dalila sandemo Opublikowano 30 Października 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 30 Października 2007 z dotykiem jesiennego słońca uzupełnia puzzle młodości wspomnień maluje bursztynowym pędzlem krętą drogę wtopioną w dłoń w siwych nitkach babiego lata między radościami i utrapieniami życia mimozą wstydliwą pachną nadal obrazy miłości najpiękniejszych krokiem uciętym na leśnej ścieżce zatrzymana przy stawie szumną mową gdzie wiatr na wodzie zmarszczki kreśli wyczekuje echa dawnych lat dzikich w barwy liści wkomponowana z jarzębiną na szyi kasztany zbiera omijając po drodze każdą mrówkę bo dzieckiem można pozostać na zawsze
Konrad Huvavnik Opublikowano 31 Października 2007 Zgłoś Opublikowano 31 Października 2007 Wiersz jest jeśienny, brązowy aż chce się wspominać lato,wiosne ogólnie przeszłość i uczucia z tamtych chwil. Jest ciepły chociaż wspomnienia mogą mrozić, to jednak ja czuje ciepło po przeczytaniu tego wiersza, które rozgrzewa jak dobry grzaniec po zakapiorsku :) Czekam na następny wiersz... pozdrwienia
Magnetowit_R. Opublikowano 31 Października 2007 Zgłoś Opublikowano 31 Października 2007 całkiem przyjemny wiersz, dla mnie zakulało w 2 zwrotce "między radościami i utrapieniami życia " koncówka wg mnie naprawde dobra pozdrawiam
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się