Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

o drugiej w nocy przy wrześniowym pakowaniu
jajek wielkanocnych firmy nestle można przemyśleć
wszystkie swoje lęki od ocieplenia klimatu po rozterki
miłosne można też usłyszeć o zostawionej w kaszmirze
miłości jej włosach i zdejmowanej potajemnie chuście

przy pięćsetnym jajku ze zdziwieniem odkrywam
że osiemdziesiąt godzin tygodniowo to nie problem wieczny
brak czasu nawet się podoba po co znajomi mam
niu frends ich ciągle hałaju i olrajt już nie wadzi
porozmawiać możemy nawet o pogodzie

nad ranem nie wiadomo mgła jest w oczach czy należy
do starego kamiennego miasta widzę jedynie kolorowy
meczet drogowskaz do przedwojennej kamieniczki
pięciu współlokatorów i pięciu małych tęsknot za
chlebem kobietami nalewką wujka bronka tanim dentystą
i tamtą sosną a mi jest głupio że najbardziej brakuje
psa choć tak bardzo kocham rodziców

Opublikowano

oj noj :) jak nosiłam meble w nexcie to do głowy by mi nie przyszlo wtedy ze można o tym wiersz napisac:)a tu prosze,trafnie,trafnie we wszystko co ważne było i mam wrażenie że nie zostało nic poza słowami co chciałeś powiedzieć,wsio zawarło się w tym (troche przydługim,ale warto) wierszu,ode mnie również plus

ps. ciągŁe (?)

pozdrawiam

ps2. tak na serio to odważyłam się już kiedyś i impresja z królestwa lezy w szufladzie,a nad Twoją tak się rozpływam bo ma klimat toćka w toćkę:)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • *** Rychły koniec, takiego związku, gdzie rosną prawa, kosztem obowiązków.   *** Gdy przystaję i zawracam, aby nie iść nadaremnie, nadsłuchuję głosu w duszy - bo mądrzejszy jest ode mnie. *** Żeby się podnieść nareszcie i wyprostować pomału, najlepiej zacząć od kroku, który schodzi z piedestału. *** Lubię słowa pełne gracji, czaru, smaku, akceptacji. Jedno wam na ucho powiem - musi stać za nimi człowiek.  
    • @Gosława dziękuję. Staram się :))  @bazyl_prost czasem same się stawiają  @KOBIETA miło mi. Ukłony :))  @vioara stelelor warto pisać dla takich komentarzy :)) @Marek.zak1 tak, też chyba najbardziej lubię w tę nieokreśloność skręcać. Pozdrawiam Marku!  @Mitylene dziękuję. To ja biorę w siebie te słowa i chyba z rozpędu machnę coś w podobnym stylu.  @Waldemar_Talar_Talar dzięki. Fajnie, że zwracasz na nią uwagę.  @piąteprzezdziesiąte to się bardzo cieszę  @Jacek_Suchowicz fajnie wyszło. Dziękuję 
    • @Migrena Ten wiersz czytam nie jako historię „przejęcia pałeczki”, lecz jako opowieść o podwójnym widzeniu. Robert jest dla mnie realny - zbyt konkretny w detalach, zbyt cielesny w swojej obecności, by był wyłącznie figurą rozszczepienia. Bardziej czuję, że narrator staje się mimowolnym świadkiem czyjegoś mroku, aż granica między obserwacją a przeżywaniem zaczyna się zacierać. Najbardziej porusza mnie nie młotek ani trofea, lecz ojcowska czujność. Strach o córkę jest prawdziwy, organiczny. To nie brzmi jak głos sprawcy, tylko człowieka, który boi się, że zło może przenikać przez samo patrzenie. „Śniłem o nim. Za niego.” – odbieram jako doświadczenie empatycznego wchłonięcia cudzego ciężaru, a nie jako przyznanie się do czynu. Ten wiersz pokazuje, jak blisko potrafi podejść cudza ciemność, jeśli długo się jej przyglądamy.   Ale orzech do rozgryzienia zostawiłeś  
    • @Berenika97

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • @Tectosmith Mimo wszystko życzę Ci, żebyś zrobił kiedyś taką kanapkę i zatrzymał się nad nią na chwilę. Tak jak ja nad Twoim wierszem. 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...