Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

nie liczę słów zbyt wiele
toczy się niewypowiedzianych
po policzkach gwałtownie
unosząc czasem kąciki ust

nie lubimy umierać
przechodząc na drugą stronę
ulicy dzieci we frygijkach
pod mostem kapie woda

narosimy się jeszcze
słów nie zabraknie

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



to mocny fragment
czapka frygijska to tylko rekwizyt, manifestacja, może złudzenie
ale nie wystarczy ją założyć aby stać się naprawdę wolnym
przejście na drugą stronę ulicy...? - swoisty rodzaj ucieczki
bo 'narosimy się jeszcze'

Marlett, ja bym zrezygnowała z ostatniego wersu
pozdrawiam, :)))
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



a to fajna czapa, takiej mi brak
dziękuję serdecznie
Judyt!
Trudno zbobyć taką czapkę, ale można.:))
Serdeczności.

pewnie tak,
teraz będzie mnie chyba mniej
tutaj
pozdrawiam
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



to mocny fragment
czapka frygijska to tylko rekwizyt, manifestacja, może złudzenie
ale nie wystarczy ją założyć aby stać się naprawdę wolnym
przejście na drugą stronę ulicy...? - swoisty rodzaj ucieczki
bo 'narosimy się jeszcze'

Marlett, ja bym zrezygnowała z ostatniego wersu
pozdrawiam, :)))
INko!
Masz rację, nie wystarczy założyć czapki..
Dorośli nie potrzebują rekwizytów, ale świat dzieci jest inny, szczery w uczuciach.
Bardzo dziękuję.Słoneczka.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • spadł puch swym ramieniem przytulił rozżalonych rozjarzone brylanty na ziemi tliły się w oczach białe morze wzburzyło się po raz pierwszy od dawien dawna chcąc byśmy przypomnieli sobie, jak to jest płynąć po nim saniami   potajemnie zmówił się nieboskłon z chmurami urwiska stanął się przystankami drogi porwą pojazdy chwalić będziemy się i ogrzewać śmiejąc z gniewu, niekiedy i radości   przytulnie będzie aniołem zostać bo w końcu biel nas zewsząd otacza byle dłoni nie zajechać po całości, czymś musimy postawić posągi z węgli i marchewek   wieczór dziś jest specjalny inny niźli zawsze tańczymy nieświadomie pod jednym płaszczem bawimy się jak niegdyś i tylko to się liczy wszystko to, gdy palą się lampy pomimo tego, że marzniemy   uwieczniona kamera taśma przygotowana na niby nijak wszystko dlatego że dnia dzisiejszego, zwykłego jak inne, spadł puch    
    • @Radosław   a Ty jak Kogut…  

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • @KOBIETA Bądź  jak Supernova. 
    • @Radosław   wiem Radosław …niestety to takie silne oddziaływanie jest …międzygalaktyczne ;)))) nie wiem jak mogę Tobie pomóc…? ;) 
    • pamiętasz, Paweł, pamiętasz? pierwsze power chordy, tank mana, tiananmen square? to miała być okładka, debiut nasza pierwsza płyta pamiętasz j.p i a.c.a.b? pamiętasz refuse/resist, Badylaka, Siwca, płonącego mnicha? pamiętasz wolność, równość, braterstwo pamiętasz solidarność w szkolnych podręcznikach? pamiętasz? mieszkałem na Broniewskiego ty na Bohaterów Warszawy, razem rżnęliśmy karabinami w bruk ulicy. krzyczeliśmy sprejami na murach drabinkami sznurówek na glanach szliśmy z dumnie podniesioną głową po Władysława Orkana nie wiesz jak mnie to dziś boli kiedy mówisz z wyższością w swym głosie "było się słuchać co mówią jej władze" "śmierć takich głupich suk to mam w nosie"
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...