Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
zwykłemu niezwykłemu
co to nieprzeczyta choć


ciesze się że jeszcze
pamiętasz
u mnie nie najlepiej
ale On wie co robi
*
pewnie że tak
nie zapominam
w słowach pamięci
zapisuję

nie całkiem sam doskonały
nawet gdy poprószy
i ruszył

paskudnie się oszukiwać
ty o tym
szukania różnorodne
obijają się o uszy
zahaczają ręce a one?
pytania nieskończone

26.11.07r.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Judytko, TO we mnie trafia
oj, bardzo.... ;)
aż Cię cmoknę, mogę?
:)))

możesz możesz
bierz co chcesz szachrajko :)
mam nadzieję że nie zabijam
dziękuję za obecność
pozdrawiam ciepło
ps. moje cię jest małe
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



możesz możesz
bierz co chcesz szachrajko :)
mam nadzieję że nie zabijam
dziękuję za obecność
pozdrawiam ciepło
ps. moje cię jest małe
no to cmokam siarczyście - cmoooooooooooook! :)))
i zaraz mi się jeszcze policzek
przepali?
:)
Opublikowano

Jakie uwagi - na razie jestem po lekturze około 4 pani wierszy (to mało, ale na razie musi wystarczyć) i nie ogarniam całości. Ale co się odwlecze...
Uwagi:
w słowach pamięci - czy pamięć to na pewno słowa?
nie całkiem sam doskonały - "sam" koresponduje z "On" (takie mam wrażenie), może bez tego?
szukania różnorodne - nie bardzo mi ten wers podchodzi, można to ładniej, szczególnie, że po tym następuje łączenie ich z "uszami" i "rękami" (nie pytam, czemu tak, tylko bardziej na brak celowości tego najważniejszego w wierszu miejsca).
Czyli - temat, treść mam wrażenie, że wyłapuje, troszeczkę bym doszlifował materię.
Pozdrawiam.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



o dziękuję za obecność
to się bardzo zdziwła że
czytałeś Michale, tak bez
Pani i Panie poproszę,
chyba, że jadnak mam
zostawić
to proszę narzekać :)
" sam" z " On" no tak nie
miałobyć w odczycie, cieszy
mnie jeśli czytał Pan, znaczy
czytałeś?
aż niedowierzam;) że się
tak noo ..4y nieźle;)
pozdrawiam ciepło

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • przy świecach zwróconych twarzą do Boga mówili o niej donośnym szeptem recytując słowa psalmów jak wyrok rozsiewany po świecie przez ów nienawistny wiatr  z zachodu   że snuła się po komnatach Csejte gdzie czarne lustra z obsydianu żywią się światłem słońca i duszami twoich ofiar które grzęzną w nich zduszone nieledwie do westchnienia w ciemności że przyodziana  we wstyd księżyca i pożądanie   naga   i upojona grzechem  niczym  wytrawnym winem aż po granice  czystego szaleństwa co noc zatracała się w dzikim  powabnym tańcu w objęciach  Moreny   że skąpana  we krwi młodych dziewic co jak żywica wytoczona ze sosny utrwalała jej młodość i piękno na podobieństwo  bursztynu   czuła się boginią z czystego alabastru gotową   dla samego kaprysu wynosić czy też obalać  bogów nie była  tą Elizabeth czarną orchideą pośród lilii o podciętych nadgarstkach   nie była  tą Elizabeth wyznającą noc dla rozkoszy skrytych w mroku nie była   krwawą hrabiną   była Erzsébet samotną wilczycą wśród sfory surowych szczytów Karpat była Erzsébet szeptuchą w jedwabiach nad przepaścią bezmiernej samotności   była córką Devany   umiała czytać  z liści dębów jak ze spłowiałych pergaminów i wsłuchiwać się w kamienie starsze  od krzyża stając się bogatsza o wiedzę ziemi której  nie dotknęła zaraza ani śmierć   w jej rękach dary  matki natury stawały się odpowiedzią na modlitwy chorych  i zatraconych w potrzebie uzdrawiała ciała tak kobiet jak i mężczyzn poskramiając febrę jak sztorm łabędzim skrzydłem i przywracała równowagę  duszom nadgryzionym przez mrok rozplatając zło niczym  splątane warkocze   potrafiła skutecznie wypędzać chłód wgryziony w dziecięce sny aż  do szpiku marzeń i wyłuskać gorzki owoc z łona dziewcząt tak  by mogły spoglądać  w lustro nie pękając na pół   jednak sama po żaglami księżyca  snuła się po ogrodzie pełnym ziół i dzikich kwiatów spoglądając w ciemność jak we własny portret łamiąc się chlebem z ciszą która była jedynym odzewem na  jej samotność  
    • fajne te tłumaczenia, @Andrzej P. Zajączkowski zamieniłbym nosił tam na - zanosił
    • @Poet Ka  tłumaczę oczywiście tak- ale tylko swoje wiersze pisane gwarą warmińską, przekładam na literacki, bo mam do tego prawo, jestem ich autorką, więc oddaję wiernie swoje myśli, to co "autor ma na myśli" czyli translację. Nie tłumaczę innych autorów- bo nie mam na to zgody autora lub jego spadkobierców ( tu wchodzą też prawa autorskie)
    • @Leszek Piotr Laskowski niesamowicie malarski...no i jak zwykle...solidny warsztat!
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...