Adam Burak Opublikowano 2 Grudnia 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 2 Grudnia 2007 Wróciłem z pola bitwy samotny nadając myślom kształt zwalczałem Poezji oddech nieświeży Nadam tytuł miłosny by czytanym być i by powróciła na szaniec z podniesioną głową zostawię choć fragment suchej nitki z kłębka skojarzeń udając że to ścierwo kiedyś było moje Nasze Wasze A te strzępki ciał to tylko rzeźba wczorajsza to strzał prosto w skroń, po którym nie da się umrzeć od razu zostawia dziurę pierwszy z rzędu widzi przez nią mnie Nas Was Krwawy bal krwawa uczta motłoch pieszczony słowem mił..ć klasyczny obraz upadku morału Umiera za mnie Za nas Za was
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się