Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Wśród nocnej ciszy poszedłem do diabła
kiedy pojawiły się wątpliwości

w blasku niejasnego pochodzenia
krzyżują się
nawalone winą anioły
ogłaszając świt bez kłamstwa
cyniczni kolesie opłatkiem leczą kaca

pokrętna logika z ambony
jeśli chcę
to czego chcę
wpierw muszę to oddać innym

On
brakiem działania
został na boga stworzony
prawda to prawdziwe piekło
chyba podpiszemy polisę

szatańska licencja
żadnych cudzych grzechów
wina nie wzbudza podejrzeń

Opublikowano

wersy jak hasła a myśli przewodniej brak. to niby peel taki zbuntowany?-to dlaczego nie zdobędzie sie na oryginalnośc by to wyrazić tylko mówi schamtycznymi słowami-pomieszanie diabłów win i bezgrzechu z aniołami i nagle pojawia się On przez wielkie O-tzn kto co-diabeł został na boga powołany?-a tu bóg nie z wielkiej litery?i ta prawda to piekło i ta polisa-osz nie

nie jest to interesujący wiersz.
dla mnie oczywiście.
pozdrawiam.

Opublikowano

Ciekawy wiersz,
to znaczy wiara.
Chociaż jestem zdania,
że ja idę do domu Bożego
i tam mam ulgę.
W księży nie wieżę,
bo to taki sam człowiek
jak my.
Moja myśl
'ksiądz sie modli za pieniądze,
człowiek za nie się podli'
ale nie można powiedzieć o wszystkich.
Jeden idzie z zamiłowania,
drugi dla pieniędzy,
tak jak człowiek,
w kraju mu mało,
to wyjeżdza,
a nieraz nie musi.
Ojjj ale się rozpisałam.
Pozdrawiam milutko

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Proszalny ten monolog pod lirycznego jest wielowymiarowy. Różnorodność podejmowanych tematów na pewno zaciekawia. Doszukałam się między wersami poszukiwania sensu życia i własnej tożsamości. Zainteresował mnie fragment o tym, że sztuką jest zrozumieć drugiego człowieka , gdy często on sam siebie nie rozumie...   "A teraz chodź i powiedz: kto widział mnie prawdziwego? Komu udała się ta sztuka?"   "Ta sztuka " jest tak trudna, że wątpię, aby komukolwiek się udała, być może w jakimś stopniu, ale na pewno nie w całości...   Podoba mi się motyw podróży ciężarówką i mijanych aut po drodze...Interesująca metafora życia , gdy ludzie mijają się w pędzie zbierając przywołane mandaty.  Wspomnienie o babci nastraja natomiast nostalgicznie, bo często doszukujemy się prawdy o sobie wracając myślami do naszych przodków jak byśmy chcieli coś z tej przeszłości " wydrapać"- zrozumieć i tym samym doszukać się sensu życia...  
    • @Berenika97 ta cisza wyeksponowana w wierszu jest tak namacalna, że czuje się ją wszystkimi zmysłami. Tu słowa są zbędne- jest tylko wspomnienie i pamięć i ten wiersz " pamięta". Ujął mnie spokój bijący z wersów...Nie pozostaje nic innego jak również zamilknąć...
    • @Ewelina Niech nadejdzie Dobra flauta Cicha Bez pracy Na żaglach Niech nic się Nie zdarzy Co trzebaby Nazwać
    • nie warto tylko pracować czasem trzeba odpocząć inaczej świat by zwariował nie byłby sobą   świat nie wytrzyma ciągłej pracy - musi ratować wiarę  kościoły  kapliczki świątynie które są mu bardzo bliskie   które pomagają zrozumieć co to jest człowieczeństwo na czym ono naprawdę polega czemu boi się wojen  kłamstwa   nie  łudźmy się  że liczy się tylko praca praca jeszcze  raz praca świat to jedna wielka tajemnica którą  zawsze warto odkrywać   jakiej  warto poświecić więcej czasu na  jej zrozumienie by o nią się nie  potykać  tylko przeżywać 
    • Ten wiersz tytułu nie potrzebuje na dwa spojrzenia pięknie przystroi strofy, co błądzą po sferze nieba może opowie więcej niż trzeba, albo zamilknie, bo gdy się boi wyśpiewać żale i melancholię wpaść może w dołek co sam wykopie... I w ciszy schowa własną melodię, by spocząć marnie w gwiezdnym okopie, lecz, gdy go miłość ciepłem swym dotknie rozbłyśnie słońcem w sercu stokrotnie.   Ten wiersz jest dziwny, o dziwach prawi trochę dla żartu, trochę dla wprawy, by łamać rymy błądzące wszędzie mając już za nic, co z nich dziś będzie. Ten wiersz relaksik sobie dziś robi odpoczywając na łonie natury rzewną melodią przestrzeń ozdobi śpiewając głośno, prosto pod chmury.   Zapewne będzie trochę czytany , komentarz pod nim może się sypnie, a potem spać pójdzie poobijany, gdy wena w końcu całkiem w nim zgaśnie - co czyni właśnie.   Autor fotografii: Mirela Lewandowska

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...