Regina Misztela Opublikowano 22 Września 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 22 Września 2007 "A jeśli przyjdziesz do mnie ponownie A jeśli jednak nie. " Bo to jest tak, że każde rozstanie z cyklu : never again zawsze ma swój powrót. Jechać taksówką do domu i błądzić w niej jakby to wolność rozsadzała ściany i klamki i szyby. Pejzaże jak małe huśtawki migają w głowie, zaraz musimy usunąć pewne urodziny i jeszcze kilka niemiłych wydarzeń. Na imię jej było : nieznane: i nawet jej nie lubiłem. Mawiałeś. Albo że mimo to mam fajną pupę. Dziękuję. I przez ten cały coraz więcej detali pod skronią. Hotele mają wreszcie swoje nazwy, ulice domy i przecznice, a język ściera się z powietrzem. Ta najważniejsza scena odbija się w dłoniach albo jest tylko ciałem, którego nie można przyłożyć do ust. Ale że mimo to mam fają pupę. Dziękuję.
Karolina Walczyńska Opublikowano 22 Września 2007 Zgłoś Opublikowano 22 Września 2007 Fajne, ciekawe i zajmujące. Naprawdę fajne. Jest mi tak "dziwnie" spokojnie po przeczytaniu twojego wiersza. Masz fajny styl będe cześciej cię czytać. Zapraszam do komentowania moich wierszy
Messalin_Nagietka Opublikowano 22 Września 2007 Zgłoś Opublikowano 22 Września 2007 no nie wiem, czytam kolejny raz i czyta się mi jak prozę - przekonaj mnie Regino, że gdzieś tu jest poezji ździebko MN
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się