Wstrentny Opublikowano 16 Grudnia 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 16 Grudnia 2007 Na klatce, przed windą znalazłem głowę. Była to głowa dozorcy, domogłowa. Nareszcie przestanie pan zamiatać trawę z mojej wycieraczki więc za tydzień, dwa, wyrośnie wiosna. Dozorłeb otworzył jedno oko no a kto wymiótł zeszłoroczny śnieg zasapał. Wystraszony wepchnąłem głowę pod wycieraczkę a sam schowałem się do łóżka. Wieczorami słyszę jak szura powiekami jak z jednego oka pada deszcz a drugie mruga pomiędzy chmurami. Jak na wycieraczce rośnie trawa. .
Wstrentny Opublikowano 16 Grudnia 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 16 Grudnia 2007 powiedzmy, ukośny rzut kamery na bohatera "paradoksu". sytuacja widziana z boku, przez jeszcze innego sąsiada.
Almare Opublikowano 16 Grudnia 2007 Zgłoś Opublikowano 16 Grudnia 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. -ukośny rzut kamery na bohatera "paradoksu"-odjechałeś z logiką -jako inżynier mówię ci!!!!!!!!"to jest bessssensupowiedziane" -rzut ukośny, to coś, co rozumieją wszyscy inż., poeci nie.co widać. -ja lubię wstrentny twoje wiersze, świetne w czytaniu.gratulacje.
Wstrentny Opublikowano 16 Grudnia 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 16 Grudnia 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. -ukośny rzut kamery na bohatera "paradoksu"-odjechałeś z logiką -jako inżynier mówię ci!!!!!!!!"to jest bessssensupowiedziane" -rzut ukośny, to coś, co rozumieją wszyscy inż., poeci nie.co widać. -ja lubię wstrentny twoje wiersze, świetne w czytaniu.gratulacje. są sprawy, które można opisać tylko dookoła, absurdami. a nawet nie opisać, tylko niedopisać bo już niedopisanie jest czymś, co je strąca z nicości w której tkwiły na ziemię. cieszę się, że też na to wpadłeś i już tak się nie boję. dziękuję.
Wstrentny Opublikowano 16 Grudnia 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 16 Grudnia 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. nieważne. otwór gębowy to nie jedyna rzecz w człowieku, którą może wydawać (porozumiewawcze) dźwięki. a mrugające porozumiewawczo powieki? wachlowania uszami? łoskot wypadających włosów, trzask odpadającego naskórka, świst wciąganego przez nos powietrza?
Wstrentny Opublikowano 16 Grudnia 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 16 Grudnia 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. nieważne. otwór gębowy to nie jedyna rzecz w człowieku, którą może wydawać (porozumiewawcze) dźwięki. a mrugające porozumiewawczo powieki? wachlowania uszami? łoskot wypadających włosów, trzask odpadającego naskórka, świst wciąganego przez nos powietrza? tak, to prawda :) wiesz lepiej ode mnie, ile hałasu wydajemy, żeby żyć
Wstrentny Opublikowano 16 Grudnia 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 16 Grudnia 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. a kto tu się odgrażał, że jest biologiem i nie zawaha się tego użyć? no wiesz... te wybuchy podczas procesów w każdej z miliardów komórek, te drgania i wyładowania elektryczne towarzyszące nam w każdej sekundzie życia. horror sejsmologiczny, br...
Lena Achmatowicz Opublikowano 17 Grudnia 2007 Zgłoś Opublikowano 17 Grudnia 2007 nie będę się droczyła, słowo! "Dozorłeb otworzył jedno oko no a kto wymiótł" zatrzymuje ten wers, trudno się w tym miejscu czyta, a to zatrzymanie odrywa myśl od tematu wiersza. nie podoba mi się ostatni wers, jak ozdóbka na czółku krowy. pomysł bardzo fajny. serwus;)
Wstrentny Opublikowano 17 Grudnia 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 17 Grudnia 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. przyznam, że było moim zamysłem takie zatrzymanie: o(ko) no a kto wy(miótł) oddające pozór bałaganu o którym mowa. próbowałem to upłynnić, ale jakoś mi nie pasuje. ostatni wers... masz rację, sam się waham czy w ogóle jest potrzebny? dziękuję wstrentnie Tobą zachwycony
Lena Achmatowicz Opublikowano 17 Grudnia 2007 Zgłoś Opublikowano 17 Grudnia 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. podpowiem - raczej nie. ta wycieraczka bardzo ładnie kończy się trawą. jaki niech idą w góry. bo zacznę kokietować, albo jeszcze gorzej. ;)
Wstrentny Opublikowano 17 Grudnia 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 17 Grudnia 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. podpowiem - raczej nie. ta wycieraczka bardzo ładnie kończy się trawą. jaki niech idą w góry. bo zacznę kokietować, albo jeszcze gorzej. ;) masz rację. jak? jak? jaki niech wracają do Mongolii. "nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło" ( to do drugiej części Twojej cudownej wypowiedzi) dziękuję - owstrentniony, jakbym to dziś się nie golił?
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się