Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

tylko twoje oczy poza ewolucją
po staremu pociąg się spóźnia
więc czekam i czekam jeszcze
przez chwilę mniejsze drżenie kończyn
przy barze duszno na ulicy chłodno
więc słońce lekkie pochyla się
na skraju urwiska co rośnie
w pokoju obok na pewno
mają papierosy
są zbyt spokojni

Opublikowano

wszystko mija poza uczuciem. troszeczkę monotonii w życiu peela.
parę ciekawie zastosowanych przerzutni, trafne spostrzeżenie
a propos fajek. nieźle hamują przypływy emocji w człowieku, tłumią je.
z czystym sumieniem mogę powiedzieć wierszowi - tak.

pozdrawiam.

Opublikowano

A ja bym może tak:

tylko twoje oczy są poza ewolucją
od kiedy pociąg się spóźnia
czekasz i czekam jeszcze
przez chwilę coraz mniejsze drżenie
przy barze duszno na ulicy chłodno
słońce pochyla się lekko
na skraju urwiska co rośnie
w pokoju obok zasypiasz

To taka moja wersja bez papierosów
i po kobiecemu. Twoja wersja również
przyciąga skoro zatrzymała mnie na
tak długo. Ciekawie piszesz, już kiedyś
to chyba powiedziałam. Pozdrawiam

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Kasjopeja. ... niestety często się mylimy tam miłości nie zobaczymy    ona cały czas nas widzi jest nieśmiała więc się trochę wstydzi ...  
    • Na ziosna kożdan czekoł. Na długsze dnie, słónko i pozietrze feniejsze. Eszcze sila a łogródek i gymizo tak puchnąć bandzie aż w głozie sia pomnianiało. Zietrzyk leciuchny i modry- my na Warniji niebo mowamy Ciajżka robota w polu potam, To nic. Jek spsik i śpsiyw. Tajskno am Boże.             Na wiosnę każdy czekał. Na dłuższe dnie, na słońce i pogodę fajniejszą. A z ogrodu kwiatowo- warzywnego taki zapach. że w głowie będzie szumiało. Jeszcze chwila A wietrzyk błękitem tak lekki my na Warmii to niebo mamy. I czeka ciężka robota w polu potem. Nic to. Sen mi się przyśnił i śpiew. Tęskno mi Boże. Na biurku dziadkowego Biedermeiera, miłość na chwilę sobie przysiądzie. Latawce zdmuchnie i pył z książek. Ona w kieszeni ma nieważny bilet, wciąż się śmieje z tego samego żartu. Promyki chabrów jasne jak fiolet. Odejdzie wraz ze mną jak hartu epolet. Drogą do Mamy Boga i Nieba. w ten czas, gdy będzie trzeba.   ( Gwarą warmińską. I przekład z dodanymi dwoma strofami)    
    • @viola arvensis ... i wreszcie ot tak siebie zobaczyłem  sam się zdziwiłem   nie ja tym przypadkiem byłem jak to się stało że się pomyliłem  ... Pozdrawiam serdecznie Miłego dnia 
    • @Annna2No nie wiem, miałem namyśli, że gdzieś się podziało :)
    • @Marek.zak1 Jeśli fakt zatopienia będzie miał miejsce wystąpi również ciężkość niemiłosierna. Zresztą jednego zatopisz, a drugiego tym samym uniewinnisz, bo winny w tym przypadku nie odpowie za swoje czyny. Myślę, że tak, że takie sytuacje też mogą mieć miejsce. Pozdrawiam i dziękuję za lekturę. Też M. 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...