeden wers :-), na początek dobre i to. Pozdrawiam ciepło. anna zupełna nędza, nic nie ma w tym, naprawdę - już czas na oczytalnię, imho, oczytanie. Panie poeto. Pan nie jest mnie już w stanie zaskoczyć swoim komentarzem. Jak pan myśli, dlaczego nie komentuję Pana wierszy? Są pisane językiem, kórego nie rozumiem, ale niech wypowiadają się Ci, którzy rozumieją Pańskie wiersze i dysponują zapleczem teoretycznym, które pomoże im Pana nakłonić do wprowadzenia poprawek. Ponieważ nie spodziewam się pod swoimi wierszami innych komentarzy niż dotychczasowe, to czy nie byłby pan tak uprzejmy, żeby pisać mi tylko "j.W."? Znając pański temperament odczytam bezbłędnie komantarz. W wyjątkowych przypadkach, może pan okrasić wypowiedź odpowiednią ilością wykrzykników, co i Panu i mi zaoszczędzi czasu. Pozdrawiam. Anna
Tali Maciej Opublikowano 17 Grudnia 2007 Zgłoś Opublikowano 17 Grudnia 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Cieszę się że Ci się podoba chociaż jeden wers :-), na początek dobre i to. Pozdrawiam ciepło. anna zupełna nędza, nic nie ma w tym, naprawdę - już czas na oczytalnię, imho, oczytanie. tu się nie zgodzę z panem poetą ponieważ wiersz może nie jest górnych lotów ale ma w sobie powiew liryczności i choć łamię się język momentami, to jestem w stanie do takiego tekstu wrócić pozdrawiam
anna_rebajn Opublikowano 17 Grudnia 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 17 Grudnia 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. zupełna nędza, nic nie ma w tym, naprawdę - już czas na oczytalnię, imho, oczytanie. tu się nie zgodzę z panem poetą ponieważ wiersz może nie jest górnych lotów ale ma w sobie powiew liryczności i choć łamię się język momentami, to jestem w stanie do takiego tekstu wrócić pozdrawiam Dziękuję Ci Macieju. Gdybym już nie miała się czego uczyć, to prawdopodobnie nie byłoby mnie między Wami, bo co miałabym tu robić. Chyba, że uczyłabym innych jak pisać. Powiedz mi tylko, gdzie się łamie język, bo kiedy piszę wiersz, często sama tego nie zauważam. Anna
Don_Kebabbo Opublikowano 18 Grudnia 2007 Zgłoś Opublikowano 18 Grudnia 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Widocznie nie doczytał Pan do końca. W ostatniej strofce dzięki zrezygnowaniu z interpunkcji Autorka (być może celowo, być może niezamierzenie) uzyskała bardzo ciekawy efekt, mianowicie taki, że czytelnik tak naprawdę nie wie, czy podmiot liryczny znajduje się w domu, czy na zewnątrz. Pozdrawiam.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się