Wstrentny Opublikowano 4 Grudnia 2007 Zgłoś Opublikowano 4 Grudnia 2007 Nie cudzołożył nie kradł nie zabił. Do nieba też nie poszedł bo miał lęk Wysokości.
Wstrentny Opublikowano 4 Grudnia 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Grudnia 2007 dla zatarcia niemiłego wiersza o stereotypie gratis wiersz o świętym człowieku. przynajmniej do przerwy 1:1
Wstrentny Opublikowano 4 Grudnia 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Grudnia 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. doskonale wychwyciłaś ten myk: poszedł w końcu do nieba, czy nie? podpowiedziałbym, ale sam nie znam odpowiedzi. co pozostaje? żaba serdeczna
Fanaberka Opublikowano 4 Grudnia 2007 Zgłoś Opublikowano 4 Grudnia 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. doskonale wychwyciłaś ten myk: poszedł w końcu do nieba, czy nie? podpowiedziałbym, ale sam nie znam odpowiedzi. co pozostaje? żaba serdeczna Chyba poszedł. W swojej świętości osiągnął szczyt, ale tam zakręciło mu się w głowie i spadł... prosto do nieba. :-D
Wstrentny Opublikowano 4 Grudnia 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Grudnia 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. doskonale wychwyciłaś ten myk: poszedł w końcu do nieba, czy nie? podpowiedziałbym, ale sam nie znam odpowiedzi. co pozostaje? żaba serdeczna Chyba poszedł. W swojej świętości osiągnął szczyt, ale tam zakręciło mu się w głowie i spadł... prosto do nieba. :-D popiekło go mówiąc krótko? dziękuję za wnikliwość i świeżość spojrzenia. żaba radosna
Wstrentny Opublikowano 4 Grudnia 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Grudnia 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Chyba poszedł. W swojej świętości osiągnął szczyt, ale tam zakręciło mu się w głowie i spadł... prosto do nieba. :-D zapukał od spodu do piekła ;) nie wszystkie drogi prowadzą do Rzymu (tylko te, które krzyżują się) żaba grudniowa
Wstrentny Opublikowano 4 Grudnia 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Grudnia 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. naprawdę nie mam pojęcia, Marianno kochana?
Wstrentny Opublikowano 4 Grudnia 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Grudnia 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. widzę, że muszę coś jednak dodać do tego co dodawałem wcześniej, przybliżyć tym razem rymami płci pięknej i jakże wdzięcznej szlachetną sylwetkę św. Cykora, co to nie wiedzieć gdzie trafił po śmierci? św. Cykor (małosonecik miasteczkowy) św. Cykor, men z Tomaszowa, życie wiódł ciężkie i męczeńskie: grały mu w żyłach, grały wszędzie organy. Ba, żeby nie żeńskie...Każdemu grają! - każdy powie i do swej baby się przytuli. Ale nie Cykor! - bo był święty, zwłaszcza dla Basi i Urszuli. Urszula była kochanowska, Barbara taka napalona, jakby kto wrzucił do kominka ściętego gromem z nieba klona! Lecz Cykor, pomnij, że był święty, no i poza tym - z Tomaszowa.
Wstrentny Opublikowano 4 Grudnia 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Grudnia 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Cyt zatem, umierać nam razem pora: piosenka o nieudanym przeszczepie Cykorii w Cykora Gdy można kupić wszystko, nawet bliźniego ciało - można trafić na serce, które ciebie kochało. Chodzisz bracie po świecie raz w trampkach, raz w kaloszach (to o porach roku) i łzy wylewasz słone czując, że kogoś kochasz. Skończyć chcesz wreszcie z sobą, ujmujesz tępo brzytwę, ostatni raz patrzysz w lustro a tam... te oczy śliczne te wąsy tak kochane, wysokie czoło, nos prosty i oczy wytęsknione i na policzkach krosty... Serce bije jak Tyson że spotkało cię w końcu, a ty bracie - omdlewasz niczym bałwanek w słońcu. Więc taki morał niech cię po przeszczepie omota: "masz serce? nie patrz w lustro! bo być może... cię kocha?"
Marlett_oraz_Sosna Opublikowano 4 Grudnia 2007 Zgłoś Opublikowano 4 Grudnia 2007 św. Cykor na wysokości:) PozdrawiaMy.
Wstrentny Opublikowano 4 Grudnia 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Grudnia 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. na wysokości nocnika jak zasugerowała św. Cykoria. skądinąd pięknie Wam dziękuję
Stefan_Rewiński Opublikowano 5 Grudnia 2007 Zgłoś Opublikowano 5 Grudnia 2007 Ciekawie podana myśl, pozdrawiam, Stefan.
HAYQ Opublikowano 5 Grudnia 2007 Zgłoś Opublikowano 5 Grudnia 2007 "Chodzisz bracie po świecie raz w trampkach, raz w kaloszach (to o porach roku) i łzy wylewasz słone czując, że kogoś kochasz." nie chodził lecz przenick'ał to w trampki to w kalosze lecz sercem jednym tykał - skąd wiem? z owoców wnoszę... i choćby wsiadł na rower to zejść też musi z niego a wtedy game is over bo ski tkwi w nartach jego ;) świetna miniatura, pozdrawiam
Wstrentny Opublikowano 7 Grudnia 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 7 Grudnia 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. zupełnie nie rozumiem ani tego wiersza ani jego przesłania. pewnie dlatego bardzo mi się podoba. dziękuję
Wstrentny Opublikowano 7 Grudnia 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 7 Grudnia 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. do jej zapisania założyłem odświętny szlafrok i prawie białe rękawiczki bez środkowego palca. starałem się krótko mówiąc. dziękuję
Wstrentny Opublikowano 7 Grudnia 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 7 Grudnia 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. każda sprzeczka jest jak poprzeczka dziękuję, także za poddanie tej niebagatelnej pozłacanej myśli
Wstrentny Opublikowano 8 Grudnia 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 8 Grudnia 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. coś w tym jest? dziękuję i niech zawsze w nocy czuwa nad Tobą wierszy i myśli mych czytelniku św. Cykor. ten, co nad podłogą Niebo miał - patron pełnych nocników
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się