Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Przemijanie blado b . lado

mucha gęstnieje w zapajęczynionej szklance,
tyka wskazówka zegara
cegła po cegle burzy się domy,
wulkany, kruszy długopis
zielona jeszcze przenica w pięciolini rowu
traktuje wschód.

rozpamiętujemy rzeczy
niewyspane w trupiej czaszce
wszystko tak prędko mija
mijane przez wszystko co nie mija
czeka w łuskach chmur jakaś moc
tajemniczo na nas wgapiona

miażdży się kolejne kartki w palcach
coraz mniej dotykających
na gorących szosach
już nie tylko ludzie wpadają na gliniane formy
ropiętych guzików.

rozpięte guziki spadają w dół jak ptasie czapy

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Trzeba to było napisać Krzysztofowi Baczyńskiemu i wysłać na adres 1 września 1939 :-)
Pan poeta nie wygląda na młodego, wręcz przeciwnie - choćby błędy świadczą o wieloletniej naleciałości.
Młody organizm szybko nabiera sił, podobnie młody człowiek szybko się uczy, tym bardziej wypisując dzień w dzień tak wiele słów już dawno znałby je na pamięć, jak dziecko zna na pamięć krainy każdego poziomu Diablo II.

Pozdrawiam.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • przed przejściem na ty przystanęliśmy przy swoim ja               
    • Och, jak pięknie, jak wspaniale uczestniczyć w ludzkim szale! Szala, ta ze złym uczynkiem, z wolna spada, my zaś z winkiem uwielbiamy (aż mam ciarki) wciąż opróżniać nasze barki! Winko? Jasne. Wina? Skądże! Upijamy się, lecz mądrze, choć mądrością nie grzeszymy. Instynkt chroni nas od winy. Grzechy nasze zgoła inne: czasem rzadkie, czasem płynne. Płynnie oceniamy ludzi, rzadko zaś w nas żal ktoś wzbudzi. Z nas są przecież sprytne głowy. Mózg nam działa do połowy. Drugą z połów, wiecie sami, zatruwamy tabletkami. Ból się kryje, smutek znika, w tle mordercza gra muzyka. Ale wszystko bardzo skrycie, uwielbiamy mianowicie skrywać nasze złe skłonności pod postacią jawnej złości. Choć kochamy zabijanie (czasu, gdy czas na czekanie albo siebie, świetna sprawa), to niesłuszna jest obawa, że chwycimy wszyscy pałkę  i się wybijemy całkiem. Jeśli już, to może Ziemię zniszczy nasze ludzkie plemię, gdyż jesteśmy dość nieziemscy, by wyjść z tego jak zwycięzcy. Świat posunął się do przodu. My też nie zwalniamy chodu. Chód przemienia się w wyścigi o złapanie wyższej ligi. Kto na mecie pierwszy stanie, ten wygrywa umieranie, lecz w niewiedzy i uśmiechu, które schwycą go w bezdechu.
    • @MIROSŁAW C. Dziękuję :))
    • przeczytałem i jestem na nie wiele rzeczy brakuje ale nie pora na wykład  może kiedyś w wierszu zamknę ale forma owszem jest pomysł;)
    • @Radosław a tylko walet stał i się śmiał wiedział kto kim jest naprawdę poszedł do wpatrzonych w niego blotek :)))
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...