Boskie Kalosze Opublikowano 14 Października 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 14 Października 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Tu też się nie zgodzę - pan jest ze średniowiecza? Choćby o turpistach słyszał? Pięknem samym w sobie można się dosłownie... zesrać. Nie ja jeden tak uważam, proszę bardzo, o takich poglądach jak pana:ZACHWYCENIE Gdy czasem młoda polonistka Taka naiwna, schludna taka, Egzaltowana, świeża, czysta, Że chciało by się siąść i płakać. Więc gdy ta polonistka właśnie Małpując młodopolskie pozy Wybiegnie o porannym czasie Boso na łąkę między brzozy, Poigra z pliszką i skowronkiem Oraz z pudliszką i z biedronką, Przywita ze wschodzącym słonkiem, Wołając: - Witaj jasne słonko! Z róż i powojów splecie wieńce, Pomacha rączką do motyla, Kraśnym obleje się rumieńcem Widząc jak pszczółka kwiat zapyla. Coś z Anny German gdy zanuci, Wyrecytuje coś z Asnyka, A potem bardzo się zasmuci Nad żabką, którą bocian łyka, I chcąc zapłakać nad półtrupem (bo drugie pół ten bocian urwał) Wlizie tą bosą nogą w kupę I wyda okrzyk: - Ożesz kurwa! To - jeśli byłbym na tej łące Naocznym świadkiem tego zgrzytu - Jak jestem facet niepijący, Pół litra wychlałbym z zachwytu! " Andrzej Waligórski Reasumując: nie musi się panu podobać wiersz "Wśród nocnej ciszy" ale powinien pan uszanować powód, dla którego go napisałem i to, czemu zdecydowałem się na taką "komiczną" w opozycji do piękna Arii Cherubina "Non so piu..." formę przekazu.
Boskie Kalosze Opublikowano 14 Października 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 14 Października 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Pomyślałe, że za a a a a a a a a a a a... też pan mnie obsztorcuje, bo pewnie nic panu nie mówi? Proszę odsłuchać tego kawałka Der Holle Rache kocht in meinem Herzen www.amazon.com/Opera-Pleasure-Mozarts-Magic-Highlights/dp/B0000269YX/ref=sr_1_1/102-3315642-4150557?ie=UTF8&s=music&qid=1192366493&sr=8-1
Krzysztof Adam Meler Opublikowano 14 Października 2007 Zgłoś Opublikowano 14 Października 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Pomyślałe, że za a a a a a a a a a a a... też pan mnie obsztorcuje, bo pewnie nic panu nie mówi? Proszę odsłuchać tego kawałka Der Holle Rache kocht in meinem Herzen www.amazon.com/Opera-Pleasure-Mozarts-Magic-Highlights/dp/B0000269YX/ref=sr_1_1/102-3315642-4150557?ie=UTF8&s=music&qid=1192366493&sr=8-1 Doprawdy się nie rozumiemy. Tu nie forum muzyczne, drogi Panie. Robienie ze mnie oszołoma, nieznającego się na Pańskim urojonym hobby, zaczyna mnie powoli irytować, ale to tylko dowód Pana chorej ambicji. Treść to dno, a tylko tę się tu ocenia.
Pan poeta Opublikowano 14 Października 2007 Zgłoś Opublikowano 14 Października 2007 przepraszam że się wtrącam, ale tym razem stanę po stronie Boskich kaloszy, doczepianie jakichkolwiek zwar w treści, nie ma sensu, jeżei ta treś wnika w dany cel liryczny.mówiąc prościej, panie krzysztofie, pańskie aspiracje względem treści nie mogą być podstawne, jeżeli oponent adresuje utwór komuś lub czemuś.przecież utwór może być bezpodstawny dla pana, a dal adresata może zawierać mnóstwo peelowskich wartości.a to z rymami to już zupełnie niezrozumiałe. pozdrawiam
Krzysztof Adam Meler Opublikowano 14 Października 2007 Zgłoś Opublikowano 14 Października 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Ja odsyłam wobec tego obydwu Panów na nowe forum - [url]www.poezja.ort[/url]. Tam zamiast "Wesela..." ułożycie wspólnie taniec chocholi.
Echnaton Opublikowano 14 Października 2007 Zgłoś Opublikowano 14 Października 2007 Tekst jest bardzo lichy i pod względem treściowym jak i warsztatowym. Obraża mnie jako wielbiciela i odbiorcę muzyki klasycznej i opery, nic Pana nie usprawiedliwia o wielkich rzeczach trzeba umieć pisać, a muzyka jest muzyką i jest wielką siostrą poezji. pozdrawiam i czasem proszę spuścić uszy i posłuchać rad kolegów z tego forum pieruggoss
Boskie Kalosze Opublikowano 14 Października 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 14 Października 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Dziękuję. Właśnie: przecież tekst jest z założenia żartobliwy, więc zupełnie nie rozumiem jak podchodzić do niego z pozycji elegii. Pozdrawiam.
Boskie Kalosze Opublikowano 14 Października 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 14 Października 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Dlaczego mam spuszczać uszy? Wyraziście oddaje pewną sytuację liryczną, jest przewiewny i zrozumiały jak wiersz Waligórskiego. A muzyka nie jest własnością p. Pieruggoss i proszę nie spłycać jej odbioru. Mozart nie po to wyprowadził ją do ludzi, żeby na powrót upychać ją do kościelnych katedr. Rzeczy wielkie w przypadku muzyki nie muszą mieć zaraz słońskich uszów :) Pozdrawiam.
Boskie Kalosze Opublikowano 14 Października 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 14 Października 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. No problem. Ja mogę napisać nawet "Pana Tadeusza". Pozdrawiam.
Boskie Kalosze Opublikowano 14 Października 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 14 Października 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Każda jednostka i każde pokolenie znajduje w dziele Mozarta coś innego; jedynie człowiekowi tylko "wykształconemu" albo też zupełnemu barbarzyńcy dzieło to nie mówi nic. Alfred Einstein
Echnaton Opublikowano 14 Października 2007 Zgłoś Opublikowano 14 Października 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. i tym tekstem pokazał pan swoją głupotę, zadufanie w sobie i Bóg wie co jeszcze :/ Przepraszam, ale nie szanuje ludzi, którzy, jest takie przysłowie "Wyżej sro niż dupe mo", i właśnie takich ludzi nie lubię, i gdy targa się pan na takie dzieło jak Pan Tadeusz pokazuje Pan tylko swoją głupotę jak już wyżej pisałam. Szkoda, że Pan to napisał, bo nawet zaczynałam Pana lubić, że jest Pan wytrwały walczy do końca o swoje, ale taki tekst :/ asz szkoda słów... pozdrawiam
Boskie Kalosze Opublikowano 14 Października 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 14 Października 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. A skąd pani wie? Znam jeszcze kilu ludzi, którym nie sprawiłoby to kłopotu poza niepotrzebną stratą czasu. "Pan Tadeusz" nie był nawet przez współczesnych poetów ceniony wysoko (choćby Słowacki nabijał się z tego dzieła) ponieważ jest raczej prozą ubraną w rymy.
Krzysztof Adam Meler Opublikowano 14 Października 2007 Zgłoś Opublikowano 14 Października 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. A skąd pani wie? Znam jeszcze kilu ludzi, którym nie sprawiłoby to kłopotu poza niepotrzebną stratą czasu. "Pan Tadeusz" nie był nawet przez współczesnych poetów ceniony wysoko (choćby Słowacki nabijał się z tego dzieła) ponieważ jest raczej prozą ubraną w rymy. To ja Panu odpowiem, jak Mickiewicz Słowackiemu: "Poezja Twa to gmach wielki, ale Boga w nim nie ma". Ignorowanie ducha dzieła jest częstym błędęm "genjuszów", których tu było i będzie ną pęczki. Żal.
Boskie Kalosze Opublikowano 14 Października 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 14 Października 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Geniusza zrozumie tylko drugi geniusz, więc na pewno żaden z nich nie trafi pod strzechy. Zostając przy muzyce, pan mówi o Dodzie bo ma miliony wielbicieli? Mozart przy niej to betka, wystarczy zobaczyć ile czyich płyt idzie więcej. Pan hołdujesz popkulturze i popcornowi w kinach na hollywoodzkich produkcjach. Żałosne.
Boskie Kalosze Opublikowano 14 Października 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 14 Października 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Właśnie, panie Meler :) Tak zerknąłem sobie na pańskie dwa dzieła tutaj i nie rozumiem, jak pan może mi zarzucać Częstochowę? Czyżby chodziło o coś innego niż rzeczowa i konstruktywna krytyka? Weźmy "Panta rhei" www.poezja.org/debiuty/viewtopic.php?id=64364 pudrowy - zatokowy, konserwacja - defekacja (fu, co za brzydko brzmiące słowo - poeta by tak nie napisał ;)) wzbroniony - powieszony. Poza tym takie to jakieś napuszone, jak przemowa: "lecz tynki się sypały" - to ma być pewnie przykład poważnego utworu? Słabe poetycko obrazy, powiedzmy pierwszą zwrotkę warto byłoby zacząć jakoś tak: świat mój pudrowy róż na twarzy lepi zmarszczki oddech stępiony nóż chleb mu nie wystarczył Proszę zobaczyć, ile w tym momencie zyskałby pan znaczeń (na przykład przerzutnia z nożem nabierającym nowego znaczenia) zamiast wymieniać wers po wersie co jest co. Na tym wiersz mógłby się właściwie skończyć, bo nic pan więcej nie powiedział. Przepraszam, że tutaj, ale postanowiłem nie komentować wierszy, żeby oszczędzić sobie przykrości. Pozdrawiam.
Krzysztof Adam Meler Opublikowano 14 Października 2007 Zgłoś Opublikowano 14 Października 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Właśnie, panie Meler :) Tak zerknąłem sobie na pańskie dwa dzieła tutaj i nie rozumiem, jak pan może mi zarzucać Częstochowę? Czyżby chodziło o coś innego niż rzeczowa i konstruktywna krytyka? Weźmy "Panta rhei" www.poezja.org/debiuty/viewtopic.php?id=64364 pudrowy - zatokowy, konserwacja - defekacja (fu, co za brzydko brzmiące słowo - poeta by tak nie napisał ;)) wzbroniony - powieszony. Poza tym takie to jakieś napuszone, jak przemowa: "lecz tynki się sypały" - to ma być pewnie przykład poważnego utworu? Słabe poetycko obrazy, powiedzmy pierwszą zwrotkę warto byłoby zacząć jakoś tak: świat mój pudrowy róż na twarzy lepi zmarszczki oddech stępiony nóż chleb mu nie wystarczył Proszę zobaczyć, ile w tym momencie zyskałby pan znaczeń (na przykład przerzutnia z nożem nabierającym nowego znaczenia) zamiast wymieniać wers po wersie co jest co. Na tym wiersz mógłby się właściwie skończyć, bo nic pan więcej nie powiedział. Przepraszam, że tutaj, ale postanowiłem nie komentować wierszy, żeby oszczędzić sobie przykrości. Pozdrawiam. Proszę bronić siebie, a nie porównywać do innych. Geniusz nie szuka porównania, jako nieporównywalny. Niniejszym przyznał Pan, że nie umie przyjąć krytyki. O ile się zresztą nie mylę, moje "Panta rhei" było miło przyjęte przez ludzi bardziej dla mnie znaczących, bo coś jednak wnosiło. Pana ocenę mam w poważaniu równie wielkim jak idee, które Pan za idee uważa. Ignorancja i separatyzm artysty to fantazmat Młodej Polski - żałosnej degrengolady, z której wyrwało się niewielu. Pan? Byłby wtedy w większości. Polecam wehikuł czasu i może też odrobinę codzienności - otworzyć okno, poczuć świat, a nie pożółkłe schematy patosu oblizywać niedouczonym jęzorem idiotyzmu. Za odwołanie się do wiersza w ocenie wiersza i zajmowanie się nie krytyką, a obrażaniem oczywiście odpowie Pan z Regulaminu. Może szczęście po raz kolejny mi dopisze i Pana odwłok zniknie z niezanieczyszczonej stęchłym wyziewem próżności dotąd przestrzeni orgowej.
Boskie Kalosze Opublikowano 15 Października 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 15 Października 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Jakiej krytyki? Częstochowski rym to rym czasownikowy: zrobiłem - uśpiłem, stanęliśmy - poszliśmy, wtrąca - zmąca bo lużywany często (jak to czasownik w polskiej mowie) więc nie zgadzam się z panem i odsyłam choćby do sonetów Leopolda Staffa, który stosował rymy gramatyczne. Wikipedia:rymy gramatyczne – takie same końcówki gramatyczne wyrazów, np. "różami – dziewczynami" rymy banalne – tzw. "częstochowskie", zbyt często używane, np. "dal – żal" Chodzi o to, ze nie wiadomo o co panu chodzi? ;) Atakuje pan mój punkt widzenia, a po to przecież napisałem ten wiersz. Wyjaśniłem nawet na przykładach, ze nie mnie pierwszemu aria Cherubina skojarzyła się ze śmietnikiem i rzeczami przyziemnymi (anioł na rowerze, pióra i szkło, bałagan i czarna przepaska na oczach będąca metaforą nocy). Jak widać, w wielkim świecie Opery ktoś to widział podobnie. Przykro mi, mam inne zdanie o tym wierszu. Proponuję zmienić tytuł na: "Pompateja" To pasuje do pana. Pan nie krytykuje tylko się czepia. Przyzwyczailem się do podobnych ataków przez słabiej piszących i potrafię taki niemerytoryczny atak rozpoznać. Proszę zacząć od nowa i konkretnie: o co panu właściwie chodzi, co ma pan do zarzucenia wierszowi? Rymy, które sam stosuje? Groteskową z założenia treść, która panu wyszła niechcący przy poważnym w zamiarze wierszu? Pan właściwie przyszedł po prostu sobie poużywać, to widać jak na dłoni.Równie dobrze można się czepiać zacytowanego przez mnie wiersza Waligórskiego (rymy, niepoważna treść , brak szacunku do dziewiczej, prostolinijnej "polonistki"). Tymczasem wiersz Waligórskiego jest świetny, wesoły ale mądrzejszy niż wiele innych, sztucznie nadymanych.
Krzysztof Adam Meler Opublikowano 19 Października 2007 Zgłoś Opublikowano 19 Października 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. W Pana wydumanym jednoosobowym światku z pewnością...
Boskie Kalosze Opublikowano 19 Października 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 19 Października 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. W Pana wydumanym jednoosobowym światku z pewnością... Ten wiersz Waligórskiego podoba się przynajmniej jeszcze paru osobom. Natomiast pan jak do tej pory nic równie dobrego nie napisał. I proszę tu bez takich ordynarnych "wydumnym" itp. osobistych przytyków.
Pan poeta Opublikowano 19 Października 2007 Zgłoś Opublikowano 19 Października 2007 Tak, Waligórskiego tak): panie krzysztofie, gg?
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się