HAYQ Opublikowano 10 Października 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 10 Października 2007 Przyszedł na cieślę z Białego Kału czas, więc chłopina sztywniał po mału... Aż tu nad ranem, z Zimnych Wód wpadła Maryśka, czyniąc cud! Sztywnienie przeszło!... Do nabiału.
Henryk_Jakowiec Opublikowano 23 Października 2007 Zgłoś Opublikowano 23 Października 2007 Cieśla nadal jest w pół zgięty a jedynie instrumenty gdy ruszane są namiętnie stają w pionie i to chętnie.
HAYQ Opublikowano 29 Października 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 29 Października 2007 Jak Maryś to robi nie wnikam. Wiem jedno - uzdrawia i znika. Lecz miała raz Lacha, a ten... cha, cha, cha cha... - łachotki miał dupek... i kicha!
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się