Judyt Opublikowano 14 Października 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 14 Października 2007 piszę modlitwę słów tańczącym smutkiem dłoń przemieszcza błogosławieństwa pragnie bliżej oddawać uzdrowienia w całości pourywanych części głębia kruszonych dwóch minut zaniedbania wczorajsze struny saletyńska pani nie wiedziałam że istnieje kilka razy umieram ale nie sama pomyślę nad szaleństwem sen wyjaśniłby gdyby był autentyczny zmrok Ona bezróżowe czekania to nie jest wiersz nawet woda zastyga 6.10.07r.
Pancolek Opublikowano 15 Października 2007 Zgłoś Opublikowano 15 Października 2007 Judytko, przeczytałem parę razy i podoba mi się bardziej, niż poprzednie Twoje. Odczytuję go trochę jako modlitwę, trochę jako wierszowaną historię o peel'u, który się nawraca (?). Jakiś cios skłonił go do poznania siebie (i Boga) na nowo; te pourywane części i zaniedbane struny mogą być chorobą albo rodzajem tragedii. Bez względu na to, czy poszedłem w dobrym kierunku, daję plusików parę! PS: Trochę puenta nie zazębiła mi się, ale nie zabiera niczego całości, więc jest ok. +++ Wiel/uśmiechu, Judytko! ;)
Boskie Kalosze Opublikowano 15 Października 2007 Zgłoś Opublikowano 15 Października 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Zostawiłem, bo bardzo mi podoba. Bezróżowość kojarzy się z ciemną nocą, zastygająca woda z mrozem za oknami. Smutek, samotność, czarny łabędź który został na zimęwśród nocnej ciszy hej kolęda kolęda... kolędę śpiewam dziś tobie który byłem czarnym łabędziem zaplatanym w sitowiu twoich włosów a ty spięłaś je w warkocz i odeszłaś w cichą dobrą noc wśród nocnej ciszy gniazdo mam w twoich włosach wśród nocnej ciszy jest cisza po mnie cisza co nie uniosła się jesienią na skrzydłach nie uleciała niebem przed siebie hej kolęda kolęda... kolęda z czarnym łabędziem
Ewa_Kos Opublikowano 15 Października 2007 Zgłoś Opublikowano 15 Października 2007 pojmuję Twoje poezjowanie na swój sposób:)))Używasz skrótów myślowych i dla mnie jest to rodzaj spóźnionej modlitwy, nadziei na naprawienie czegoś ważnego....Tak sobie myślę i oczywiście podoba mi się to, w jaki sposób piszesz, pozdrawiam z plusem zasłużonym:)))) EK
Katarzyna Leoniewska Opublikowano 15 Października 2007 Zgłoś Opublikowano 15 Października 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Odtąd świetne, Judytko!
Judyt Opublikowano 15 Października 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 15 Października 2007 o..przeczytałam parę razy i myślałam i myślałam i pomyślałam, że to kompletna draka wyszła z tamtego owego ;) niemniej dziękuję serdecznie każdemu z osobna za czytelność i.. Pancolku: dziękuję za tą garskę a zazębiać się tak nie można;) Boskie: hm bezróżowość z ciemną nocą (ciekawe:)) chociaż z kolędowaniem to mógłbyś się powstrzymać, chyba nie ten czas, dzięki chociaż Twoją interpretację odczuwam jako z działu " osobiste" cieszę się, że jesteś, Ewo: modlitwy spóźnione(...) kłaniam się wdzięcznym ukłonikiem, jedno haiku spróbowałam :P mm tak Kasiu: cieszę się, że Ci się spodobało :) aby zaspokoić poezyjną nutę wyinterpretuję, że każdy z Was naprawdę widzi swoim okiem, na pewno odczytuje zawsze z odrobiną swojego pięknego spojrzenia, jeśli miałabym wyjaśniać proszę pytać na następny raz a może odpowie cisza, jedno:zdarzają się dni ujście znajdują wychodzą dziurami innymi wytworami
Boskie Kalosze Opublikowano 16 Października 2007 Zgłoś Opublikowano 16 Października 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Raczej naturalne :) Od tysięcy lat świt kojarzy się z różem, stąd choćby: Jutrzenka, różanopalca Eos. Dlatego bezróżowowość to noc, która nigdy się nie kończy, a która jest najdłuższa? Ta, w której śpiewa się kolędy. Myślę, że teraz już wszystko jest zrozumiałe :) Pozdrawiam.
Judyt Opublikowano 16 Października 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 16 Października 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Raczej naturalne :) Od tysięcy lat świt kojarzy się z różem, stąd choćby: Jutrzenka, różanopalca Eos. Dlatego bezróżowowość to noc, która nigdy się nie kończy, a która jest najdłuższa? Ta, w której śpiewa się kolędy. Myślę, że teraz już wszystko jest zrozumiałe :) Pozdrawiam. Boskie! o tak:) pięknie wyjaśniłeś :))) pośpiewam sobie, co za ciemna masa;) teraz rankiem mniej jest koloru tego, chociaż wieczorami nawet są smugi fioletu, dziękuję serdecznie
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się